Logo Przewdonik Katolicki

Za wolność, niepodległość i wiarę

Katarzyna Jarzembowska
Fot.

W Bydgoszczy 67. osobom wręczono Krzyże Zesłańców Sybiru. Odznaczenia zostały przyznane przez prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Lecha Kaczyńskiego. W uroczystościach wzięli także udział kapelani Związku Sybiraków oraz bp Jan Tyrawa. Ordynariusz diecezji bydgoskiej podkreślił, że mimo zła, jakiego doświadczyli sybiracy, ostatnie słowo należy do sprawiedliwości. Dobro...

W Bydgoszczy 67. osobom wręczono Krzyże Zesłańców Sybiru. Odznaczenia zostały przyznane przez prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Lecha Kaczyńskiego. W uroczystościach wzięli także udział kapelani Związku Sybiraków oraz bp Jan Tyrawa.

Ordynariusz diecezji bydgoskiej podkreślił, że mimo zła, jakiego doświadczyli sybiracy, ostatnie słowo należy do sprawiedliwości. – Dobro zawsze zwycięża. Wielkością chrześcijaństwa jest to, że nie akceptuje zła. Przykładem takiej niesprawiedliwości są sybiracy. Dzisiaj chcemy im podziękować za to wszystko, co dla nas uczynili – powiedział.

Mirosław Myśliński, prezes zarządu oddziału Związku Sybiraków w Bydgoszczy, razem z matką i siostrą został deportowany 13 kwietnia 1940 roku. – Preambuła do ustawy, dzięki której uchwalono to odznaczenie, mówi, że jest to krzyż za wierność wolności i niepodległości. Chcemy dzisiaj podkreślić, że represje, jakie wobec nas stosowano w 1939 roku, tej wolności, niepodległości i wiary w korzenie chrześcijańskie nam nie zabrały. To właśnie wiara była naszą siłą. Pomimo wielu niezałatwionych spraw ze stroną rosyjską, czujemy się usatysfakcjonowani – powiedział.

Jan Rapacewicz podczas zsyłki na Sybir dopiero przyszedł na świat. Wrócił do Polski, mając pięć lat. – Ten krzyż przyjmuję z wielką satysfakcją, że po tylu latach doceniono nasz trud i wysiłek. Z opowiadań mamy pamiętam, że karmiła mnie łupinami od ziemniaków i torfem. Było bardzo ciężko. Dzisiaj wreszcie jesteśmy zauważani.

Danuta Różycka jako jedyna otrzymała Złoty Krzyż Zasługi. Pochodzi z rodziny o głębokiej tradycji patriotycznej. – Zostałam zesłana dlatego, że od trzech pokoleń walczyliśmy o niepodległość. Dziadek był w legionach. Ojciec zginął za ojczyznę. Stryj zasilił szeregi Armii Krajowej. Syn działał w okresie stanu wojennego. Nigdy nie przywiązywałam wagi do wyróżnień. Dla mnie najważniejsza jest praca na rzecz innych. Z tego mam satysfakcję – powiedziała.

Do tej pory Krzyże Zesłańców Sybiru zostały wręczone siedmiuset członkom bydgoskiego oddziału Związku Sybiraków. Uroczystość została zakończona spotkaniem, podczas którego sybiracy przełamali się opłatkiem z biskupem Janem Tyrawą.

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki