Tajemnicze ślady

Segno di Dio, czyli boski znak tak tłumaczył etymologię włoskiego słowa disegno (rysunek) Federico Zuccaro. Jeszcze przez dwa tygodnie możemy oglądać w Muzeum Narodowym w Poznaniu wyjątkową wystawę, na której zgromadzono aż sto arcydzieł włoskiego rysunku z czasów, gdy przypisywano mu niemal mistyczne znaczenie.



Niestety bardzo rzadko organizowane są wystawy,...
Czyta się kilka minut

„Segno di Dio”, czyli boski znak – tak tłumaczył etymologię włoskiego słowa disegno (rysunek) Federico Zuccaro. Jeszcze przez dwa tygodnie możemy oglądać w Muzeum Narodowym w Poznaniu wyjątkową wystawę, na której zgromadzono aż sto arcydzieł włoskiego rysunku z czasów, gdy przypisywano mu niemal mistyczne znaczenie.

Niestety bardzo rzadko organizowane są wystawy, na które składają się rysunki. A to z powodu ich delikatności. Przechowuje się je w ciemnych zakątkach muzealnych magazynów, nie eksponuje na wystawach stałych, bo bardzo źle znoszą jasne światło. Taka ekspozycja musi spełnić bardzo rygorystyczne wymagania: odpowiedni półmrok, właściwa temperatura otoczenia i wilgotność powietrza – inaczej delikatne kartki papieru liczące setki lat rozpadną się w proch, a atrament stanie się całkiem niewidoczny. Wielki podziw należy się dyrekcji Musée des Beaux-Arts w Rennes za to, że wypożyczyła swoją najcenniejszą kolekcję rysunku renesansowego i manierystycznego. Niektóre z nich należały niegdyś do legendarnego Giorgia Vasariego, pierwszego historyka sztuki. Zostały wykupione przez bankiera króla Francji, Pierre’a Crozata, który posiadał ich oszałamiający zbiór – około 19 tysięcy! Koleje losu sprawiły, że wiele z nich znalazło się później w gabinecie osobliwości bardzo ciekawej postaci – arystokraty i erudyty Christopha-Paula Robiena (1698-1756). Skonfiskowane podczas rewolucji ostatecznie pozostały w Rennes. Dzięki nowym zakupom stworzyły jedną z najznamienitszych kolekcji w Europie.

Pożółkłe kartki, małe i trochę większe, ledwo widoczne ślady rysunku, kreski delikatne, a czasem bardzo zamaszyste i zdecydowane – zostajemy zaproszeni do kontemplacji i przebywania sam na sam z artystą, z jego prawdziwą osobowością. Ułatwi nam to ciekawa aranżacja przestrzeni autorstwa Rafała Górczyńskiego, która skutecznie izoluje od świata zewnętrznego.

Leonardo da Vinci, Sandro Botticelli, Donatello, Pontormo, Filippo Lippi, Correggio i wielu innych mistrzów pokazuje swój warsztat nie przez ukończone dzieło, ale bardzo osobisty szkic. „Boski znak”. Ślad swej ręki. Szybką myśl.

Muzeum Narodowe w Poznaniu

„Sto arcydzieł rysunku włoskiego z Musée des Beaux-Arts w Rennes”

wystawa czynna do 7 stycznia

kurator: Danuta Rościszewska

szczegóły: www.mnp.art.pl

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 52/2006