Opieka nad dziećmi, przebywanie ze starszymi osobami, spotkania z ludźmi niepełnosprawnymi,...
Zdobywanie wiedzy, rozwijanie nowych umiejętności czy nauka języków obcych niektórym studentom po prostu nie wystarcza. Mimo natłoku zajęć na uczelni znajdują jeszcze czas dla innych ludzi. Pomoc, której udzielają, sprawia im wiele radości i uczy czegoś znacznie ważniejszego niż najlepsze uniwersytety...
Opieka nad dziećmi, przebywanie ze starszymi osobami, spotkania z ludźmi niepełnosprawnymi, przygotowywanie i roznoszenie paczek świątecznych to tylko niektóre formy wolontariatu studenckiego. Młodzi ludzie starają się pomagać innym, bo wierzą, że w ten sposób są w stanie zmienić rzeczywistość, w której żyjemy.
Dlaczego wolontariat?
Anna Oskwarek jest studentką IV roku stomatologii na UJ w Krakowie. Wolontariuszką została w klasie maturalnej, wówczas odwiedzała pacjentów w szpitalu oo. Bonifratrów. Była również opiekunką podczas półkolonii letniej dla dzieci z wieloproblemowych rodzin krakowskich. Uczestniczyła także w akcji „Świąteczna Paczka”. A na czym ona polega? Wolontariusze poszukują najpierw najbardziej potrzebujących rodzin. Następnie odwiedzają ich mieszkania i sporządzają listę potrzeb. Anonimowe dane dotyczące problemów rodzin umieszczają w Internecie i szukają osób, które chciałyby się podzielić z uboższymi.
Ania twierdzi, że chęć pomagania innym wyniosła z domu, tak została wychowana. – Wielu ludziom brakuje tak niewiele. Często zwykły uśmiech, krótka rozmowa, okazane zainteresowanie zupełnie zmienia ich sposób patrzenia na świat. Fascynuje mnie dobro, które każdy człowiek nosi w sobie. To wielka radość, gdy mogę pomóc innym to odkryć, zarażając ich chęcią niesienia wzajemnej pomocy – mówi Ania.
Decydując się na wolontariat, Michał Piwowarski, student IV roku stosunków międzynarodowych na AE w Poznaniu, musiał odpowiedzieć sobie na pytanie: mieć czy być? Specyfiką kierunku jego studiów jest ciągłe „doskonalenie się” , a więc dokształcanie, dokształcanie i jeszcze raz dokształcanie. Podobne myślenie w pewnym momencie zaczyna przytłaczać, daje się odczuć brak czegoś. Już prawie rok Michał jest wolontariuszem w Oratorium przy poznańskiej parafii św. Stanisława Kostki. Przychodzi tu przede wszystkim po to, aby pomagać w nauce uczęszczającym do świetlicy dzieciom, opiekować się nimi i rozmawiać. Wolontariat sprawia Michałowi wiele radości i daje poczucie dobrze wypełnionego czasu.
Nie zawsze jest łatwo
Dla osób, które studiowały lub studiują, trudne może wydawać się znalezienie czasu na naukę i na wolontariat jednocześnie. Jednak wolontariusze nie narzekają. Jak twierdzi Ania: – Mówi się, że chcieć, to móc, i że na to mamy czas, na co chcemy go mieć.
– Odkąd jestem wolontariuszem, lepiej organizuję swoje zajęcia, na nic nie brakuje mi czasu. Zrezygnowanie z pozornych przyjemności i spędzanie czasu w bardziej pożyteczny sposób daje satysfakcję – dodaje Michał.
Co jest najtrudniejsze w byciu studentem wolontariuszem?
Joanna Tritt jest na pierwszym roku filologii słowiańsko-polskiej na UAM w Poznaniu. Jeszcze w liceum rozpoczęła współpracę ze Wspólnotą Burego Misia, która opiekuje się osobami niepełnosprawnymi. Asia jest animatorką śpiewu podczas spotkań wspólnoty. Według niej w pomaganiu innym najtrudniejsze jest pozbywanie się własnego egoizmu i myślenia typu: „robię coś dla innych, więc jestem wielki”. – Nasza mała pycha nie może przysłonić nam tego, co w opiece nad innymi jest naprawdę ważne – przyjaźni – mówi Asia.
Michałowi czasem trudno jest pogodzić się z tym, że dzieci nie zawsze chcą skorzystać z jego pomocy. – Dzieciakom czasem nie chce się uczyć, mają zły humor, nie są niczym zainteresowane. Wtedy trzeba stać nad nimi jak stróż, żeby wykonały swoje obowiązki. Ale w sytuacji, gdy dziecko otrzyma w szkole dobry stopień za pracę, którą wykonało ze mną, a nie ja za nie, odczuwam, że to co robię, ma sens.
Jednak warto
Wolontariat to niewątpliwie ogromna korzyść dla tych, którym się pomaga. A co z osobami, które pomocy udzielają, nie oczekując nic w zamian?
– Odkryłam, że wolontariat stał się moją pasją. Dzięki zaangażowaniu stałam się zupełnie innym człowiekiem. Udało mi się pokonać wiele ograniczeń. Znalazłam w sobie ogromny potencjał sił i zdolności. Dzięki temu lepiej poznałam siebie. Sama siebie zaskakuję i to jest wspaniałe – mówi Anna Oskwarek.
Anna Chodorowska, od kilku miesięcy magister farmacji, w czasie studiów była wolontariuszką w Domu Dziennego Pobytu dla Emerytów i Rencistów w Poznaniu oraz pomagała 86-letniej pani Irenie w codziennych czynnościach. Dzięki wolontariatowi miała okazję poznać smutki i radości życia starszych ludzi, ale jak twierdzi – przede wszystkim uświadomiła sobie, że starość może być naprawdę pogodna. Ania mieszka obecnie w Dębnie Polskim koło Rawicza, ale zawsze, gdy tylko przyjeżdża do Poznania, odwiedza panią Irenę.
Monika Maślanka (tegoroczna absolwentka filologii polskiej na UAM, nauczyciel języka polskiego w Zespole Szkół Zawodowych w Rawiczu, podczas studiów wolontariuszka w świetlicy Oratorium-Światełko) twierdzi, że wolontariusze, dokładając każdy od siebie „cegiełkę” dobroci i pomocy, są w stanie diametralnie zmienić obraz świata, który nie zawsze jest dobry.
5 grudnia obchodzony jest Światowy Dzień Wolontariusza. Jednak dla wielu wolontariuszy jest to taki sam dzień, jak każdy inny. Nie oczekują oni na uznanie ze strony innych, lecz często niezauważeni bezinteresownie pomagają. Według wolontariuszy chęć udzielania pomocy musi wynikać z własnej potrzeby. Wolontariat traci sens, gdy pomaga się, bo robią to inni lub dla zdobycia uznania.
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Zyskaj codzienny dostęp do wartościowych treści, które pomagają lepiej rozumieć świat, wiarę i współczesne wydarzenia — gdziekolwiek jesteś i kiedy tylko chcesz.
Co otrzymujesz w subskrypcji?
- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów
- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym
- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej
- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online
- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży
- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF
Wypróbuj bez ryzyka
Rozpocznij od 14 dni bezpłatnego dostępu i sprawdź wszystkie możliwości serwisu.
Po okresie próbnym subskrypcja kosztuje tylko 19,90 zł miesięcznie.
↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.
Subskrypcja roczna

Wybierz dostęp na cały rok i korzystaj z pełni treści w najlepszej cenie — bez przerw i bez ograniczeń.
Co otrzymujesz w subskrypcji?
- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów
- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym
- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej
- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online
- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży
- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF
Najlepsza cena
Wybierając płatność roczną z góry, otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł względem rozliczenia miesięcznego.
- Standardowy koszt w skali roku (płatność miesięczna): 239 zł
- Cena po rabacie przy płatności z góry: 173 zł
↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.













