To dobrze, bo pewien nastolatek już mnie wypytywał o to, czy w wyborach na prezydenta stolicy może wziąć udział każdy, nawet jeśli nie jest mieszkańcem Warszawy. I trudno mu się dziwić, skoro właśnie z tej elekcji uczyniono...
Uff! Nareszcie będziemy mieli niedzielę bez ciszy wyborczej. Choć tym razem, po strasznej tragedii w kopalni „Halemba”, przycichło kilka dni wcześniej.
To dobrze, bo pewien nastolatek już mnie wypytywał o to, czy w wyborach na prezydenta stolicy może wziąć udział każdy, nawet jeśli nie jest mieszkańcem Warszawy. I trudno mu się dziwić, skoro właśnie z tej elekcji uczyniono sprawę ogólnopolską. Piszę te słowa w przededniu drugiej tury wyborów, więc nie wiem jeszcze, jaki będzie ich ostateczny wynik – choć się domyślam – ale i tak kilka refleksji ciśnie się na usta.
Zaskoczenie może budzić wynik PSL – to m.in. uboczny efekt wchłaniania elektoratu Samoobrony i LPR przez PiS, które powróciło do gry „z dalekiej podróży” i ma teraz najwięcej radnych w Polsce. Dobry wynik, co odnotowuję nie bez przykrości, osiągnęła także centrolewica, o czym natychmiast obwieścił Borowski, z Onyszkiewiczem u boku. Jak mawiał przed laty w kabarecie „Pod Egidą” Wojciech Pszoniak: „gdzie dwóch się bije tam trzeci... marksista”.
Natomiast w Radzie Miasta Warszawy PO odtrąbiła szybko zwycięstwo, ale wkrótce okazało się, że nie zdobyła większości. Ma więc dylemat z kim rządzić, bo z PiS nie chce, zaś koalicja z lewicą – choć ta kokietuje na całego – mogłaby okazać się dla części elektoratu nie do przełknięcia. Ale negocjacje toczyły się nie tylko w stolicy, również w innych miastach, np. w Łodzi, gdzie kandydat PO, Kwiatkowski, walczył o prezydenturę z Kropiwnickim (PiS). Doświadczenie uczy, że nie da się jednak zjeść poziomek i mieć poziomki, więc „platformersi” postanowili zagrać na zwłokę pamiętając, że – w perspektywie drugiej tury wyborów – ostentacyjne odrzucenie zalotów lewicy może ich kosztować utratę tak bardzo upragnionych głosów.
Borowski nie dał się namówić na scedowanie głosów swych wyborców na Gronkiewicz-Waltz, bo taki mariaż mógłby zaszkodzić centrolewicy, która próbuje budować swoją nową tożsamość. Dla poprawy samopoczucia swoich zwolenników oświadczył więc, że nie poprze żadnego kandydata, co można zrozumieć: „tylko mnie nie proś do Waltza...”. Cóż, że p. Hanna tyle lat spędziła w Londynie, że mógłby to być jedynie walc angielski, a ten uchodzi za najtrudniejszy taniec standardowy, bo wymaga ogromnej sprawności fizycznej. Ale kto wie, czy po wyborach nie rozpoczną się, tak jak w Sejmie, wspólne pląsy?
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Zyskaj codzienny dostęp do wartościowych treści, które pomagają lepiej rozumieć świat, wiarę i współczesne wydarzenia — gdziekolwiek jesteś i kiedy tylko chcesz.
Co otrzymujesz w subskrypcji?
- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów
- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym
- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej
- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online
- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży
- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF
Wypróbuj bez ryzyka
Rozpocznij od 14 dni bezpłatnego dostępu i sprawdź wszystkie możliwości serwisu.
Po okresie próbnym subskrypcja kosztuje tylko 19,90 zł miesięcznie.
↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.
Subskrypcja roczna

Wybierz dostęp na cały rok i korzystaj z pełni treści w najlepszej cenie — bez przerw i bez ograniczeń.
Co otrzymujesz w subskrypcji?
- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów
- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym
- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej
- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online
- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży
- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF
Najlepsza cena
Wybierając płatność roczną z góry, otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł względem rozliczenia miesięcznego.
- Standardowy koszt w skali roku (płatność miesięczna): 239 zł
- Cena po rabacie przy płatności z góry: 173 zł
↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.













