Spacer lepszy od grzybów

Chyba nie ma w Europie narodu, który tak bardzo jak Polacy lubiłby grzyby. Uwielbiamy je nie tylko jeść, ale również, a może przede wszystkim, zbierać.



O ile chodzenie po lesie jest zdrowe, jedzenie grzybów już nie zawsze. Przez ostatnie kilka lat w Polsce śmiertelnie zatruło się tym przysmakiem ok. 200 osób.

Specjaliści radzą, by zbierać jedynie te grzyby, które dobrze znamy,...
Czyta się kilka minut

Chyba nie ma w Europie narodu, który tak bardzo jak Polacy lubiłby grzyby. Uwielbiamy je nie tylko jeść, ale również, a może przede wszystkim, zbierać.

O ile chodzenie po lesie jest zdrowe, jedzenie grzybów już nie zawsze. Przez ostatnie kilka lat w Polsce śmiertelnie zatruło się tym przysmakiem ok. 200 osób.

Specjaliści radzą, by zbierać jedynie te grzyby, które dobrze znamy, a jeśli kupować, to tylko te z atestem. W razie jakichkolwiek wątpliwości najlepiej udać się do najbliższego oddziału sanepidu, gdzie w dziale żywności i żywienia darmo zostaną poddane fachowej ocenie. Najsilniej trującymi grzybami występującymi w Polsce są muchomory: sromotnikowy, jadowity, wiosenny i plamisty. Najniebezpieczniejszy z nich, czyli muchomor sromotnikowy, jest niestety przyjemny w smaku. Wyglądem przypomina kanię lub gąskę zieloną, więc łatwo o pomyłkę. Toksyny z trujących grzybów nie ulegają zniszczeniu podczas obróbki, np. gotowania, smażenia, suszenia czy marynowania.

Feralna biesiada

Objawy zatrucia występują mniej więcej po kilku godzinach od spożycia, niekiedy nawet po 48 godzinach. Są to m.in. bóle brzucha i głowy, nudności, wymioty, biegunka. Po nich może wystąpić poprawa samopoczucia, niestety w 3-4 dniu pojawiają się objawy ciężkiego uszkodzenia wątroby, żółtaczki, śpiączka, drgawki.

Toksyny trującego grzyba stosunkowo szybko uszkadzają wątrobę, nerki, serce, trzustkę i mózg. Niestety, nie ma na nie skutecznych odtrutek.

Jeśli zorientujemy się, że zjedliśmy trujące grzyby, trzeba od razu, najlepiej jeszcze przed wystąpieniem objawów zatrucia, jak najszybciej wezwać pogotowie lub samemu zgłosić się do szpitala i poddać leczeniu. W oczekiwaniu na pomoc sami powinniśmy sprowokować wymioty (najlepiej pijąc ciepłą, osoloną wodę) i zażyć kilka lub kilkanaście tabletek węgla leczniczego. Terapii poddać się powinni wszyscy członkowie feralnej biesiady, podczas której podano trujące grzyby, nawet jeśli nie wystąpiły u nich objawy zatrucia.

Do lasu po zdrowie

Lubimy jeść grzyby, choć nie mają zbyt wiele wartości odżywczych. W 90 proc. składają się z wody. Zawierają niewielkie ilości witamin z grupy B, sporo witaminy PP, miedzi i cynku. Są ciężkostrawne i nie powinny ich jadać dzieci, osoby starsze, chorzy.

Za to zbieranie grzybów i spacerowanie po lesie można polecić każdemu. Drzewa osłaniają od wiatru. Powietrze przesycone olejkami eterycznymi (zwłaszcza w lesie sosnowym) działa kojąco na układ oddechowy, serce, a także obniża ciśnienie krwi. Po każdorazowym wypadzie do lasu mamy lepszy apetyt i zdrowszy sen. Znalezienie grzybów to przy tych dobrodziejstwach zaledwie dodatkowa atrakcja.

Ale uważajmy na kleszcze. Teraz na przełomie jesieni i lata jest ich w lasach (i nie tylko) najwięcej. W ubiegłym roku na przenoszoną przez pasożyty boreliozę zachorowało kilka tysięcy osób. Pamiętajmy, by przebywając na łonie natury, nosić szczelne ubranie. Przede wszystkim nie należy spacerować z odkrytą głową i stopami. Specjaliści zalecają, by po dostrzeżeniu w skórze kleszcza zgłosić się do lekarza, który w sposób fachowy go usunie.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.

Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.

Polecane

Subskrypcja miesięczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp do treści przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Subskrypcja odnawia się automatycznie, rezygnujesz w dowolnym momencie
  • Po miesiącu próbnym 19,90 miesięcznie
1.00 zł

Subskrypcja roczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Korzystasz ze wszystkich treści za znacznie mniejsze pieniądze 
  • Otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł
  • Tylko 3,33 zł za wydanie
172.90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 39/2006