Logo Przewdonik Katolicki

Toksyczne skarby lasu

Renata Krzyszkowska
Fot.

Co roku od 500 do nawet 1000 osób w Polsce zatruwa się grzybami z czego 3060 śmiertelnie. Najczęściej ofiarami są dzieci do 14. roku życia. Najbardziej trującym z grzybów rosnących w polskich lasach jest muchomor sromotnikowy, niestety wyglądem przypomina inne jadalne grzyby, a przy tym jest smaczny.

Co roku od 500 do nawet 1000 osób w Polsce zatruwa się grzybami z czego 30–60 śmiertelnie. Najczęściej ofiarami są dzieci do 14. roku życia. Najbardziej trującym z grzybów rosnących w polskich lasach jest muchomor sromotnikowy, niestety wyglądem przypomina inne jadalne grzyby, a przy tym jest smaczny.

Pewien pacjent, który po udanym, jak mu się wydawało, grzybobraniu mało nie stracił życia opowiadał, że żadne danie z grzybów nie smakowało mu tak bardzo jak to z muchomorów sromotnikowych, które pomylił z kaniami. Wprost delektował się jego orzechowo-słodkawym smakiem. Przeżył tylko dlatego, że w ostatniej chwili trafił do szpitala. Niestety jego wątroba była już całkowicie uszkodzona, na szczęście znalazł się dawca i przeszczepiono mu nowy organ.

Najbardziej trującym z grzybów rosnących w polskich lasach jest muchomor sromotnikowy. Grzybiarze czasami mylą go, zwłaszcza młode grzyby, z innymi jadalnymi gatunkami, np. z zielonymi gąskami, kaniami lub polnymi pieczarkami. Trujący jest zarówno surowy, jak i po przetworzeniu.  Toksyny z trujących grzybów nie ulegają zniszczeniu podczas obróbki cieplnej:  gotowania, smażenia, duszenia. Może doprowadzić do śmierci spożyty nawet po wielu latach jako susz lub marynata. Przebieg zatrucia zależy od ilości zjedzonych grzybów, wieku i stanu zdrowia. Pierwsze objawy zatrucia występują zwykle dopiero po kilku godzinach, niekiedy nawet po dobie lub później. Są to m.in. bóle brzucha i głowy, nóg, nudności, wymioty, biegunka. Po nich może wystąpić poprawa samopoczucia, chory często błędnie myśli, że już zdrowieje i niebezpieczeństwo minęło. Niestety na 2–4 dzień pojawiają się objawy ciężkiego uszkodzenia organów wewnętrznych. Nie bagatelizujmy żadnych oznak choroby, nie myślmy, że samo przejdzie i od razu szukajmy pomocy lekarskiej. Niestety toksyny tego grzyba bardzo szybko doprowadzają do rozpadu wątroby i życie może uratować jedynie jej przeszczep.

Od razu do szpitala

Jeśli po spożyciu grzybów źle się poczuliśmy, od razu udajmy się do lekarza albo najbliższego szpitala. Jeśli czekamy na przyjazd karetki, powinniśmy sami sprowokować wymioty (najlepiej pijąc ciepłą, osoloną wodę). Jeśli mamy taką możliwość, zabezpieczmy resztki potrawy, którą spożyliśmy. Jeśli nie, nie wstydźmy się pokazać zabezpieczone wymioty albo o ile to możliwe stolec. Wszystko to po badaniach diagnostycznych  może dać lekarzowi cenne wskazówki do sposobu leczenia. Terapii poddać się powinni wszyscy członkowie feralnej biesiady, podczas której podano trujące grzyby, nawet jeśli nie wystąpiły u nich objawy zatrucia.

Jeśli chcemy mieć pewność, że podajemy na stół tylko jadalne  gatunki grzybów, w razie jakichkolwiek wątpliwości udajmy się wcześniej do najbliższego oddziału sanepidu, gdzie w Dziale Żywności i Żywienia, za darmo zostaną poddane fachowej ocenie.  Grzyby muszą być jednak świeże (najlepiej do 12 godzin od zbioru) i dostarczone w całości, a nie np. same kapelusze. Sanepid nie udziela informacji na temat grzybów poddanych już obróbce termicznej czy zamarynowanych, a i takie prośby się ponoć zdarzają. – W sezonie zgłasza się do nas dość spora grupa osób chcących upewnić się, że grzyby, które zebrali w lesie nadają się do spożycia. Wielokrotnie zdarzało się, że wśród prawdziwków i maślaków były grzyby trujące, np. muchomor plamisty. Tego najbardziej trującego, muchomora sromotnikowego jeszcze nikt nie przyniósł – mówi Marianna Mioduchowska z Wojewódzkiej Stacji Sanitarno- -Epidemiologicznej w Warszawie.

Najbezpieczniej podziwiać

Zbieranie grzybów to nasza tradycja narodowa. Choć minęły już czasy, gdy w soboty na grzybobranie wyjeżdżały podstawionymi autokarami całe zakłady pracy, ale w sezonie grzybowym lasy nadal pełne są amatorów tych leśnych przysmaków. Do lasu wybieramy się często rodzinnie i bardzo dobrze, bo zbieranie grzybów i spacerowanie po lesie można polecić każdemu. Drzewa osłaniają od wiatru. Powietrze przesycone olejkami eterycznymi (zwłaszcza w lesie sosnowym) działa kojąco na układ oddechowy i serce, a także obniża ciśnienie krwi. Po każdorazowym wypadzie do lasu mamy lepszy apetyt i zdrowszy sen. Znalezienie grzybów to przy tych dobrodziejstwach zaledwie dodatkowa atrakcja. Jeśli się na nich dobrze nie znamy, nie chce nam się jechać  do sanepidu, by fachowiec obejrzał, co uzbieraliśmy, to lepiej poprzestańmy na spacerowaniu i kontemplowaniu przyrody. Poza tym grzyby nie mają zbyt wiele wartości odżywczych. W 90 proc. składają się z wody. Zawierają niewielkie ilości witamin z grupy B, sporo witaminy PP, miedzi i cynku. Są ciężkostrawne i nie powinny ich jadać dzieci, osoby starsze ani chorzy, a właściwie wszyscy możemy się bez nich całkowicie obejść.

Jeśli kupujemy grzyby, to najlepiej tylko te z atestem. Są one dostępne w sklepach, a także na straganach. Zawsze dokładnie sprawdźmy certyfikat. Pamiętajmy, by wszystkie potrawy z grzybów spożywać zaraz po przygotowaniu. W dłużej przechowywanych potrawach z grzybami też mogą powstawać substancje trujące.

 


Zalecenia przy zbieraniu grzybów:

 

• Zbieraj tylko grzyby znane, co do których nie masz wątpliwości (warto korzystać z atlasów).

• Początkujący grzybiarze powinni zbierać wyłącznie grzyby rurkowe (bez blaszek na spodzie kapelusza), ponieważ w tej grupie nie ma grzybów śmiertelnie trujących i jest dużo mniejsze ryzyko zatrucia.

• Nie oceniaj grzybów sobie nieznanych na podstawie smaku. Wiele grzybów trujących ma smak łagodny lub lekko słodkawy, np. śmiertelnie trujący muchomor sromotnikowi.

• Grzyby zbieraj wyłącznie do łubianek lub przewiewnych koszyków, a nie do plastikowych wiader i toreb foliowych, w których ulegają zaparzeniu i zepsuciu.

• Nie zbieraj grzybów bardzo młodych oraz starych i przejrzałych, nasączonych wodą, nadjedzonych przez ślimaki czy zapleśniałych, gdyż łatwo o pomyłkę w rozpoznaniu gatunku. Nieprzestrzeganie tej zasady jest m.in. przyczyną mylenia muchomora sromotnikowego z gołąbkiem zielonawym czy też gąską zielonką lub czubajką kanią.

• Grzyby wykręcaj z podłoża tak, aby nie uszkodzić grzybni.

• Nie niszcz żadnych grzybów, także trujących, ponieważ są potrzebne w ekosystemie leśnym.

• W dniu zbioru oczyść grzyby i jak najszybciej przygotuj z nich potrawę.

• Ponieważ grzyby psują się łatwo i szybko, jedz je bezpośrednio po przyrządzeniu i nie przechowuj zbyt długo.

• Unikaj błędnych metod rozpoznawania gatunków trujących (zabarwienie cebuli podczas gotowania, ciemnienie srebrnej łyżeczki).

• Nie spożywaj nadmiernych ilości potraw grzybowych, szczególnie wieczorem, ponieważ są ciężkostrawne.

• Nie podawaj potraw z grzybów małym dzieciom, osobom starszym i chorym.

• Pamiętaj, że pierwszymi objawami wszystkich zatruć grzybami są nudności, wymioty, ból brzucha i biegunka. Należy jak najszybciej zgłosić się do lekarza. Pamiętajmy, że przy zatruciach muchomorem sromotnikowym występuje faza pozornej poprawy, po której stan chorego gwałtownie się pogarsza. Wezwany w porę lekarz może uratować mu życie.

• Nie zbieraj grzybów będących pod ochroną, nawet jeśli są jadalne, np. smardza jadalnego (Rozporządzenie Ministra Środowiska z dnia 9 lipca 2004 r. w sprawie gatunków dziko występujących grzybów objętych ochroną Dz.U. 2004 nr 168 poz. 1765).

 

Źródło: Wojewódzka Stacja Sanitarno–Epidemiologiczna w Warszawie

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki