Logo Przewdonik Katolicki

Jak polscy żołnierze uratowali Domek Świętej Rodziny

Aleksandra Polewska
Fot.

W witrażu polskiej kaplicy bazyliki loretańskiej widnieje scena obrazująca polskich żołnierzy walczących z płomieniami trawiącymi kopułę słynnej świątyni w Loreto. Tej samej, w której murach od wieków oglądać można Domek Świętej Rodziny z Nazaretu. Polskie lato zawsze jest pełne wojennych wspomnień. W Loreto latem także wspomina się dzielność polskich żołnierzy. Szóstego...

W witrażu polskiej kaplicy bazyliki loretańskiej widnieje scena obrazująca polskich żołnierzy walczących z płomieniami trawiącymi kopułę słynnej świątyni w Loreto. Tej samej, w której murach od wieków oglądać można Domek Świętej Rodziny z Nazaretu. Polskie lato zawsze jest pełne wojennych wspomnień. W Loreto latem także wspomina się dzielność polskich żołnierzy.

Szóstego lipca 1944 roku Niemcy zbombardowali miasteczko. W czasie nalotu jednak nie używali jak zwykle bomb odłamkowych, ale bomb zapalających. Bomby spadły prosto na kopułę bazyliki. I choć zatrzymały się tylko na jej gzymsie, kopuła zaczęła natychmiast płonąć. Loreto jest położone w odległości 6 km od Morza Adriatyckiego. Na wybrzeżu stacjonowali w tym czasie polscy żołnierze. Gdy dostrzegli, że płonie bazylika, bez żadnych rozkazów i pozwoleń ruszyli, by pomóc w gaszeniu pożaru. Kiedy żołnierze Luftwaffe dostrzegli, że tak sprawnie została zorganizowana akcja gaśnicza, zaczęli strzelać do walczących z płomieniami. Mimo śmiertelnego niebezpieczeństwa Polacy nie zaprzestali gaszenia. Włosi z Loreto do dziś opowiadają, jak Polacy w deszczu kul wylewali na ogień kolejne wiadra wody. Do dziś ze zdumieniem podkreślają, że w akcji nie zginął ani jeden z samozwańczych strażaków. Żaden też nie został ranny.

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki