Skoro czytacie ten felieton, zacni utracjusze raju, to jestem spokojny, że i wam udało się szczęśliwie przeżyć dzień 6 czerwca. Tyle się nasłuchałem o jego diabelskiej wymowie, że aż strach, bo wiadomo, że z diabłem żartów nie ma. Ta złośliwa małpa Pana Boga – jak go z wdziękiem nazwali niegdyś teolodzy – jest istotą, nomen omen, diabelnie inteligentną i wyjątkowo pozbawioną poczucia humoru. Za to zwodzi, spiskuje, intryguje i łga jak nikt inny, potrafiąc omamić nieszczęsnego człowieka i sprowadzić go na nie byle jakie manowce.
Jeśli więc przytrafiła się nam taka data, to może coś w tym jest? Niby to tylko trzy cyfry, ale za to jakie! Szósty dzień szóstego miesiąca szóstego roku trzeciego tysiąclecia – niejeden mówił, że czerwcowy dzionek został naznaczony szatańską liczbą, przywołującą pamięć o apokaliptycznym znamieniu Bestii: 666. Wprawdzie rozum podpowiadał, że cała ta zabawa z datą nijak się ma do przesłania Apokalipsy, ale wkrótce i ja miałem się przekonać, że swąd siarki unosi się w powietrzu. Oto kiedy udałem się do biblioteki, jedną z pierwszych książek, które trafiły do moich rąk, były „Szatańskie wersety”. Jak wiadomo, ich autor, brytyjski pisarz Salman Rushdi, został przed laty uznany za bluźniercę i obłożony fatwą, czyli muzułmańską klątwą, przez samego Chomeiniego. Dreszcz przeszedł mi po plecach, gdy spojrzałem na numer biblioteczny owego dzieła, bo ujrzałem liczbę 100 666. Czyżby to był tylko dowcip osoby, która opracowywała książkę przed włączeniem jej do zbiorów? Ale jeśli to nie dowcip ani przypadek, to ani chybi znak – tylko od kogo? Cóż, nowym doktorem Faustem nie zostanę, bo los własnej duszyczki jest mi nazbyt drogi.
Tego samego dnia, po włączeniu radia, usłyszałem, że w kijowskim ogrodzie zoologicznym pewien mężczyzna spuścił się po linie na wybieg dla lwów, wołając: – Bóg mnie uratuje, jeśli istnieje! I po chwili leżał martwy, ponieważ rzuciła się na niego lwica, rozrywając mu arterię szyjną. Tragiczną informację skojarzyłem z biblijnym prorokiem Danielem, który przeżył w jaskini z lwami, bo zawierzył swój los Bogu. Pewnie ten Ukrainiec też chciał się poczuć jak Daniel, ale chyba czegoś w Piśmie Świętym nie doczytał albo nie do końca zrozumiał tekst. Już samo sformułowanie: „jeśli istnieje” wskazuje, że cierpiał na deficyt wiary.
Księgę Daniela – jak i całe Pismo Święte – warto czytać uważnie, bo uczy ona m.in., że potrzeba nam mądrości, aby się nie dać zwieść, zwłaszcza w czasach ostatecznych. Darujmy więc sobie te wszystkie pseudokabały czy zabawy numerologiczne z datami. Nie dajmy się „ociotować”!
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Zyskaj codzienny dostęp do wartościowych treści, które pomagają lepiej rozumieć świat, wiarę i współczesne wydarzenia — gdziekolwiek jesteś i kiedy tylko chcesz.
Co otrzymujesz w subskrypcji?
- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów
- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym
- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej
- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online
- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży
- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF
Wypróbuj bez ryzyka
Rozpocznij od 14 dni bezpłatnego dostępu i sprawdź wszystkie możliwości serwisu.
Po okresie próbnym subskrypcja kosztuje tylko 19,90 zł miesięcznie.
↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.
Subskrypcja roczna

Wybierz dostęp na cały rok i korzystaj z pełni treści w najlepszej cenie — bez przerw i bez ograniczeń.
Co otrzymujesz w subskrypcji?
- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów
- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym
- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej
- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online
- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży
- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF
Najlepsza cena
Wybierając płatność roczną z góry, otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł względem rozliczenia miesięcznego.
- Standardowy koszt w skali roku (płatność miesięczna): 239 zł
- Cena po rabacie przy płatności z góry: 173 zł
↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.













