Logo Przewdonik Katolicki

Zawierzyć macierzyńskiej miłości

Błażej Tobolski
Fot.

Na niewielkim wzniesieniu na skraju wsi Ludomy można dostrzec, zza porastających drzew, zarys budowli i wysmukły hełm wieży. To ponadstuletni kościół parafialny pw. św. Jana Chrzciciela. Znajduje się tu jeszcze jedna świątynia. Jadąc od strony Poznania, trzeba skręcić z głównej drogi do wsi. Od tego kościoła, jak się później okazało pozostałości po gminie ewangelickiej,...

Na niewielkim wzniesieniu na skraju wsi Ludomy można dostrzec, zza porastających drzew, zarys budowli i wysmukły hełm wieży. To ponadstuletni kościół parafialny pw. św. Jana Chrzciciela.

Znajduje się tu jeszcze jedna świątynia. Jadąc od strony Poznania, trzeba skręcić z głównej drogi do wsi. Od tego kościoła, jak się później okazało – pozostałości po gminie ewangelickiej, rozpocząłem też moje odwiedziny w parafii. Zaniedbany dziś nieco budynek musiał się pięknie prezentować na tle wiekowego parku w czasach swojej świetności. Dziś było tu cicho i pusto. Dopiero pani mieszkająca w domu, bodajże w starej pastorówce, przylegającym do świątyni, wskazała mi drogę do kościoła św. Jana, położonego po przeciwległej stronie wsi.

Kiedy drewno zastąpiła cegła
Nazwa wsi Ludomy pochodzi od wielkopolskiej rodziny Ludomskich herbu Łodzia, którzy osiedlili się tu w XIV w. Jednak początki parafii sięgają już przełomu XII i XIII w. Wtedy również wybudowano tu pierwszy drewniany kościół pw. Wszystkich Świętych. Następny wznieśli Ludomscy w 1459 r. Kiedy spłonął on pod koniec XVII w., postawiono kolejny, do którego następnie dobudowano kaplicę pw. św. Jana Chrzciciela. Ostatecznie drewnianą świątynię rozebrano w XIX w., a na jej miejscu w 1868 r. rozpoczęto budowę murowanego kościoła pw. św. Jana Chrzciciela w stylu neogotyckim. W konsekrowanej przez abp. Edwarda Likowskiego w 1894 r. świątyni wierni modlą się do dziś.

Odnaleźć drogę do Boga
Na wspólną modlitwę przybywają tu mieszkańcy nie tylko Ludom, ale i okolicznych wsi tworzących parafię.

– To rozproszenie i wielość wiosek trochę utrudnia prowadzenie duszpasterstwa – przyznaje ks. proboszcz Tomasz Kurkowiak, kapłan z trzydziestoletnim doświadczeniem. – Mimo odległości to jednak młodzi, a nie starsi parafianie, mają większy problem z dotarciem do kościoła. I pewnie ze znalezieniem własnej drogi do Boga... Jednak chętnych do modlitwy nie brakuje, gdyż podczas modlitwy o beatyfikację Jana Pawła II każdego drugiego dnia miesiąca o godz. 21 kościół wypełnia się ludźmi.

Znacznie poważniejszym problemem jest jednak brak pomieszczeń, w których mogliby spotykać się parafianie. Salki postawione w latach 80., które widzę przy kościele, nadają się właściwie tylko do rozbiórki, ze względu na niebezpieczeństwo zawalenia się. Dom parafialny i remont wieży kościoła to – jak przyznaje ks. proboszcz – najpilniejsze zadania budowlane stojące przed parafią. Nie wspomina o probostwie, choć i ten zabytkowy budynek wymaga już modernizacji.

Odkrywanie ludzi
Mimo niewątpliwych problemów lokalowych, są wierni, którzy pogłębiają swoją religijność i wspomagają funkcjonowanie parafii. Oprócz formacji ministranckiej, młodzież wzięła w swoje ręce sprawę przygotowania żłóbka na Boże Narodzenie, dekoracji wielkanocnych czy ołtarza na Boże Ciało.

– To dobry sprawdzian dla ich zdolności i chęci do pracy, a jednego i drugiego im nie brakuje. Mogą się też wykazać swoją pomysłowością, a oryginalny i wymowny żłóbek doceniają wszyscy parafianie. Zresztą, są to dopiero początki, gdyż będąc tu niecałe dwa lata, zaczynam lepiej poznawać, odkrywać wręcz mieszkających tu ludzi. Dobrą okazją ku temu jest kolęda: czas modlitwy, spotkania i rozmowy, co sprzyja nawiązywaniu kontaktów z wiernymi – cieszy się ks. proboszcz. – Dotarłem dzięki temu do wielu osób chorych i starszych, które nie mogą przychodzić do kościoła. Teraz więc to ja przychodzę do nich z Panem Jezusem.

Owocem tych spotkań są również powstałe w tym roku rady: duszpasterska i ekonomiczna oraz parafialny oddział Caritas. Miłym i pięknym zwyczajem stają się także Msze św. dla małżonków obchodzących jubileusz zawarcia tego sakramentu, połączone z odnowieniem przyrzeczeń małżeńskich. Regularnie spotykają się też studenci oraz młodzież pracująca, a modlitewne zaplecze tych wszystkich poczynań stanowią, oprócz chorych, róże Żywego Różańca. Parafia posiada własną stronę internetową www.ludomy.archpoznan.org.pl, na której można znaleźć historię, jak i bieżące informacje o życiu wspólnoty.
Za tydzień przedstawimy parafię pw. św. Mikołaja w Maniewie

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki