Abyśmy jednak byli trendy, spróbujmy nieco popsychologizować. Czy obijania Judasza przez wiejskich zadymiarzy...
Kiedyś na Wielkanoc młodziaki – po rozbiciu garnca postnego żuru i powieszeniu śledzia na przydrożnej gałęzi – zaczynały rytuał okładania kijami kukły Judasza. Włóczono ją po drogach, urągając ile wlezie, a wreszcie wrzucano do topieli...
Abyśmy jednak byli „trendy”, spróbujmy nieco popsychologizować. Czy obijania Judasza przez wiejskich „zadymiarzy” nie można zinterpretować jako katharsis – próby oczyszczenia czy nawet uspokojenia – własnego sumienia? Grzech pierworodny okaleczył ludzką naturę, więc w każdym jest coś z Judasza, o czym przekonał się nawet św. Piotr, trzykrotnie zapierając się Mistrza. Tyle tylko, że on nie założył sobie pętli na szyję, lecz gorzko zapłakał. I dlatego czcimy go jako świętego, a Judasza nie. Bo Bóg jest miłosierny wobec wszelakich „judaszów”, jeśli tylko żałują i potrafią zapłakać. Tyle psychologii – czas na konkrety.
Ostatnio coraz głośniej mówi się o możliwości rehabilitacji Judasza, o czym pisały m.in. „La Stampa” i „The Times”. Choć Dante umieścił go na kartach swego dzieła, w samym centrum „Piekła”, nie wiemy dokąd trafił po samobójczej śmierci. Nie należy bowiem do obyczajów panujących w Kościele wskazywanie imiennie ludzi potępionych; jeśli już to – świętych. Ikonografia przedstawiała Judasza najczęściej w żółtych szatach, czyli w barwach symbolizujących zdradę. Zastanawiam się, czy rehabilitacja Judasza byłaby rozważnym krokiem? Społeczność ludzi wierzących otrzymałaby wówczas dziwny sygnał. Postrzeganie zdrady Judasza jako elementu planów Bożych może być atrakcją medialną, ale dla człowieka wierzącego to kpina. Jak można życiowego połamańca kreować na... pomazańca? Judasz miał przecież, jak każdy człowiek, wolną wolę, toteż ukazywanie go jako ofiary albo narzędzia realizacji Bożych planów jest – na mój skromny, teologiczny rozum – nadużyciem, sugerującym predystynację i fatalizm. A już zupełną farsą jest traktowanie go jako pierwszej ofiary antysemityzmu; tylko tego nam brak...
Mam więc nadzieję, że nie będziemy musieli zmieniać tekstu Gorzkich żali, nazywającego Judasza zdrajcą, a z języka potocznego usuwać zwrotów o „judaszowych srebrnikach” czy „judaszowym pocałunku”. Judasz, choć opamiętał się i zwrócił srebrniki, nie zawierzył Miłosierdziu Bożemu, a Pan Jezus nazwał go synem zatracenia i powiedział, że byłoby lepiej, gdyby się nie narodził. Jeśli więc wśród teologów zdarzają się tacy, którzy wieszczą zbawienie samego diabła, nie wiem, czy jest się nad czym zastanawiać. Zwłaszcza że Jan Paweł II wyniósł na ołtarze tylu świętych i błogosławionych, iż nie potrzeba nam „świętych inaczej”.
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Zyskaj codzienny dostęp do wartościowych treści, które pomagają lepiej rozumieć świat, wiarę i współczesne wydarzenia — gdziekolwiek jesteś i kiedy tylko chcesz.
Co otrzymujesz w subskrypcji?
- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów
- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym
- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej
- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online
- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży
- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF
Wypróbuj bez ryzyka
Rozpocznij od 14 dni bezpłatnego dostępu i sprawdź wszystkie możliwości serwisu.
Po okresie próbnym subskrypcja kosztuje tylko 19,90 zł miesięcznie.
↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.
Subskrypcja roczna

Wybierz dostęp na cały rok i korzystaj z pełni treści w najlepszej cenie — bez przerw i bez ograniczeń.
Co otrzymujesz w subskrypcji?
- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów
- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym
- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej
- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online
- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży
- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF
Najlepsza cena
Wybierając płatność roczną z góry, otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł względem rozliczenia miesięcznego.
- Standardowy koszt w skali roku (płatność miesięczna): 239 zł
- Cena po rabacie przy płatności z góry: 173 zł
↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.













