Gra się z serca

Rozmowa z Adamem Nowakiem, liderem zespołu "Raz, Dwa, Trzy"



Wasz zespół ciągle jest w czołówce polskich wykonawców. W czym tkwi sukces?

- Ten sukces być może tkwi w braku aspiracji do znalezienia się w czołówce. Nikogo nie udajemy. Jesteśmy tymi, a nie innymi osobami. W tym, a nie innym miejscu. Jeśli już musimy kogoś lub coś naśladować, to raczej postawę tych, którzy przeszli...
Czyta się kilka minut

Rozmowa z Adamem Nowakiem, liderem zespołu "Raz, Dwa, Trzy"

Wasz zespół ciągle jest w czołówce polskich wykonawców. W czym tkwi sukces?

- Ten sukces być może tkwi w braku aspiracji do znalezienia się w czołówce. Nikogo nie udajemy. Jesteśmy tymi, a nie innymi osobami. W tym, a nie innym miejscu. Jeśli już musimy kogoś lub coś naśladować, to raczej postawę tych, którzy przeszli podobną drogę, nie zginając karku i robiąc to, co należy. A to trudne zadanie.

Czy nie przeszkadza Wam, że wciąż jeszcze jesteście kojarzeni przez pewną grupę odbiorców z niezależną sceną studencką czy alternatywną?

- Przeszkadza nam niekiedy brak refleksu tych, którzy zajmują się opisywaniem zdarzeń muzycznych. Czy to, że zaczynaliśmy w Krakowie na SFP, ma jakieś negatywne skutki? Ten festiwal dał nam "kopa", a my nie pozwoliliśmy sobie na konsumpcję tego tak zwanego "sukcesu". To był nasz początek. W dobrym gronie i w dobrym miejscu. Jeśli dla kogoś ważna jest historia naszego zespołu i potrafi prześledzić to, co robiliśmy przez te lata, to fakt, czy zaczynaliśmy w Krakowie, Zielonej Górze, Paryżu czy Szanghaju, nie powinien mieć większego znaczenia. Ważne są piosenki i postawa. Historia mniej. Przecież żyjemy.

Na swoim koncie macie już osiem płyt. Na ostatniej z nich - "Trudno nie wierzyć w nic" oprócz tytułowego nagrania można znaleźć utwór "Tak mówi pismo". W sumie znajduje się na niej jedenaście tematów. Czy Waszą twórczość można odczytać jako pewien rodzaj ewangelizacji za pośrednictwem nut?

- Nie, bo nie jesteśmy od ewangelizowania. Nie jesteśmy zespołem katolickim, nie gramy muzyki chrześcijańskiej i ja nie piszę słów z tych pozycji. Punktem stycznym jest uniwersalizm. A ponieważ nauki płynące z Biblii są absolutnie uniwersalne, stąd takie "podejrzenie". Te piosenki niosłyby to samo przesłanie, gdyby basista był buddystą, perkusista - żydem, klarnecista - Indianinem, gitarzysta - muzułmaninem. Gra się z serca, tak jak kocha się sercem i wiara też jest w sercu, z serca. Uczciwość intencji.

Skąd czerpiecie tak głębokie treści, które są widoczne w Waszych tekstach?

- Z wątpliwości. Te są wynikiem słabości i być może oba te zjawiska czynią tę twórczość bardziej ludzką. Albo raczej bliską dla każdego, kto ma z nią do czynienia. Piszę, bo wierzę, ale też wierzę, bo wątpię i odwrotnie.

Ktoś niedawno napisał, że zespół "Raz, Dwa, Trzy" posiada fenomenalną cechę budowania w swoich utworach niezwykłego, pociągającego odbiorców nastroju. W jaki sposób udaje się Wam go stworzyć?

- To wynika z sygnału i z odbioru jednocześnie. Nie gramy w powietrze, tylko dla i do ludzi. Ich odbiór i powrót emocji powoduje sprzężenie jedyne w swoim rodzaju. Poza tym, w co być może trudno uwierzyć, tylko gramy, nie myśląc o brzemieniu. Po prostu gramy.

Swoje koncerty gracie podczas imprez charytatywnych. Czy takie wyjątkowe spotkania umacniają Waszą wiarę?

- Rzeczywiście, koncerty w takim środowisku są inne. To są spotkania o innej, mocniejszej intensywności, podszyte bliższym i szybszym porozumieniem, zaufaniem. Dają pewien rodzaj intensywniejszej satysfakcji, że być może spotykamy się w gronie ludzi, którzy rozniosą Dobrą Nowinę. Grupa ludzi w wierze ma dużą moc. A czuję, że w takich momentach jesteśmy grupą.

Czy to, co robisz, możesz nazwać po tych kilkunastu latach powołaniem?

- Wolałbym nie. Ja tylko niosę ideę, w którą wierzę. Właścicielami tej idei jest Bóg i Chrystus, i Duch Święty. To Oni działają. Ja tylko zabieram głos, który słychać.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Wybierz dostęp na cały rok i korzystaj z pełni treści w najlepszej cenie — bez przerw i bez ograniczeń.

Co otrzymujesz w subskrypcji?

- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów

- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym

- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej

- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online

- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży

- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF

Najlepsza cena

Wybierając płatność roczną z góry, otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł względem rozliczenia miesięcznego.

- Standardowy koszt w skali roku (płatność miesięczna): 239 zł
- Cena po rabacie przy płatności z góry: 173 zł

↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 9/2005