Moje Boże Narodzenie jest piękne! Na kilka dni przed Wigilią tata przynosi śliczne, pachnące zielone drzewko. Nie za duże, nie za małe, takie akurat do naszej jadalni. Ubieramy je razem w kolorowe bombki i łańcuchy. W naszym pokoju stoi stary, kaflowy piec. W cieple domowego zacisza szybko rozchodzi się zapach igliwia i żywicy. Pachnie świętami....
Opowiedz mi o twoim Bożym Narodzeniu
Moje Boże Narodzenie jest piękne! Na kilka dni przed Wigilią tata przynosi śliczne, pachnące zielone drzewko. Nie za duże, nie za małe, takie akurat do naszej jadalni. Ubieramy je razem w kolorowe bombki i łańcuchy. W naszym pokoju stoi stary, kaflowy piec. W cieple domowego zacisza szybko rozchodzi się zapach igliwia i żywicy. Pachnie świętami.
Z kuchni też dolatują smakowite zapachy. Najpierw te pieczonych i lukrowanych fantazyjnie pierników. Schowane w metalowej puszce doczekają bezpiecznie świątecznych dni. Potem zapach okrąglutkich makowców, wreszcie kapusty z grzybami, czerwonego barszczu i iście królewskiego karpia. Oczywiście należy jeszcze wspomnieć kompot z suszonych owoców i zapach dojrzałej pomarańczy. Pyszne święta!
W wigilijny wieczór mama nakrywa stół białym obrusem. Pod nim ukryte świeże sianko - oj, pachnie betlejemską szopką! Na talerzyku biały opłatek. Zaraz się nim połamiemy przy dźwiękach kolędy. Jest i świeca, i otwarta Księga Ewangelii, z której trochę drżącym z przejęcia i wzruszenia głosem mój brat odczyta Dobrą Nowinę o Narodzeniu Jezusa. Przy stole jest jedno wolne miejsce... - jakoś nie pamiętam, by je ktoś kiedyś zajął; ono zawsze czeka. Z pierwszą gwiazdą zasiadamy do wieczerzy.
Pod choinką czekają prezenty, kolorowe i starannie zapakowane kochane drobiazgi wybierane sercem.
Wreszcie odziani w cieplutkie szaliki i rękawiczki wędrujemy na Pasterkę. Jest cudownie, pod nogami skrzypi bielutki śnieg, a policzki czerwieni lekki mróz. W odświętnym, parafialnym kościele tłum nieprzeciętny. Co jak co, ale przecież na Pasterkę trzeba iść! Ostatnie uderzenie zegara, dzwonek przy drzwiach zakrystii i kościołem wstrząsa gromkie "Bóg się rodzi"!
Tradycje i przyzwyczajenia
Każdy z nas będzie miał taką swoją opowieść. Zależnie od tego, w jakiej części świata żyjemy, będziemy opowiadać o mrozie sięgającym 40 stopni, o śniegu po komin na dachu albo o kolorowych papugach na australijskiej plaży, gdzie Boże Narodzenie przeżywa się w pełni lata. Mamy swoje zwyczaje, tradycje, a czasem tylko bardzo osobiste przyzwyczajenia. Może nawet nie zdajemy sobie sprawy, jak bardzo są one dla nas ważne. Dopiero brak tego czy owego "elementu" świętowania pobudza nas do refleksji. Powtarzamy wówczas z nostalgią: "To już nie te święta!".
Dlaczego? Bo może spędzasz je nie w swoim kraju i nikt się tu nie łamie opłatkiem. Albo śniegu zabrakło i mówisz, że zielone święta to żadne święta. A może nie ma koło ciebie kogoś drogiego i kochanego, kto zawsze siedział z tobą przy wigilijnym stole. W tegoroczne Boże Narodzenie powiesz może, że Pasterka w Bazylice Świętego Piotra już nie ta sama, bo inny Papież ją sprawuje...
Tymczasem Bóg zawsze większy przychodzi mimo wszystko i nie próbuj Go sprowadzać jedynie do jednego z "elementów" świętowania.
On nie pyta o choinkę, karpia...
Na Boże Narodzenie w moim kościele jest piękna szopka. Ogromna i zupełnie jak prawdziwa. Wół i osioł jakby się miały zaraz ruszyć. Górale z Podhala w baranich kubrakach, z oscypkiem i chlebem w koszach, biją pokłony. Maryja o niebieskich oczach i jasnych jak len włosach tuli Maleństwo. Józef troskliwie pilnuje, by nic nie zmąciło pokoju tej chwili. Jest i anioł fruwający na czubku choinki.
U mnie też jest... no, może nie szopka, ale chata gliniana. Mój Jezus jest czarniutki jak mój mały braciszek. Józef ma śliczne, bielutkie zęby, a Maryja przyozdobiła się w najpiękniejszy naszyjnik z kości słoniowej. Anioły biją w tamtamy ile się tylko da. W końcu w naszej afrykańskiej wiosce narodził się Król!
Mojego Jezusa prawie nie widać. Troskliwi Rodzice owinęli Go w foczą skórę. Jest otulony po sam koniuszek noska. Nic dziwnego, gdy mróz potężny, a malutkie ognisko ogrzewa tylko środek iglo.
Co ty mówisz! Jezus ma przecież leciutko ukośne oczęta i owinięty jest w jedwabne kimono. Józef i Maryja także ubrali najpiękniejsze szaty. Wieśniacy przynieśli w darze ryż i młode pędy bambusa.
W zasłyszanej przed laty piosence synek pytał tatę: "Powiedz mi, jakiego koloru jest Pan Bóg? Czy jest biały, a może czarny, żółty albo brązowy?". Mądry tato po chwili namysłu odpowiedział: "Bóg jest i biały, i czarny, i żółty, i brązowy. On ma wszystkie kolory, o jakich tylko możesz pomyśleć".
Bowiem Bóg jest zawsze większy i przychodzi mimo wszystko.
Trzeba nam nieustannie wychodzić poza nasze zwyczaje, choćby najpiękniejsze, i wyobrażenia, choćby najkochańsze. Bóg przychodzi taki sam dla każdego, zawsze i wszędzie. Przychodzi do swojej własności, do swoich i pragnie być przyjęty (por. J1,11). Nie pyta nas o choinkę, karpia czy opłatek... Nie pyta, czyśmy dla Niego przygotowali baranią skórę czy jedwabne kimono. Pyta, czy jest dla Niego miejsce w twoim i moim życiu. Przychodzi stale i ciągle na nowo, ten sam, niezmienny, wieczny, a kruchy jak opłatek.
Słowo stało się ciałem dla ciebie i dla mnie. Maleńki, zawsze większy zamieszkał między nami.
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Zyskaj codzienny dostęp do wartościowych treści, które pomagają lepiej rozumieć świat, wiarę i współczesne wydarzenia — gdziekolwiek jesteś i kiedy tylko chcesz.
Co otrzymujesz w subskrypcji?
- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów
- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym
- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej
- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online
- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży
- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF
Wypróbuj bez ryzyka
Rozpocznij od 14 dni bezpłatnego dostępu i sprawdź wszystkie możliwości serwisu.
Po okresie próbnym subskrypcja kosztuje tylko 19,90 zł miesięcznie.
↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.
Subskrypcja roczna

Wybierz dostęp na cały rok i korzystaj z pełni treści w najlepszej cenie — bez przerw i bez ograniczeń.
Co otrzymujesz w subskrypcji?
- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów
- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym
- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej
- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online
- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży
- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF
Najlepsza cena
Wybierając płatność roczną z góry, otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł względem rozliczenia miesięcznego.
- Standardowy koszt w skali roku (płatność miesięczna): 239 zł
- Cena po rabacie przy płatności z góry: 173 zł
↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.












