Logo Przewdonik Katolicki

Wiatrak ma już 10 lat

Marcin Jarzembowski
Fot.

"Wiatrak" obchodził 20 listopada swoje 10. urodziny. Podczas koncertu w Filharmonii Pomorskiej dziesięciu osobom wręczono statuetki "Przyjaciela Wiatraka". Uczestnicy wspólnego świętowania mogli obejrzeć wystawę prac plastycznych oraz malarskich, które pochodziły z konkursu zorganizowanego przez Fundację "Wiatrak". Punktem kulminacyjnym był występ niezwykle popularnej grupy "MoCarta". Wszystkie...

"Wiatrak" obchodził 20 listopada swoje 10. urodziny. Podczas koncertu w Filharmonii Pomorskiej dziesięciu osobom wręczono statuetki "Przyjaciela Wiatraka". Uczestnicy wspólnego świętowania mogli obejrzeć wystawę prac plastycznych oraz malarskich, które pochodziły z konkursu zorganizowanego przez Fundację "Wiatrak". Punktem kulminacyjnym był występ niezwykle popularnej grupy "MoCarta".



Wszystkie miejsca na widowni zajęli pracownicy i podopieczni "Wiatraka" oraz jego przyjaciele, którzy wspierają istniejące dzieło i pomagają przy budowie Domu Jubileuszowego, który będzie nową siedzibą "Wiatraka". Placówka działa przy jednej z największych parafii diecezji bydgoskiej - Matki Bożej Królowej Męczenników. Z jej pomocy korzysta tygodniowo ponad 600 dzieci! W Fordonie działa blisko 30 sekcji i kół zainteresowań. - To dla nas wielkie osiągnięcie, dobro i szczęście, że "Wiatrak" istnieje dziesięć lat. Kryją się za tym konkretne rzesze ludzi, którzy to dzieło prowadzą, a także ci, którzy z tego daru korzystają, czyli dzieci i młodzież - przyznaje dyrektor ks. Krzysztof Buchholz. Dla duszpasterza oczywiste jest to, że "skrzydłami "Wiatraka" porusza sam Pan Bóg. - Gdyby nie było Boga, Jego Kościoła, parafii, śp. ks. prałata Zygmunta Trybowskiego oraz Jana Pawła II, to "Wiatrak" by nie istniał. Po prostu, na całość złożyło się mnóstwo Boskich darów, które puentują się pięknym istnieniem "Wiatraka" w dziesięcioletnim wydaniu. Co dalej? Jeden Bóg pewno wie - dodaje ks. Buchholz.
Wśród tych, którzy w "Wiatraku" pracują, znalazł się Rafał Zięba. - Jestem tutaj już piąty rok. Na początku mojej przygody zajmowałem się prowadzeniem kursów tańca. Kolejnym krokiem było wejście w świat szeroko rozumianej "kultury". Mam na myśli koncerty, spotkania czy festyny - przyznaje. Jego zdaniem w "Wiatraku" wciąż rodzą się nowe inicjatywy. - To wszystkie kręci się dzięki ogromnemu dynamizmowi i brakowi rutyny - dodaje. Także od pięciu lat w placówce swoją pasję realizuje Anna Leszczyńska - odpowiedzialna za edukację. - "Wiatrak" dzięki Bogu kręci się coraz szybciej, a my wciąż dajemy radę - wyznaje.
Obecnie zajęcia prowadzone są w wynajmowanych pomieszczeniach parafialnych i pobliskich obiektach sportowych. Młodzi wraz z dyrektorem postanowili zbudować własny ośrodek na miejscu starej kaplicy, istniejącej niegdyś przy parafii. Powstający dom to pamiątka Wielkiego Jubileuszu - wkroczenia w nowe tysiąclecie, a przede wszystkim szansa na wcielenie w życie słów Ojca Świętego Jana Pawła II, który wzywał do troski o dobro dzieci, młodzieży i rodziny.

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki