Wronki - kościół wśród bloków

We Wronkach, nad brzegiem Warty, wznoszą się bloki osiedli mieszkaniowych. Wśród wciąż powstających nowych domów widnieje ceglana, surowa, nieotynkowana jeszcze wieża kościoła pw. św. Urszuli Ledóchowskiej. To tu powstaje dom modlitwy dla kilku tysięcy parafian wronieckich osiedli.



Na osiedlu Borek we Wronkach istniał początkowo ośrodek duszpasterski. W 1990 roku został do niego...
Czyta się kilka minut

We Wronkach, nad brzegiem Warty, wznoszą się bloki osiedli mieszkaniowych. Wśród wciąż powstających nowych domów widnieje ceglana, surowa, nieotynkowana jeszcze wieża kościoła pw. św. Urszuli Ledóchowskiej. To tu powstaje dom modlitwy dla kilku tysięcy parafian wronieckich osiedli.

Na osiedlu Borek we Wronkach istniał początkowo ośrodek duszpasterski. W 1990 roku został do niego skierowany ks. Piotr Mamet z zadaniem zorganizowania wspólnoty parafialnej. Wtedy stanęła też w tym miejscu drewniana kaplica, sprowadzona z Roszek k. Krotoszyna. Wspólnym wysiłkiem mieszkańców jej wnętrze zostało ozdobione i przystosowane do sprawowania kultu.

Niełatwe początki

Parafię uroczyście erygowano w dniu 1 lipca 1994 roku.

- Tego samego roku zostałem też powołany przez abp. Jerzego Strobę na proboszcza tej młodej parafii. Otrzymałem również zadanie wybudowania świątyni. Do pierwszych moich poczynań - wspomina początki swojej pracy we Wronkach ks. Marian - należało uregulowanie kwestii własności, zaprowadzenie księgi wieczystej (wcześniej teren, na którym dziś stoi kościół, należał do parafii farnej), tak aby otrzymać zgodę na rozpoczęcie budowy.

Dziś kompleks zabudowań parafialnych składa się z probostwa i wikariatu oraz kaplicy, przy których wyrasta bryła nowej świątyni. Tu wciąż trwają prace murarskie i wykończeniowe.

- Ponieważ mieliśmy już miejsce, gdzie można się modlić, rozpoczęliśmy budowę od domu parafialnego - tłumaczy ks. proboszcz. - Brakowało nam sal do spotkań dla grup i stowarzyszeń, mieszkałem w prowizorycznym baraku, no i czekałem też na wikariusza do pomocy, którego przyznano mi w 1999 roku.

Pierwsze bloki zaczęto stawiać na tutejszym osiedlu już w latach siedemdziesiątych i później w osiemdziesiątych. Obecnie parafia ma ok. czterech tysięcy wiernych, mieszkających na rozrastających się wciąż osiedlach i w dwóch wioskach. Docelowo ma liczyć siedem tysięcy dusz.

- Sam kościół jest dosyć duży, gdyż przy jego projektowaniu staraliśmy się uwzględnić stale zwiększającą się jak dotąd liczbę parafian. Od 21 maja tego roku odprawiamy już Msze św. w nowej świątyni - mówi proboszcz, z dumą pokazując prowizorycznie jeszcze wyposażone wnętrze. - Powstający wspólnym wysiłkiem kościół to dla nas wszystkich powód do radości i satysfakcji. Mimo że do zakończenia budowy pozostało jeszcze sporo czasu, nie wrócimy już do dawnej kaplicy. Planujemy wkrótce ją rozebrać. Myślę też, że zostanie ona przeniesiona do kolejnej parafii w archidiecezji, która buduje dopiero swój kościół, i po raz kolejny posłuży jako miejsce modlitwy.

"Promyczki św. Urszuli"

Parafia św. Urszuli jest dosyć młoda, zarówno swoją historią, jak i wiekiem mieszkańców. Wciąż też wprowadzają się tu nowe osoby. Przeważają wśród nich małżeństwa z dziećmi. Jest też sporo młodzieży.

- Staramy się położyć szczególny nacisk właśnie na duszpasterstwo dzieci i młodzieży, a przez to dotrzeć bardziej również do ich rodziców. W tych grupach wiekowych działają ministranci, Wspólnota Żywego Różańca, Eucharystyczny Ruch Młodych i zespoły wokalno-instrumentalne. Bardzo cieszy zaangażowanie w liturgię zwłaszcza dzieci. Niedzielna Msza św., zarówno dziecięca, jak i młodzieżowa, jest zawsze wcześniej starannie przygotowywana. Dużą pomocą służy też zespół "Promyczki św. Urszuli", który animuje śpiew podczas Eucharystii. Aktywne uczestnictwo w liturgii jest też formą świadectwa wiary, dlatego widoczny jest także czynny udział młodzieżowej grupy ewangelizacyjnej.

Trudno także, zdaniem księdza proboszcza, przecenić ofiarność i chęć pomocy dorosłych parafian. Wspólnota ta bowiem nie ma jeszcze za sobą wielowiekowej tradycji, a mimo to jej członkowie potrafią razem zabiegać o wspólne dobro.

- Wiele prac przy budowie, niewymagających fachowych ekip, wykonują sami parafianie. Mogę też na nich liczyć w każdej potrzebie. Zawsze znajdą się chętni ludzie do pracy, czy przy noszeniu cegieł, czy też przy rozdzielaniu pomocy potrzebującym - cieszy się ks. Marian. - Powiększa się też systematycznie liczba członków powstałych stosunkowo niedawno, bo kilkanaście lat temu, róż różańcowych, wspomagających modlitewnie wszystkie dzieła parafialne. Chcemy bowiem budować nie tylko świątynię, ale też żywy Kościół wokół niej.

- Modlitewnym zapleczem są dla nas również siostry urszulanki z Pniew - zapytany o związki parafii z tym zgromadzeniem ks. proboszcz uśmiecha się ciepło. - Wiele im zawdzięczamy jako wspólnota, a także ja osobiście jako kapłan. Siostry służą nam wszelką możliwą radą i pomocą. Myślę, że również dla nich to jakiś powód do radości, gdyż jesteśmy jedyną parafią w archidiecezji, którą w sposób szczególny opiekuje się św. Urszula. A i z Pniew jest tu blisko, więc urszulanki zawsze uczestniczą w naszym odpuście (29 maja).

Ksiądz Marian Binek, wyświęcony w roku 1982, od jedenastu lat pełni funkcję proboszcza w parafii pw. św. Urszuli Ledóchowskiej we Wronkach

- Tradycją w naszej wspólnocie stały się już dni parafii. Co roku we wrześniu organizujemy z tej okazji duży festyn "Pożegnanie lata" (w tym roku będzie on 25 IX), na który zapraszamy wszystkich mieszkańców Wronek. Goście jednak przybywają tu z całego powiatu, a nawet z Poznania. Wspólnej zabawie towarzyszy zawsze moc atrakcji. Zapraszamy kabarety, zespoły (występował dla nas chociażby światowej sławy sekstet wokalny Affabre Concinui). Organizujemy również loterię fantową z bardzo atrakcyjnymi nagrodami, z której dochód przeznaczony jest każdorazowo na potrzeby parafii.

Na festynie miło spędzają czas zarówno dzieci, jak i ich rodzice. Chcemy, żeby nasza impreza, która w założeniu jest rodzinna i bezalkoholowa, integrowała mieszkańców miasta, a przede wszystkim parafii. Dlatego też to właśnie sami parafianie poświęcają wiele swojego czasu i wysiłku, aby ją przygotować.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 36/2005