Wkrótce rozpocznie się nowy rok szkolny, toteż uczniowie szukają jeszcze podręczników i kupują zeszyty. Jeden z producentów zeszytów chciał być niezwykle "trendy" i wyszedł naprzeciw modzie na okultyzm, szamanizm i wszelakie inne diabelskie paskudztwa. Czyżby pozazdrościł autorce przygód o Harrym Potterze sukcesu finansowego? Zaproponował dzieciom zeszyt nie tylko w kratkę; co nie znaczy, rzecz jasna, że jest to - jak w znanym dowcipie o milicjantach - zeszyt w kółka.
Kiedy go ujrzałem na półce sklepowej - zdębiałem. Trafił mi się bowiem "wudu-zeszyt": "Sheepworld", sześćdziesięciokartkowy, w formacie A5, w kratkę, z naniesionymi marginesami, za jedyne dwa polskie "złocisze". Dlaczego taki drogi, skoro inne można kupić już za złotówkę? Zapewne z powodu okładki, na której umieszczono kiepski rysunek owieczki oraz wymowną instrukcję: "Wbij szpilkę w odpowiednie miejsce na ciele voodooowcy (czyli owieczki wudu), wypowiadając przy tym imię ofiary i poczekaj chwilę, aż zaklęcie zacznie działać". Zaraz stanęły mi przed oczami obrazy z kilku obejrzanych filmów, których bohaterowie zabawiali się nakłuwaniem laleczek igłami, aby zadawać innym cierpienie. Producent zeszytu nie zapomniał także o propozycjach złorzeczeń, odnoszących się do konkretnych części ciała ofiar: "połam kulasy, które następują mi na odcisk"; "wykręć witki tak, aby trzymały się ode mnie z daleka"; "zczochraj kołtun na pustej głowie"; "zzezuj gały, które patrzą czasem tam, gdzie nie powinny"; "natrzyj uszyska, które słyszą nie to co trzeba"; "wybij kielochy z ust, które czasem za dużo paplają". Całość kończyło wezwanie, adresowane do właściciela zeszytu: "Rzuć czar i rozkoszuj się tą piękną chwilą".
Czy to świadoma promocja magicznego kultu afroamerykańskiego, czy tylko przejaw ignorancji i głupoty? A może chodzi o to, aby uczeń, który otrzyma z matematyki "pałę", odreagował się wobec nauczyciela? Z magią, rzucaniem uroków i złorzeczeniami żartów jednak nie ma, a igraszki z wudu - osobiście wolę taką, spolszczoną pisownię - niejednego doprowadziły już do kłopotów duchowych, a nawet opętania. Najlepiej wiedzą o tym egzorcyści.
Ten niebezpieczny kult rozpowszechnił się w amerykańskim stanie Luizjana oraz na Kubie, a wywodzi się z Haiti, gdzie odegrał ważną rolę historyczną. W sierpniu 1791 r. wybuchł tam bunt niewolników - kto czytał "Bug Jargala" Wiktora Hugo? - który zainaugurowała ceremonia "wuduistyczna". Jej uczestnicy zobowiązali się do oddawania czci szatanowi, jeśli tylko uda im się wyzwolić wyspę spod francuskiego panowania. Natomiast w XX wieku okultystyczno-despotyczne rządy sprawował na Haiti Papa Doc Duvalier, zadeklarowany entuzjasta "wudu" i spirytyzmu.
Zeszyt - niby nic szczególnego. Jeśli jednak dziecko go kupi, warto machnąć ręką na te dwa złote i wrzucić go do śmietnika.
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Tylko teraz otrzymujesz czternastodniowy bezpłatny dostęp testowy do serwisu internetowego Przewodnika Katolickiego. Po jego zakończeniu płacisz jedynie 19,90 zł miesięcznie!
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!
Subskrypcja roczna

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.
Koszt rocznej subskrypcji przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!













