Zabawy rozwijające zdolności językowe

Mama Julii trochę się martwi, bo jej dwuipółletnia córeczka nie chce mówić. Choć widać, że rozumie, to na pytania odpowiada półsłówkami, a sama z siebie nie zaczyna rozmowy. Mówi też niewyraźnie, tak jakby się wstydziła. Jednak gdy odwiedziła ją starsza o dwa lata kuzynka i zaczęła pokazywać rysunki w książce, mała z zapałem włączyła się w zabawę w nazywanie. Niektóre...
Czyta się kilka minut

Mama Julii trochę się martwi, bo jej dwuipółletnia córeczka nie chce mówić. Choć widać, że rozumie, to na pytania odpowiada półsłówkami, a sama z siebie nie zaczyna rozmowy. Mówi też niewyraźnie, tak jakby się wstydziła. Jednak gdy odwiedziła ją starsza o dwa lata kuzynka i zaczęła pokazywać rysunki w książce, mała z zapałem włączyła się w zabawę w nazywanie. Niektóre dzieci same z siebie opowiadają różne rzeczy niemal bez przerwy, inne potrzebują zachęty, wszystkie lubią bawić się w gry językowe. Dlatego dziś kilka przykładów zabaw rozwijających umiejętności językowe dwu- i trzylatka.

Rozmawiające paluszki

Można się w to bawić w domu, lecz także w poczekalni u lekarza czy podczas jazdy tramwajem, ponieważ nie wymaga ona specjalnych rekwizytów. Na opuszkach palców - twoich i dziecka - narysuj buzię (jedna lub dwie na osobę). Jeżeli masz trochę zdolności plastycznych, mogą to być także np. mordki zwierząt. Wyginaj palce w tył i przód, jakby to były rozmawiające kukiełki. Paluszki mogą zadawać pytania, dawać wskazówki, śpiewać, śmiać się itp. Zmieniając tempo i wysokość głosu, możesz rozbawić swoje dziecko.

Zbudź się rączko

Zabawa wspaniała na poranne wstawanie. Na melodię "Panie Janie" śpiewamy "Zbudź się rączko. Zbudź się rączko. Kocham Cię. Kocham Cię. Czy powiesz "dzień dobry"? Czy powiesz "dzień dobry"? Kocham Cię. Kocham Cię". W tym czasie weź dziecko za rączkę i delikatnie potrząśnij, pogłaskaj lub pocałuj. Kontynuuj śpiewanie, "budząc" inne części ciała - "Zbudź się buźko, zbudź się nóżko, zbudź się oczko...". Wkrótce dziecko będzie samo podawało wymienioną część ciała, zanim ją dotkniesz. Możesz też po każdej zwrotce pytać: "a co teraz obudzimy?".

Zagadki

Cudowna zabawa do przeprowadzenia wszędzie. Z moją córeczką bawimy się w to najczęściej podczas jazdy tramwajem. Zadajemy dziecku zagadki, zwracając uwagę, by były proste, dotyczące otoczenia. Dla trzylatka dobre są pytania typu: "Co to jest to, czym jedziemy?". "A kto to jest, kto siedzi na moich kolanach?". Starsze dziecko może też samo wymyślać zagadki. Są one zwykle związane z tym, co dzieje się tu i teraz, choć brzmią bardzo ogólnie. Np. "Co to jest żółte i duże?" - pyta Dobrusia, patrząc na żółty wózek, który właśnie mijamy. Prawidłowa odpowiedź to oczywiście "wózek". Zabawa ta więc nie tylko rozwija zdolności językowe dziecka, ale spostrzegawczość rodziców.

Babuszki

Gra językowa - kolejna, którą da się przeprowadzić wszędzie. Pytamy o rzeczy, które jak ruskie babuszki, mieszczą się w innych rzeczach. Przykładowa rozmowa może wyglądać następująco: "Co jest w domu? - Łazienka. - A co jest w łazience? - Pralka. - A co jest w pralce? - Ubranko". Gdy maluch zorientuje się, na czym polega gra - możecie się też zamienić rolami. Wtedy twoim zadaniem jest wymyślenie jak najdłuższej sekwencji "babuszek" - np. "miasto, dzielnica, budynek, mieszkanie, kuchnia, szafka, szuflada, pudełko, torebka, sól". W ten sposób wzbogacasz zasób słownictwa swojej pociechy.

Kot w worku

Zabawę można kupić w wersji planszowej, lecz także możecie ją wykonać sposobem "chałupniczym", wspólnie z dzieckiem. Poszukajcie w domu różnych małych przedmiotów, które jak najbardziej różnią się kształtem i fakturą. Może to być np.: łyżka, kubek, książeczka, kotek pluszowy, marchewka, długopis, klocek, jabłko, zapałki... Następnie wrzucamy wszystko do nieprzezroczystej torby. Dziecko wkłada rękę do torby, wymacuje przedmiot i nazywa go, a potem wyciąga. Za każdą prawidłową odpowiedź dostaje np. żeton lub malutki cukierek. Jeśli gra w to kilkoro dzieci - oczywiście wygrywający może dostać nagrodę. Wersja kulinarna polega na tym, że do torby wkładamy tylko rzeczy nadające się do jedzenia - ale trudniej rozróżnialne - np. banan i ogórek, duża rzodkiewka i mały pomidorek, ciasteczko i sucharek. Kto zgadnie poprawnie, może zjeść wyciągniętą zdobycz.

Zaklepywanka

Wymieniasz powoli różne słowa, a dziecko uważnie słucha. Gdy jakieś słowo się powtórzy, jego zadaniem jest je "zaklepać" w umówionym miejscu, np. klaszcząc w dłonie lub klepiąc cię po ręce. Jeśli w grę bawi się więcej dzieci, obowiązuje zasada "kto pierwszy, ten lepszy" i można przyznawać punkty, i uhonorować zwycięzcę.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 23/2005