Przemyśleć na nowo chrześcijaństwo

"Benedykt XVI jest nie tylko obrońcą wiary. Ma kreatywny umysł i zrobił bardzo wiele dla przemyślenia chrześcijaństwa naszych czasów" (kard. Camillo Ruini, "Corriere della Sera", 29.04.2005 r.).

Każdy wybór Następcy św. Piotra wywołuje wiele spekulacji i pytań o dalsze losy Kościoła. Słowo "los Kościoła" w perspektywie człowieka wiary jest zbędne, ale z punktu widzenia mediów...
Czyta się kilka minut

"Benedykt XVI jest nie tylko obrońcą wiary. Ma kreatywny umysł i zrobił bardzo wiele dla przemyślenia chrześcijaństwa naszych czasów" (kard. Camillo Ruini, "Corriere della Sera", 29.04.2005 r.).

Każdy wybór Następcy św. Piotra wywołuje wiele spekulacji i pytań o dalsze losy Kościoła. Słowo "los Kościoła" w perspektywie człowieka wiary jest zbędne, ale z punktu widzenia mediów i ludzi wyznających inną wiarę, inne światopoglądy - jest słowem - pytaniem bardzo istotnym. Benedykt XVI podczas homilii inaugurującej pontyfikat nie nakreślił swego programu. Wydaje się, że uczynił to bardzo świadomie, zmuszając zarazem do głębokiego przemyślenia tej pozornej tylko "bezprogramowości". Można jednak pokusić się o próbę odczytania wizji Kościoła Benedykta XVI, znajdując inspirację w jego książce, wydanej po raz pierwszy w 1968 roku, o znamiennym tytule: "Wprowadzenie w chrześcijaństwo".

"Wiara ma i musi mieć coś wspólnego z przebaczeniem, że chce człowiekowi dać poznać, iż jest istotą, która może się odnaleźć tylko w otrzymywaniu i niesieniu dalej przebaczenia, która potrzebuje przebaczenia nawet w tym, co ma najlepszego i najczystszego".

"Kto próbuje być tylko widzem, niczego się nie dowie. Także rzeczywistość, jaką jest "Bóg", może wejść w pole widzenia tylko tego, kto angażuje się w doświadczanie Boga, które nazywamy wiarą. Jedynie, gdy się angażujemy, możemy się czegoś dowiedzieć. Tylko podejmując doświadczenie, można w ogóle zadawać pytania i tylko ten, kto pyta, otrzymuje odpowiedź".

"Prawdziwego lęku człowieka nie może opanować rozum, może to sprawić tylko obecność kogoś kochającego".

"Być chrześcijaninem nie znaczy dopilnowywać obowiązkowej składki i może jeszcze w szczególnej doskonałości przekroczyć granicę zobowiązania. Chrześcijanin to raczej człowiek, który wie, że żyje przez to, iż został obdarowany, i stąd wszelka jego sprawiedliwość na tym tylko może polegać, że sam staje się ofiarodawcą, podobnie jak żebrak, który wdzięczny za to, co otrzymał, hojnie dalej rozdaje".

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 22/2005