Nie ma jak u… siostry!

Wydaje się, że zmierzch w Starym Fordonie zapada szybciej, niż gdziekolwiek indziej. Szare domy posępnieją, a ciemne uliczki chowają się przed światłem latarni. I chociaż na ulicy Piekary byłam nie po raz pierwszy, to jednak zabłądziłam. Zapytałam grupkę dzieci, którędy do sióstr? Pokazały. No właśnie Dzieci są najlepszym drogowskazem do miejsc szczęśliwych



Lubię...
Czyta się kilka minut

Wydaje się, że zmierzch w Starym Fordonie zapada szybciej, niż gdziekolwiek indziej. Szare domy posępnieją, a ciemne uliczki chowają się przed światłem latarni. I chociaż na ulicy Piekary byłam nie po raz pierwszy, to jednak zabłądziłam. Zapytałam grupkę dzieci, którędy do sióstr? Pokazały. No właśnie… Dzieci są najlepszym drogowskazem do miejsc szczęśliwych…

Lubię tutaj wracać. Zawsze czeka herbata i pierniczki - tym razem lukrowane przez dzieci. Żadnych luksusów nie ma… Stoliki, krzesła, kubeczki równo ustawione w rządku, zabawki i krzyż na ścianie. Zgromadzenie Sióstr Miłosierdzia św. Wincentego á Paulo na dobre zadomowiło się w zaułku na peryferiach miasta. W styczniu 1997 roku na parterze budynku została otwarta świetlica środowiskowa - właśnie mija kolejna rocznica jej działalności. To "drugi dom" dla trzydzieściorga fordońskich dzieci. U szarytek znajdują to, czego nie starcza w rodzinie - nie tylko talerz zupy i podwieczorek, ale otwarte ramiona i dobre dłonie.

Ciut poezji…

Na początek - wiersz "Laurka": "Kwiaty na kartce jak kwiaty, literki wszystkie koślawe, lecz droższy niż arcydzieło dziecięcy dla matki obrazek. Powierzyć chcę tym ufniej, bez słów i zbędnych tłumaczeń, życie koślawe jak życie - Ty, Ojcze, wiesz, ile znaczy…"

Skąd taki wybór? Wiersz pochodzi z najnowszego tomiku poezji - "Zanim Drugi Brzeg". Jego autorką jest siostra Anna Mika. Tych kilkadziesiąt wierszy przypomina, że nim dotrzemy do kresu, czeka nas pot, i ból, i łzy. Że codzienność bywa rozkrzyczana - tak jak mali podopieczni szarytek, których trzeba nakarmić, napoić, czasami przyodziać. A sama laurka jest najprostszą formą podziękowania od tych, którzy mają niewiele - dzieci uczą się odwdzięczać dobrem za dobro. Niekiedy trudno o to w rodzinnym domu.

Siostra Anna wkłada w prowadzenie świetlicy całe swoje serce. - Patrzę na to z… macierzyńskiego punktu widzenia - wyznaje. - Cieszy mnie, że dzieło wzrasta - mimo licznych trudności. Dzieci nie chcą stąd wychodzić. To chyba dobre świadectwo? - dodaje. No właśnie… Trudności…

…ciut prozy

Mimo że letnie wakacje już dawno za nami, w świetlicy wspomina się je ze szczególnym sentymentem. Siostry zorganizowały półkolonie dla podopiecznych, sfinansowała je BORPA. - Dzieci dostawały u nas śniadanie, obiad i podwieczorek - wspomina siostra Anna. - One były w szoku! A jeszcze drugie danie będzie? A jeszcze deser? Owoce? - pytały.

Niestety, okazało się, że świetlica nie spełnia norm sanitarnych wymaganych do prowadzenia całodziennego wyżywienia. - Nie mamy odpowiedniej zmywarki z wyparzaczem, osobnej lodówki na próbki żywności… Co więcej, dzieci nam pomagają - wycierają naczynia, układają… A tu się okazuje, że nie wolno im przebywać w kuchni! - tłumaczy siostra Anna. A przecież prawda jest taka, że niektóre z nich mogą tylko marzyć o takich warunkach w domu. I o takim jedzeniu… Dlaczego bezduszne przepisy niszczą takie inicjatywy? Ludzie są przychylni, a litera prawa - nie. Ot, i paradoks naszych czasów.

Jak przyznaje siostra Anna, wszyscy zakochują się w świetlicy od pierwszego wejrzenia. - Przychodzą do nas studenci z resocjalizacji. Trafili na praktyki i… nie mogli już wyjść.

Istotnie… Do Starego Fordonu człowiek wraca jak bumerang…

Tekst i zdjęcie:

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 2/2005