Logo Przewdonik Katolicki

Moje dziecko ładnie mówi

Bogna Białecka
Fot.

Zaniepokojona babcia czteroletniej Agatki skarży się: "Gdy mój syn (Paweł, ojciec Agatki) miał dwa lata, to mówił już wyraźnie i całymi zdaniami, a Agata nadal przekręca wyrazy i używa dziwnych zdrobnień. Poza tym mówi niewyraźnie, tak że często trudno ją zrozumieć". Podobne wątpliwości przeżywa wielu rodziców - czy mowa dziecka rozwija się prawidłowo, czy nie trzeba będzie...

Zaniepokojona babcia czteroletniej Agatki skarży się: "Gdy mój syn (Paweł, ojciec Agatki) miał dwa lata, to mówił już wyraźnie i całymi zdaniami, a Agata nadal przekręca wyrazy i używa dziwnych zdrobnień. Poza tym mówi niewyraźnie, tak że często trudno ją zrozumieć".



Podobne wątpliwości przeżywa wielu rodziców - czy mowa dziecka rozwija się prawidłowo, czy nie trzeba będzie chodzić do logopedy itp. T. Bartkowska, psycholog, autorka książki "Rozwój wymowy dziecka przedszkolnego", opisuje, czego można spodziewać się po dziecku i jak możemy mu pomóc w nauczeniu się prawidłowego mówienia.

Trzylatek


Tylko dwa procent dzieci mówi zupełnie niezrozumiale ("pajać", "tot", "Wendel" - pajac, kot, węgiel). U 50 proc. trzylatków występuje "mowa mało zrozumiała" - tzn. dużo zgłosek "trudnych" zastępowanych jest łatwiejszymi do wymówienia - zastępowane są: "r, ż, sz, dż, cz", a czasem także "y, z, s, dz, c". Typowe przekręcenia to: "ziotkiewka, ciapka" (rzodkiewka, czapka), a rzadziej spotykane "liba, śtół" (ryba, stół). 45 proc. dzieci ma wymowę "zrozumiałą dziecięcą" - tzn. problemy pojawiają się tylko przy zgłoskach najtrudniejszych: "r, ż, sz, dż, cz". Usłyszymy więc: "safa, pscoła, talez, capka, lowel" (szafa, pszczoła, talerz, czapka, rower). Tylko trzy procent trzylatków mówi całkowicie poprawnie. Co ciekawe - w tej ostatniej grupie dzieci często wykazują doskonały słuch muzyczny.

Starsze dzieci przedszkolne


Tylko pięć procent czterolatków ma mowę mało zrozumiałą. U niektórych dzieci pojawia się tendencja do hiperpoprawności - tzn. gdy już opanują trudną zgłoskę, zaczynają jej nadużywać. Efektem może być więc np. "sztół", "czukierek" (stół, cukierek). Typowy czterolatek (90 proc. dzieci) nadal ma problemy z najtrudniejszymi zgłoskami - czyli "r, ż, sz, dż, cz", a całkowicie poprawnie mówi tylko pięć procent. Dopiero później zaczyna przybywać dzieci mówiących całkowicie poprawnie - 60 proc. pięciolatków i 80 proc. sześciolatków.

Jak sprawdzić wymowę?


Jeżeli mamy wątpliwości co do trudnych zgłosek, najprościej zrobić "test obrazkowy" ze zdjęć wyciętych z gazet, według następującego klucza (oparte na uproszczonym kwestionariuszu obrazkowym, opracowanym przez dr Bartkowską): "r" - rower, marchew, firanki; "ż", "rz" - żelazko, żaba, murzynek; "sz" - szafa, talerz, płaszcz; "drz" - drzwi; "cz" - czapka, płaszcz, kaczka. W zabawie prosimy dziecko, by nazwało obrazki i uważnie słuchamy.

Co zrobić, by pomóc dziecku?


Zasadniczą sprawą jest używanie poprawnej mowy przez dorosłych. Choć wiele osób kusi, by do malucha mówić: "I cio moja ciulećka by chciała?", takie "ciamkanie" jest po prostu szkodliwe, bo nie daje maluszkowi szansy na osłuchanie się z prawidłową wymową. Tak samo niedobre jest naśladowanie dziecinnej wymowy w żartach. Badania dr Bartkowskiej wykazały, że właśnie takie zachowania dorosłych powodują największe problemy z nauką poprawnej wymowy u dzieci.
Stwarzaj jak najwięcej okazji do słuchania poprawnej mowy. Rozmawiaj z dzieckiem, czytaj mu bajki, niech przebywa w towarzystwie dorosłych, słuchając co mówią. Zwróć uwagę na bajki, których słucha czy ogląda. Kaczor Donald, choć wielu dzieciom bardzo się podoba, nie jest dobrym idolem do naśladowania pod względem dykcji.
Nie poprawiaj wymowy w napastliwy sposób. Wojtuś pyta tatę oglądającego program sportowy: "Dokąd psyjadą kolaze? Cy na stadion?". Dobra reakcja taty to poprawne powtórzenie pytania: "Pytasz, czy kolarze przyjadą na stadion? Tak, kolarze przyjadą na stadion". Zły sposób to: "Nie psyjadą kolaze, tylko przyjadą kolarze, no powtórz: przyjadą kolarze". Napastliwe poprawianie tylko niepotrzebnie stresuje dziecko, skuteczniej jest dać przykład poprawnej wymowy w sposób łagodny.

Wierszyki rozwijające wymowę


Utwór J. Tuwima "Pstryczek-elektryczek" ćwiczy wymowę "s" oraz "cz". Można nauczyć dziecko i mówić z nim cały wierszyk lub też wspólnie powtarzać pierwsze cztery wersy: "Sterczy w ścianie taki pstryczek, mały pstryczek-elektryczek, jak tym pstryczkiem zrobić pstryk, to się widno zrobi w mig".
Do ćwiczenia wymowy można wziąć zdjęcia z "testu obrazkowego" i bawić się w ich nazywanie lub np. w "co zniknęło". Zabawa ta polega na tym, że pokazujemy dziecku kilka obrazków, gdy zamyka oczy - zabieramy jeden, a potem pytamy, co zniknęło.
Ciekawą zabawę można przygotować z użyciem wierszy dla dzieci. Polecane przez dr Bartkowską do ćwiczenia trudnych zgłosek są następujące wiersze: W. Chotomskiej - "Berek" oraz "Kogut i kokoszka", W. Domeradzkiego - "W borze" i W. Ścisłowskiego "Krawiec jeż". Przygotowanie zabawy polega na znalezieniu (wycięciu z gazet, wydrukowaniu) obrazków zwierząt i przedmiotów z wierszy (świerk, wiewióreczka, zajączek, sweterek, żółte groszki, jeż itp.). Możemy razem recytować z dzieckiem wiersz, a gdy jest mowa o przedmiocie/zwierzątku znajdującym się na obrazku, maluch je wskazuje i głośno nazywa. Przy okazji zabawy nie tylko pomagają one w nauce poprawnej wymowy dziecku, lecz ćwiczą dykcję dorosłego, co daje podwójną korzyść!

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki