Jakże często taki tok myślenia...
Chciałabym zadzwonić z życzeniami do... wiesz kogo, ten kolega z liceum, Maciej chyba, ten wysoki, co potem studiował chyba coś związanego z mediami, nazwisko na W... mam to na końcu języka, a może na P? Mam! Maciejewski! Nie... Maćkowiak, chodził z tą rudą Ewą i chyba się z nią ożenił, zawiadomienie przesyłali... już wiem, Wojtek Maćkowiak.
Jakże często taki tok myślenia dotyczy i nas. Pojawia się znajomy obraz, gdy stoimy przed osobą, która spodziewa się, że pamiętamy jej nazwisko, a tu biała plama w pamięci... Myślę, że każdy z nas przeżywa takie momenty, a w niektórych zawodach - jak np. sprzedawca umiejętność zapamiętywania imion i nazwisk klientów bardzo się przydaje. Dlatego dziś chciałabym się podzielić kilkoma trikami, pozwalającymi na lepsze zapamiętywanie takich informacji. A na początek króciutki test pamięciowy: Ile drzwi jest w Twoim domu?; w którym roku odbyło się powstanie listopadowe?
Zdecydowana większość ludzi ni potrzebuje informacji dotyczącej ilości drzwi swojego mieszkania. Odpowiadamy na to pytanie, "chodząc" w wyobraźni po naszym domu i licząc drzwi. Korzystamy przy tym z bardzo trwałej pamięci wzrokowej. Jak trwałej? Spróbuj sobie przypomnieć liczbę drzwi w domu, w którym mieszkałeś jakiś czas temu. Większość ludzi potrafi to zrobić bez większego wysiłku, nawet jeśli było to dawno temu. Drugie pytanie odwołuje się do pamięci słownej. Albo to wiemy, albo nie. Co gorsza, każdy to wiedział (na pewno w szkole podstawowej), ale sporo osób już tej informacji nie pamięta.
Wykorzystanie pamięci wzrokowej
Wiele trików poprawiających pamięć polega na powiązaniu informacji słownych z wyobrażeniami wzrokowymi, tak by wykorzystać trwałość pamięci obrazowej. Powiedzmy, że spotykasz pana Dawida Kotkowskiego. Imię można zapamiętać, np. przez obraz Dawid-Goliat - mały człowieczek stojący przed olbrzymem. Spróbuj zapamiętać charakterystyczne cechy wyglądu pana Dawida. Przed olbrzymem stoi więc np. łysiejący pan o piwnych oczach i w okularach. Pozostaje jeszcze nazwisko. Dość powszechne jest przekonanie, że na "-ski" kończą się polskie nazwiska szlacheckiego pochodzenia. Można to wykorzystać. Wyobraź więc sobie, że łysiejący człowieczek o piwnych oczach i w okularach stojący przed olbrzymem trzyma na ręku wytwornego, ubranego po szlachecku kota. Obraz może być absurdalny, ważne, żeby był wyrazisty. Spotykając pana Dawida za jakiś czas, z łatwością przypomnisz sobie jego nazwisko.
Wykorzystanie emocjonalnych skojarzeń
Zbliżona technika to kojarzenie imienia, nazwiska, ewentualnie innych danych z informacjami już znanymi. Bardzo dobrze pamiętamy rzeczy wzbudzające emocje - są to silne "kotwice" dla pamięci. Oto przykład: spotykasz pana Marcina Wołowca, zamieszkałego przy ulicy Promienistej 1 w Zielonej Górze. Dane te możemy powiązać np. z takimi budzącymi emocje zjawiskami: Marcin: rogal z makiem - świętomarciński. Wołowiec: wół-wdowiec (płaczący rozpaczliwie po swojej krówce). Promienista: ulica, z której promieniuje światło i dobro na całe miasto. Dom nr 1: jak as, zwycięzca, dumny champion olimpijski. Zielona Góra: miejsce, gdzie można we wrześniu pojechać na barwne święto winobrania i napić się musującego młodego wina.
Usensownianie informacji
Co jednak zrobić z nazwiskami trudnymi? Np. Prochaska? Często ludzie wiedzą co nieco o pochodzeniu swojego nazwiska. W przypadku naszego przykładu bardzo pomaga w zapamiętaniu wiedza, że "prochaska" oznacza krótką przechadzkę. Generalnie, jeśli uda się nam uzyskać od rozmówcy jakąś historię związaną z imieniem czy nazwiskiem, będzie nam ona służyła właśnie jako "kotwica". Pamiętam, że w Egipcie poznałam Araba o imieniu Anton. Wyjaśnił mi, że jest to imię koptyjskie, pochodzące od świętego chrześcijańskiego, ponieważ sam jest koptem. Dzięki tej historii jego imię pamiętam do dziś, choć inne napotkane wtedy osoby już zapomniałam. Tak będziemy też postępować z nazwiskami występującymi w wielu odmianach. Ponieważ moje nazwisko bywa przekręcane na Bielecka, tłumaczę czasem, że ono pochodzi od koloru białego. Biały - Białecka (pomaga!)
Twoje poprawne dane
Pani Vera Birkenbihl w książce "Siano w głowie, jak z właściciela mózgu stać się jego użytkownikiem" podaje bardzo ładny przykład. Dyktując swoje dane (szczególnie przez telefon) - usensawniaj je: Piotr - czyli opoka, Kos - jak ptak, Brzozowa - jak brzoza, która wyszła za mąż, numer domu 6 - jak najlepsza ocena w szkole, Chorzów - jak Ruch Chorzów. Dla osób, które uważają, że ten sposób podawania swoich danych jest błazeński, pani Vera przytoczyła wyniki "normalnego" dyktowania: Piotr Kłos, Brązowa 6, Gorzów; Piotr Kłos, Wrzosowa 16, Sochaczew.
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Tylko teraz otrzymujesz czternastodniowy bezpłatny dostęp testowy do serwisu internetowego Przewodnika Katolickiego. Po jego zakończeniu płacisz jedynie 19,90 zł miesięcznie!
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!
Subskrypcja roczna

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.
Koszt rocznej subskrypcji przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!













