Klinika Auschwitz

Przed kilku dniami zelektryzowały mnie dwie informacje podane niemal w tym samym czasie. Pierwsza dotyczyła udanego eksperymentu w Seulu, w wyniku którego wyhodowano 30 ludzkich zarodków "dla celów terapeutycznych". Druga informacja odsłoniła realia polskiej medycyny - dyrektor jednego ze szpitali był ciągany przez urząd skarbowy z racji opóźnienia spłaty podatku. Opóźnienie wynikło...
Czyta się kilka minut

Przed kilku dniami zelektryzowały mnie dwie informacje podane niemal w tym samym czasie. Pierwsza dotyczyła udanego eksperymentu w Seulu, w wyniku którego wyhodowano 30 ludzkich zarodków "dla celów terapeutycznych". Druga informacja odsłoniła realia polskiej medycyny - dyrektor jednego ze szpitali był ciągany przez urząd skarbowy z racji opóźnienia spłaty podatku. Opóźnienie wynikło zaś stąd, że dyrektor uznał za bardziej pierwszorzędne przeznaczenie pieniędzy na podstawowe lekarstwa, niezbędne dla ratowania życia.

Te dwie informacje wyznaczają poniekąd dwa bieguny współczesnej medycyny - z jednej strony biegun ekstremalnie wyrafinowanych działań i eksperymentów za ogromną cenę, z drugiej - problemy na poziomie elementarnego lecznictwa.

Jednakże zwolennicy wyrafinowanych działań nie czują się tym paradoksem przekonani. Uważają, że jeżeli te eksperymenty zmierzają do sukcesu, dają nieznane dotąd szanse na zdrowie, to trzeba je kontynuować.

Znamienne jest to, że tak jak dość powszechnie odrzuca się klonowanie człowieka dla celów reprodukcyjnych, to akceptuje dla celów terapeutycznych. Między jednym a drugim działaniem istnieje tylko różnica przeznaczenia działania. Samo działanie pozostaje zaś takie samo. W jednym i drugim przypadku dokonuje się pozyskanie drogą manipulacji, drogą technicznego działania, zarodka ludzkiego. W jednym przypadku dla poczęcia nowego istnienia, nowego człowieka, w drugim dla otrzymania z tego zarodka komórek niezbędnych dla leczenia chorób nieuleczalnych tradycyjnymi metodami (pozyskanie zarodka dla otrzymania części zamiennych). - No tak, - argumentują zwolennicy klonowania terapeutycznego - nie można jednak potępiać czegoś, co służy dobru człowieka, ludzkości...

Cóż, bardzo wstydliwie i rzadko o tym napominamy, ale współczesna medycyna czerpie stosunkowo wiele korzyści z tzw. "medycyny oświęcimskiej". Eksperymenty tam prowadzone uznane zostały za zbrodnicze, nieludzkie, naruszające godność ludzką i prawa człowieka. Jednak... w jakiejś mierze służą dobru ludzkości! Czy zatem należałoby przyznać miejscu w Oświęcimiu status kliniki?

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.

Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.

Polecane

Subskrypcja miesięczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp do treści przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Subskrypcja odnawia się automatycznie, rezygnujesz w dowolnym momencie
  • Po miesiącu próbnym 19,90 miesięcznie
1.00 zł

Subskrypcja roczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Korzystasz ze wszystkich treści za znacznie mniejsze pieniądze 
  • Otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł
  • Tylko 3,33 zł za wydanie
172.90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 9/2004