Logo Przewdonik Katolicki

ATAK klonów

Renata Krzyszkowska
Fot.

Pierwsze na świecie sklonowane dziecko przyszło na świat 26 grudnia ubiegłego roku, drugie urodziło się kilka dni później. Informacje te podane przez światowe agencje prasowe lotem błyskawicy obiegły cały glob. Choć eksperci poddali w wątpliwość ich prawdziwość, i tak wywołały przerażenie, oburzenie i sprzeciw. - Przeprowadzanie eksperymentów z klonowaniem człowieka dowodzi okrucieństwa...

Pierwsze na świecie sklonowane dziecko przyszło na świat 26 grudnia ubiegłego roku, drugie urodziło się kilka dni później. Informacje te podane przez światowe agencje prasowe lotem błyskawicy obiegły cały glob. Choć eksperci poddali w wątpliwość ich prawdziwość, i tak wywołały przerażenie, oburzenie i sprzeciw. - Przeprowadzanie eksperymentów z klonowaniem człowieka dowodzi okrucieństwa pozbawionego jakichkolwiek hamulców etycznych i humanitarnych - powiedział rzecznik Watykanu Joaquin Navarro-Valls. Klonowanie potępił nie tylko Kościół katolicki, ale także szerokie rzesze polityków, naukowców, lekarzy oraz organizacje międzynarodowe.

Klonowania dokonali naukowcy pracujący dla firmy Clonaid, należącej do sekty raelian. Brigitte Boisselier, szefowa firmy, ogłosiła, że pierwsze sklonowane dziecko, zdrową dziewczynkę, urodziła, przez cesarskie cięcie, 31-letnia Amerykanka. Nie chciała powiedzieć, w jakim kraju dziecko przyszło na świat, przypuszcza się jednak, że na Cyprze w Izraelu lub w Holandii. Firma już wcześniej informowała, że trzydziestojednoletnia kobieta jest w ciąży - nosi w sobie klon stworzony z jej własnych komórek. Kobiecie nie udało się zajść w ciążę z własnym mężem i podobno zwróciła się do sekty raelian z prośbą o dokonanie sklonowania. Kilka dni po pierwszej konferencji prasowej Brigitte Boisselier poinformowała dziennikarzy o narodzinach drugiego sklonowanego dziecka, także dziewczynki. Tym razem matką jest lesbijka z Holandii. Obie dziewczynki urodziły się ponoć zdrowe. W ciągu najbliższych dni, mają być podobno dostępne wyniki testów mających potwierdzić, że rzeczywiście są one klonami, czyli identycznymi kopiami innych ludzi. Badanie DNA mają przeprowadzić niezależni eksperci.

Kserowanie natury


W jądrze każdej komórki, nie tylko rozrodczej, znajduje się kod DNA, czyli informacja genetyczna, na podstawie której może powstać i rozwijać się cały organizm. Zabieg klonowania jest więc teoretycznie dość prosty. Z organizmu, który chcemy sklonować, pobiera się komórkę np. skóry. Wyjmuje się z niej kod DNA, a następnie umieszcza w komórce jajowej, z której wcześniej usunięto materiał genetyczny. Następnie doprowadza się do ich połączenia i rozwoju embrionu. Jeśli wszystko się uda, będzie on genetyczną kopią tylko jednej osoby - tej, od której pobrano DNA. Pierwszy raz klonowanie przeprowadził na zwierzęciu w 1996 roku prof. Ian Wilmut z Roslin Institute w Szkocji. Z dojrzałej komórki wymienia jednej owcy otrzymał, na drodze klonowania, drugą bliźniaczą owcę, którą nazwano Dolly. Po tym fakcie naukowcom z różnych laboratoriów na świecie udało się sklonować m.in. myszy, prosięta, cielęta, kozy, małpy. Wkrótce okazało się jednak, że nawet pozornie najzdrowsze klony zwierzęce cierpią w późniejszym okresie życia na wiele schorzeń, których często nie można wykryć we wczesnym okresie ich rozwoju. Niektóre mają problemy z oddychaniem, inne z sercem, krążeniem, stawami lub nienormalnie wielką wagą. Wszystkie szybciej umierają. - W ciągu życia w komórkach wszystkich organizmów występuje dużo mutacji i zaburzeń. Dla sklonowanych z nich organizmów ma to fatalne skutki. Już od chwili powstania mają one w swoich komórkach wszystkie nieprawidłowości, które u jego dorosłego pierwowzoru powstawały przez lata. Takie eksperymenty nie udają się na zwierzętach, więc zbrodnią jest przeprowadzanie ich na ludziach. Sklonowane dzieci, podobnie jak sklonowane zwierzęta, od najwcześniejszego okresu swego życia będą narażone na różne, bardzo poważne choroby - mówi prof. Jan Lubiński, kierownik Poradni Genetycznej Pomorskiej Akademii Medycznej w Szczecinie. Tylko połowa uzyskanych w drodze klonowania płodów owiec przychodzi na świat. Z urodzonych jagniąt w ciągu kilku pierwszych dni umiera co piąte. Nikt nie przypuszcza, że w przypadku klonowania człowieka te statystyki mogą być lepsze. Komórki zwierząt klonowanych starzeją się szybciej, niż młodych zwierząt poczętych w naturalny sposób. Owca Dolly urodziła się cała i zdrowa. Półtora roku później okazało się jednak, że w chwili urodzin jej komórki miały już tyle lat, ile owca, z której wymienia pobrano materiał.
W kwietniu ubiegłego roku o sklonowaniu płodu informował także włoski lekarz Severino Antinori. W listopadzie zapowiadał, że pierwsze na świecie dziecko, powstałe drogą klonowania, urodzi się prawdopodobnie w styczniu. Dla niego metoda ta jest jeszcze jedną formą terapii bezpłodności. Twierdzi ponadto, że Brigitte Boisselier przyznała w rozmowie z nim, że zapowiedzi udanych eksperymentów z klonowaniem to tylko chwyt reklamowy przysparzający rozgłosu raelianom. Sektę założył w latach 70. francuski dziennikarz Claude Vorilhon, który przybrał imię Rael (stąd nazwa sekty raelianie) i uważa siebie za proroka. Twierdzi, że w 1973 r. spotkał się z kosmitami, którzy 25 tysięcy lat temu przybyli na Ziemię i stworzyli ludzi drogą klonowania. Jak na potomków kosmitów przystało, raelianie mają nieziemskie wyczucie interesu. Każdy kandydat do sklonowania musi wpłacić na konto firmy 200 tys. USD. W kolejce czeka ponoć 2 tys. chętnych.

Licencja na zabijanie


Choć uczeni powątpiewają w prawdziwość informacji o narodzinach sklonowanych dzieci, faktem jest, że już od dawna naukowcy przeprowadzają tzw. klonowanie terapeutyczne. Na sklonowanych embrionach ludzkich, próbuje się hodowli tkanek i narządów mogących służyć do terapii nieuleczalnych jeszcze chorób. Tzw. komórki zarodkowe embrionów, w odróżnieniu od komórek zarodkowych dorosłych ludzi, mogą zapoczątkować rozwój dowolnych tkanek. Między innymi w Singapurze, Chinach, Wielkiej Brytanii i krajach Ameryki Południowej naukowcy prowadzą zaawansowane eksperymenty nad uzyskaniem ze sklonowanych ludzkich zarodków "części zamiennych". Brytyjskie Biuro Patentowe przyznało nawet patenty na klonowanie embrionów, w tym człowieka, a także na uzyskane w ten sposób embriony. Prawo własności otrzymał szkocki Institute Roslin, gdzie kilka lat temu sklonowano owcę Dolly. Licencję na wykorzystanie patentu posiada firma biotechnologiczna, związana ze szkockim Roslin Institute.
Prawo większości państw Europejskich, w tym także Polski, nie zezwala na wydobywanie komórek zarodkowych z ludzkich embrionów, gdyż jest to równoznaczne z ich niszczeniem. Skuteczność terapii z udziałem komórek sklonowanych embrionów sprawia, że metoda ta ma wielu zwolenników. Wyhodowane ze sklonowanych komórek zarodkowych tkanki nigdy nie zostaną odrzucone przez organizm osoby, z której pochodzą. Do tej pory przeszczepy narządów od dawców nie były traktowane przez organizm biorcy jak własne i system odpornościowy je zwalczał. Na rozwój metod hodowli tkanek czeka m.in. Christopher Reeve, słynny odtwórca roli Supermana, który od 1995 r. jest sparaliżowany po upadku z konia podczas gry w polo. Ma nadzieję, że władzę w kończynach przywróci mu regeneracja uszkodzonego rdzenia kręgowego za pomocą zarodkowych komórek macierzystych. Doug Wick, producent "Gladiatora", od lat cierpiący na cukrzycę, ma nadzieję, że wyleczy go wszczepienie wyhodowanych z klonu komórek trzustki produkujących insulinę.

Biologiczna bomba atomowa


Sekretarz generalny Rady Europy Walter Schwimmer wezwał do uczynienia Europy "strefą wolną od klonowania, gdzie biotechnologia szanuje godność ludzką". Europejska Konwencja w sprawie biomedycyny z 1999 r., (a zwłaszcza obowiązujący od 1 marca 2001 r., protokół uzupełniający do niej), która zakazuje klonowania człowieka, została już podpisana przez większość z 44 państw członkowskich Rady Europy. Wspomniana Konwencja zakazuje "wszelkiej interwencji zmierzającej do stworzenia istoty ludzkiej, identycznej z drugą - obojętnie żywą czy martwą i wyklucza wszelkie wyjątki od tego zakazu.
Schwimmer wezwał państwa członkowskie, które nie podpisały lub nie ratyfikowały jeszcze Konwencji i protokołu dodatkowego w sprawie zakazu klonowania, aby uczyniły to w 2003 r. Rada Europy uważa za jeden ze swych priorytetów w 2003 r. wzmocnienie instrumentów prawnych obrony praw człowieka i godności ludzkiej w dziedzinie biologii i medycyny. Schwimmer zaapelował również do państw-obserwatorów, w tym do USA, by przyłączyły się do "europejskiego sojuszu przeciwko pogwałceniu godności ludzkiej" przez klonowanie. Rzecznik Białego Domu Scott McClellan ogłosił, że prezydent USA George Bush zdecydowanie popiera działania ustawodawcze na rzecz całkowitego zakazu klonowania ludzi. Włoski minister zdrowia Girolamo Sirchia wyraził nadzieję, iż już wkrótce próby klonowania zostaną uznane za zbrodnię przeciwko ludzkości. Uważa, że zajmujący się klonowaniem ludzi uczeni działają wbrew zasadom etycznym i podważają zasady społecznego współżycia.
Eksperymenty z klonowaniem człowieka potępił surowo także wiceprzewodniczący Papieskiej Akademii Życia i dyrektor katedry bioetyki Uniwersytetu Katolickiego "Sacro Cuore", bp Elio Sgreccia. Nazwał on klonowanie człowieka "bombą atomową w biologii". Dodał, że jest to "forma totalnej manipulacji i zniewolenia istoty będącej efektem klonowania, której cielesna struktura ukształtowana została na obraz skopiowanej osoby". Uważa, że jeśli informacja o sklonowaniu człowieka zostanie potwierdzona, będzie to jedna z najgorszych wiadomości, jakie można sobie wyobrazić.
Wyraził nadzieję na rychłe wprowadzenie na świecie powszechnego zakazu dokonywania
eksperymentów z klonowaniem człowieka. Zdaniem biskupa, tego rodzaju działania mogą mieć przerażające następstwa dla przyszłości człowieka, tym bardziej, że nad klonowaniem pracować może każdy, nawet sekta. Dowodzi to, że nauka i badania naukowe mogą stać się niebezpiecznym narzędziem w rękach fanatyków.

Sprawa klonowania a różne poglądy na naturę człowieka

Protestanci - badania tak


Kościoły protestanckie nie sprzeciwiają się klonowaniu embrionów, zalecają jednak takie ich wykorzystanie do badań, które nie narusza boskiego porządku. Francuscy teolodzy protestanccy, m.in. Jean-Daniel Poste i Jean-Farncois Collange, ostrzegają przed niebezpieczeństwem "sakralizacji" biologii, a przewodniczący Federacji Pastorów Francuskich, Jean-Arnold de Clermont dopuszcza badania naukowe na embrionach "pod pewnymi warunkami".

Żydzi - stworzenie skończone czy otwarte?


Według judaizmu, dusza ożywia embrion ludzki 40 dni po zapłodnieniu. Na ogół wyznawcy judaizmu dopuszczają zarówno aborcję i badania naukowe dokonywane na embrionie w tym okresie życia. Żydowscy myśliciele generalnie wypowiadają się przeciwko klonowaniu, ale np. Jonatan Cohen powołując się na I Księgę Mojżeszową, dochodzi do wniosku, że jeżeli dzieło stworzenia świata przez Boga zostało uznane za dokończone, to klonowanie należy rzeczywiście uznać za przestępstwo wkraczające w dzieło Boże. Jeśli za otwarte, to "klonowanie człowieka może być połączone z wieloma naszymi podstawowymi zasadami wiary i może zachęcić nas na spojrzenie na Boży akt stworzenia jako proces przekształcania". Cohen bardziej skłania się ku temu drugiemu, wierząc, ze Bóg zaprosił ludzi, by byli "stworzonymi współtwórcami".

UNESCO - Genom ludzki


Powszechna deklaracja o genomie ludzkim i prawach człowieka przyjęta przez UNESCO stwierdza, że praktyki sprzeczne z godnością człowieka, takie jak klonowanie reprodukcyjne istot ludzkich, nie mogą być dozwolone. Taki zapis odwołuje się do trzech podstawowych kategorii wartości: praw człowieka, podstawowych jego wolności oraz godności człowieka. UNESCO twierdzi także, że genom ludzki musi zostać zachowany jako "wspólne dziedzictwo ludzkości". Wspomniane wyżej kategorie wartości nie są jednak bliżej sprecyzowane i w kilku krajach interpretuje się je w taki sposób, że nie dotyczą one krótko żyjących embrionów, np. w Wielkiej Brytanii, mających mniej niż 14 dni.

WHO - pogwałcenie zasad


Doktor Hiroshi Nakajima, przewodniczący Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) uważa, że klonowanie ludzi jest niemożliwe do zaakceptowania pod względem etycznym, bo "pogwałciłoby pewne podstawowe zasady, które muszą być respektowane przez lekarzy przeprowadzających sztuczne zapłodnienie". Do takich zasad należy, jego zdaniem, szacunek dla godności istot ludzkich oraz zapewnienie bezpieczeństwa ludzkiego materiału genetycznego.

Ksiądz Profesor Wojciech Bołoz, dyrektor Instytutu Ekologii i Bioetyki Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie:

Bóg stworzył Ziemię i oddał ją w ręce człowieka, aby czynił ją sobie poddaną. Człowiek korzysta z rozumu jaki otrzymał od Stwórcy i przekształca świat. To jego prawo, jednak nie na wszystko mu Bóg pozwolił. Nie wolno mu m.in. nie szanować godności drugiego człowieka. Do tej pory przekazywanie życia było dziełem mężczyzny i kobiety. Zostali oni stworzeni m.in. do tego by połączeni miłością mieć dzieci, stworzyć im warunki do optymalnego rozwoju, dawać przykład i przygotować do samodzielności. Jeśli klonowanie reprodukcyjne dojdzie do skutku, to wszystko może się zmienić. Niewątpliwie zmniejszy się szacunek do człowieka, który przestanie być wyjątkowy i niepowtarzalny. Przestanie być darem i niespodzianką. Będzie "wykonywany" na zamówienie. Do prokreacji nie będzie już potrzeba dwojga. Dziecko już z założenia nie będzie miało pełnej rodziny. Klonowanie prokreacyjne człowieka nawet jeśli jeszcze nie miało miejsca, to na pewno się kiedyś wydarzy. Przeprowadzenie tego zabiegu jest dla goniących za sławą różnego rodzaju pseudo-badaczy zbyt dużą pokusą. Jeśli takie praktyki rozwinęłyby się na szeroką skalę, mogłyby wywołać rewolucję w prokreacji. Zjawisko miałoby wymiar biologiczny, emocjonalny, społeczny oraz rodzinny i tak jak wiele innych rewolucji pociągnęłoby za sobą bardzo dużo negatywnych konsekwencji. Nikt nie przewidzi do końca jakich. Równie niedopuszczalne jest klonowanie terapeutyczne. Status istoty ludzkiej przysługuje nam już od samego poczęcia. Klonowanie embrionów ludzkich w celu hodowli tkanek leczących różne schorzenia jest stawianiem jednego życia ponad inne. Nie można ratować jednego człowieka kosztem życia drugiego. Ufam, że ludzkość ma w sobie jednak jakiś instynkt samozachowawczy i w porę się opamięta.

Ksiądz Profesor Wojciech Bołoz, dyrektor Instytutu Ekologii i Bioetyki Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie:

Człowiek korzysta z rozumu, jaki otrzymał od Stwórcy i przekształca świat. To jego prawo, jednak nie na wszystko mu Bóg pozwolił. Nie wolno mu m.in. nie szanować godności drugiego człowieka. Do tej pory przekazywanie życia było dziełem mężczyzny i kobiety. Zostali oni stworzeni m.in. do tego, by połączeni miłością mieć dzieci, stworzyć im warunki do optymalnego rozwoju, dawać przykład i przygotować do samodzielności. Jeśli klonowanie reprodukcyjne dojdzie do skutku, to wszystko może się zmienić. Niewątpliwie zmniejszy się szacunek do człowieka, który przestanie być wyjątkowy i niepowtarzalny. Przestanie być darem i niespodzianką. Będzie "wykonywany" na zamówienie. Do prokreacji nie będzie już potrzeba dwojga. Dziecko już z założenia nie będzie miało pełnej rodziny. Klonowanie prokreacyjne człowieka nawet jeśli jeszcze nie miało miejsca, to na pewno się kiedyś wydarzy. Przeprowadzenie tego zabiegu jest dla goniących za sławą różnego rodzaju pseudobadaczy zbyt dużą pokusą. Jeśli takie praktyki rozwinęłyby się na szeroką skalę, mogłyby wywołać rewolucję w prokreacji. Zjawisko miałoby wymiar biologiczny, emocjonalny, społeczny oraz rodzinny i tak jak wiele innych rewolucji, pociągnęłoby za sobą bardzo dużo negatywnych konsekwencji. Nikt nie przewidzi do końca, jakich. Równie niedopuszczalne jest klonowanie terapeutyczne. Status istoty ludzkiej przysługuje nam już od samego poczęcia. Klonowanie embrionów ludzkich w celu hodowli tkanek leczących różne schorzenia jest stawianiem jednego życia ponad inne. Nie można ratować jednego człowieka kosztem życia drugiego. Ufam, że ludzkość ma w sobie jednak instynkt samozachowawczy i w porę się opamięta.

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki