Chybione celowanie



Według ONZ, w 2003 roku na świecie z powodu AIDS zmarły trzy miliony osób, a pięć milionów zaraziło się wirusem HIV. Obecnie na świecie żyje około 42 mln zarażonych. Najwięcej w Afryce i Ameryce Łacińskiej. Niestety, większość z nich nie ma dostępu do leczenia, gdyż farmaceutyki, które mogą w tej chorobie przedłużyć życie, są drogie. Biednych państw na nie po prostu nie...
Czyta się kilka minut

Według ONZ, w 2003 roku na świecie z powodu AIDS zmarły trzy miliony osób, a pięć milionów zaraziło się wirusem HIV. Obecnie na świecie żyje około 42 mln zarażonych. Najwięcej w Afryce i Ameryce Łacińskiej. Niestety, większość z nich nie ma dostępu do leczenia, gdyż farmaceutyki, które mogą w tej chorobie przedłużyć życie, są drogie. Biednych państw na nie po prostu nie stać. W tym roku Watykan skrytykował firmy farmaceutyczne za to, że nie chcąc obniżyć cen leków na AIDS, przyczyniają się do śmierci milionów ludzi. Przewodniczący Papieskiej Rady "Cor Unum" Arcybiskup Paul Josef Cordes nazwał politykę tych firm wobec krajów rozwijających się ludobójstwem.

Do tej pory na AIDS zmarły 32 miliony ludzi na świecie. Najwięcej w biednej Afryce Subsaharyjskiej. W minionym roku HIV/AIDS spowodował tam 2,3 mln zgonów i 3,2 mln nowych zakażeń. W regionie tym (na południe od Sahary) spośród 291 mln dorosłych mieszkańców jeden na dziesięć żyje z chorobą HIV/AIDS. Łącznie około 29 milionów ludzi. W Afryce tylko niewielki odsetek zakażonych ma zapewnione leczenie. Jak twierdzą eksperci z Banku Światowego, AIDS uniemożliwia zrównoważony rozwój i tak zapóźnionych gospodarczo państw afrykańskich. To w konsekwencji jeszcze bardziej zaburza działanie ich rynków pracy, zakłóca produkcję i konsumpcję. Sytuację pogarsza fakt, że większość nosicieli wirusa jest w wieku produkcyjnym. Na przykład w Ghanie ich odsetek sięga 90 procent. Sekretarz generalny ONZ Kofi Annan określił AIDS "bronią masowego rażenia" i wezwał światowych przywódców do większego zaangażowania w zwalczanie choroby. Dwa miesiące temu w wywiadzie dla BBC stwierdził, że niestety na świecie brakuje ku temu woli politycznej. - Budzi to we mnie gniew, rozpacz, przygnębienie i poczucie bezsilności - powiedział. Jak oceniają eksperci, jeśli sytuacja nie ulegnie zmianie, w Afryce w ciągu najbliższych 10 lat AIDS zabije więcej ludzi niż wszystkie wojny na świecie w ciągu pół wieku.

Zdaniem ekspertów, pięć do sześciu milionów zakażonych wirusem HIV żyje w najbiedniejszych krajach rozwijających się. Ich stan zdrowia może poprawić terapia antyretrowirusowa. Jak się ocenia, jedynie 300 000 zarażonych ma do niej dostęp. WHO rozpoczęła program "Cel 3 do 5" - tj. zapewnienia leczenia antyretrowirusowego trzem milionom ludzi w krajach rozwijających się do końca roku 2005. Leki antyretrowirusowe podawane są w określonej kombinacji. Dzięki nim w organizmie spowalnia się tempo rozwoju wirusów. System odpornościowy częściowo się regeneruje, dzięki czemu u chorych zmniejsza się liczba infekcji, ich życie się wydłuża i poprawia się jego jakość. W krajach wysoko rozwiniętych żyje około 1,5 miliona zarażonych wirusem HIV. Większość, głównie dzięki terapii antyretrowirusowej, prowadzi aktywne życie. W Stanach Zjednoczonych w ciągu kilku lat od jej wprowadzenia doszło do spadku śmiertelności związanej z HIV/AIDS aż o 70 procent. Podobne rezultaty odnotowano w Brazylii. Są to jednak wyjątki, ponieważ leki są drogie, chronią je patenty, a krajów afrykańskich nie stać na ich kupno. Przewodniczący Papieskiej Rady Duszpasterstwa Pracowników Służby Zdrowia, meksykański Kardynał Javier Lozano Barragan powiedział miesiąc temu, że w pewnych sytuacjach patenty nie powinny obowiązywać. - Są bowiem przypadki, gdy w grę wchodzi życie ludzkie i wtedy wygasają prawa własności prywatnej - powiedział. Firmy farmaceutyczne stać na obniżenie cen leków dla Afryki. Jak się szacuje, w samym 2002 roku ich zyski wyniosły 517 mld USD.

Bez oznak hamowania

Podczas odbywającej się we wrześniu ubiegłego roku specjalnej sesji Zgromadzenia Ogólnego poświęconej podsumowaniu walki z HIV/AIDS Kofi Annan ostrzegł, że problem ten jest pomijany w planach politycznych większości państw świata. W takiej sytuacji nie uda się osiągnąć przyjętego przez WHO "Celu 3 do 5". Finansowaniem walki z AIDS zajmuje się między innymi powołany przez Kofiego Annana Globalny Fundusz do Walki z AIDS, Gruźlicą i Malarią (Global Fund to Fight AIDS, Tuberculosis and Malaria), jednak nie udało mu się zgromadzić wystarczających środków finansowych. Jak się ocenia, jedna czwarta państw nie ma pieniędzy na realizację jakichkolwiek programów ochrony zdrowia na szeroką skalę. Prezydent Francji Jacques Chirac zwrócił się do Narodów Zjednoczonych o ogłoszenie globalnego stanu zagrożenia zdrowia z powodu epidemii AIDS. W tym samym czasie organizacja UNAIDS opublikowała raport, z którego wynika, że w większości ze 189 państw, które w 2001 roku podpisały deklarację walki z AIDS, nie ma żadnych oznak zahamowania rozwoju epidemii. Nie ma szans na osiągnięcie celów wytyczonych w 2001 roku. Raport UNAIDS zwraca również uwagę na szybkie rozprzestrzenianie się epidemii AIDS w Chinach, Indiach i Rosji. Szacuje się, że do 2010 roku na świecie może dojść do 45 mln nowych zakażeń.

Znaczek pocztowy nadziei

Obecnie na świecie z wirusem HIV żyje ponad 3 mln dzieci. Według Światowej Organizacji Zdrowia, w Afryce mieszka 11 mln sierot, których rodzice zmarli na AIDS. Jak podała Katolicka Agencja Prasowa, w maju tego roku Poczta Watykańska wypuści znaczek pocztowy, który z woli Jana Pawła II zostanie przeznaczony na budowę wioski dla dzieci - "sierot AIDS" w Kenii. - Zdajemy sobie sprawę, że jest to dopiero inicjatywa i nie da się w ten sposób rozwiązać w całości tego problemu - stwierdził Abp Paul Josef Cordes. Zaznaczył, że jest to przejaw działań Kościoła w celu uzmysłowienia cierpiącym bliskości Boga. A także znak, że Kościół nie tylko mówi, ale również działa na tym polu, i to skutecznie. - Konieczne są publiczne naciski na firmy farmaceutyczne w celu przekonania ich do potrzeby obniżenia cen leków na AIDS, aby można było leczyć ofiary tej choroby - powiedział Abp Cordes. Zaapelował do opinii publicznej o nacisk na bogate firmy farmaceutyczne, ażeby obniżyły one ceny leków w Afryce.

Terapia wiernością

W kilkunastu czołowych ośrodkach medycznych na świecie trwają intensywne prace nad szczepionką chroniącą przed AIDS. Lekarze z Włoskiego Narodowego Instytutu opracowują szczepionkę, która ma blokować rozwój zakażenia wirusem HIV w jego wczesnym stadium. Szczepionka jest oparta na wirusowym białku Tat, niezbędnym do namnażania HIV w komórkach ludzkich. Białko Tat jest produkowane tuż po wniknięciu wirusa do organizmu i jest niezbędne do przenoszenia infekcji na inne komórki. Wstępne testy nowej szczepionki są prowadzone już we włoskich klinikach. Testy na zwierzętach dowiodły, że szczepionka jest skuteczna i nietoksyczna. Teraz trzeba potwierdzić to u ludzi. Badania kliniczne potrwają co najmniej pół roku.

Włoscy lekarze do testów na pacjentach przygotowywali się od dwóch lat. - Mamy jeszcze bardzo wiele do zrobienia, ale jeśli testy na pacjentach dowiodą skuteczności szczepionki, będzie to oznaczało koniec epidemii AIDS - ogłosili włoscy naukowcy. Przedstawiciele świata medycznego są jednak bardzo umiarkowanymi optymistami. Zbyt wiele obiecujących projektów badawczych ponosiło do tej pory fiasko. Jak dotychczas, najbardziej skuteczną metodą walki z wirusem jest prewencja, czyli wierność jednemu partnerowi. Jak dowiedli naukowcy, wierność działa również terapeutycznie. Osoby zakażone wirusem HIV, które lecząc się, pozostają w stabilnym związku, umierają na AIDS później - wynika z badań przeprowadzonych w Szwajcarii. Niedawno ich wyniki opublikował "British Medical Journal". Badaniom poddano 3736 dorosłych zakażonych wirusem HIV, którzy rozpoczęli farmakoterapię przed rokiem 2002. Co sześć miesięcy pytano ich, czy utrzymywali stosunki seksualne ze stałym partnerem. Na początku leczenia monogamię deklarowało 52 procent uczestników badań. Odsetek ten spadł do 46 procent po pięciu latach. U pozostających w stałym związku choroba postępowała wolniej, poziom wirusów był niższy, a układ odpornościowy silniejszy. Przyczyny tego nie są do końca wyjaśnione. Zdaniem lekarzy, dużą rolę może tu odgrywać czynnik psychiczny. Wsparcie partnera dodaje siły, zapobiega obniżeniu nastroju i zwiększa motywację do leczenia.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 8/2004