Logo Przewdonik Katolicki

HIV ryzyko nie minęło

Renata Krzyszkowska
Fot.

W tym roku przypada 30. rocznica odkrycia wirusa HIV. Mimo pozornie coraz większej wiedzy na jego temat, brakuje świadomości, że problem zakażenia może dotyczyć niemal każdego.

 

Według szacunków międzynarodowych organizacji zajmujących się problematyką AIDS, na świecie HIV zakaziło się ok. 68 mln ludzi. Obecnie z wirusem żyje ok. 33 mln osób (głównie w Afryce). Co 6 sekund na świecie ktoś zakaża się HIV, co 9 sekund inna osoba umiera na wywołane wirusem AIDS (czyli zespół nabytego braku odporności). Z tej przyczyny co 14 sekund zostaje osierocone dziecko. Sytuacja jest niebezpieczna, tym bardziej że jak się szacuje, zaledwie 30–40 proc. seropozytywnych osób wie o swoim zakażeniu. Jeśli osoba zakażona nie zrobi sobie testu, może żyć w nieświadomości przez 8–10 lat (do wystąpienia objawów zaburzeń odporności) i zakazić w tym czasie współmałżonka lub ewentualnych partnerów seksualnych.

Zakażenia HIV rozprzestrzeniają się głównie przez kontakty seksualne i krew. Teoretycznie istnieje też możliwość zakażenia przez transfuzję krwi, podczas dializ, przeszczepów czy zabiegów chirurgicznych, ale z uwagi na badania dawców i nacisk kładziony na sterylność narzędzi chirurgicznych ta droga zakażenia w krajach cywilizowanych jest już dziś niezwykle rzadka. Wirusem nie można się zakazić przez podanie ręki, pocałunek czy używanie tych samych sztućców. Za to wciąż ryzyko stanowi używanie wspólnych żyletek i igieł (np. do tatuaży).

 

Prawdziwa wierność AIDS się nie boi

W pierwszych latach epidemii w Polsce główną drogę rozprzestrzeniania się zakażeń HIV stanowiło stosowanie dożylnych środków odurzających (a konkretnie zanieczyszczonych igieł) oraz kontakty homoseksualne pomiędzy mężczyznami. Od roku 2001 obserwuje się odwrócenie tych trendów epidemii. Zakażeniu ulega coraz więcej osób o orientacji heteroseksualnej, nigdy niezażywających dożylnych narkotyków. Wolne od ryzyka zakażenia wirusem HIV są więc przede wszystkim osoby, które nie miały kontaktu z narkotykami i nigdy nie współżyły seksualnie oraz małżonkowie, którzy są dla siebie pierwszymi i jedynymi partnerami seksualnymi. Niestety niedochowanie czystości do ślubu, niewierność małżeńska, czy ryzykowne kontakty seksualne osób samotnych są coraz częstsze. Jeśli jedno z małżonków miało choćby tylko jeden przedmałżeński lub pozamałżeński stosunek seksualny, nie może mieć pewności, że jest wolne od HIV. Mylnie sądzi się, że prezerwatywa chroni przed zakażeniem. Nie eliminuje ona ryzyka zakażenia, a tylko je zmniejsza. Pewność, że nie jest się zakażonym daje tylko wykonanie odpowiedniego testu. Zagrożone wirusem HIV są głównie osoby młode. W Polsce prawie połowa wszystkich zakażeń dotyczy osób między 20. a 29. rokiem życia. Jednak coraz częściej do zakażeń dochodzi też wśród osób w średnim wieku.

 

Europa Wschodnia na prochach

Z danych epidemiologicznych wynika, że w Europie Środkowej i Skandynawii sytuacja jest stabilna, a do nowych zakażeń dochodzi najczęściej przez kontakty seksualne. Z kolei w Europie Wschodniej, głównie na terytorium Federacji Rosyjskiej, na Ukrainie i w Państwach Bałtyckich, obserwuje się duży wzrost zakażeń HIV i umieralności na AIDS. W latach 2001–2008 liczba zakażeń wzrosła o 66 proc. Populacją najbardziej dotkniętą przez epidemię w tym regionie są osoby stosujące środki psychoaktywne w iniekcjach.

Nowo opracowane leki umożliwiają już dość długie życie z wirusem. To chyba sprawiło, że wirus HIV przestał być postrzegany jako śmiertelne zagrożenie, przestano go się aż tak bardzo bać. Liczba ryzykownych zachowań seksualnych wzrasta. Niestety bez leczenia choroba kończy się śmiercią, a w niektórych krajach Europy Wschodniej i Azji Środkowej zaledwie 19 proc. osób ma dostęp do leków antywirusowych (w porównaniu ze średnią dla krajów o średnich i niskich dochodach – 42 proc. i dla Afryki Subsaharyjskiej – 33 proc.).

Wywołujący AIDS wirus HIV podstępnie niszczy układ odpornościowy człowieka, bez którego stajemy się bezbronni wobec wirusów i chorobotwórczych bakterii. Śmiertelna może się okazać nawet z pozoru błaha infekcja.

Chociaż w Polsce jest mniej zakażeń niż np. na Ukrainie  czy w Rosji, to jednak  z roku na rok zwiększa się w naszym kraju tempo wykrywania wirusa HIV. Dla przykładu, w  2005 r. wykryto ok. 650 przypadków zakażenia, w 2008 r. było ich już 809, a w 2009 r. aż 939. W tym roku wirus HIV zostanie wykryty prawdopodobnie u ponad 1000 Polaków.

 

Tylko test daje pewność

Z danych Krajowego Centrum ds. AIDS wynika, że od 1985 r. w naszym kraju zarejestrowano ponad 14 tys. osób zakażonych wirusem HIV. Liczba wszystkich zakażonych jest jednak znacznie większa. Jeśli prawdziwe są szacunki Komisji Europejskiej, według których w Polsce aż 70 proc. osób z HIV nie zdaje sobie sprawy z zakażenia, to rzeczywista liczba zakażonych może nawet przekraczać 35 tys. Pamiętajmy, że problem HIV/AIDS może dotyczyć prawie każdego – bez względu na wiek, płeć, status społeczny, miejsce zamieszkania czy przekonania religijne. Specjaliści radzą,  by robić sobie badania. Są bezpłatne i anonimowe, a wcześnie rozpoczęte leczenie może uchronić nas przed rozwojem pełnoobjawowego AIDS. Jeśli kobieta zakażona wirusem HIV zachodzi w ciążę, to podanie jej odpowiednich leków daje 99 proc. szans, że dziecko urodzi się bez wirusa. Bez odpowiedniej terapii ryzyko przeniesienia wirusa na dziecko wynosi ok. 40 proc. Warto więc sprawdzić, czy problem HIV nie dotyczy także nas.

 

 


Testy na obecność wirusa HIV (bezpłatnie i anonimowo, trzeba tylko podać hasło, by odebrać wynik), można wykonać w punktach konsultacyjno-diagnostycznych rekomendowanych i współfinansowanych przez Krajowe Centrum ds. AIDS. Obecnie w Polsce funkcjonuje ich 26, a adresy dostępne są na stronie internetowej www.aids.gov.pl. Kontakt z nimi można nawiązać także przez całodobowy telefon zaufania AIDS: 22 692 82 26

 

 

 


HIV i AIDS w Polsce

(dane od początku epidemii – 1985 r. – do 30 kwietnia 2011 r.)

 

– 14 474 zakażonych ogółem

– co najmniej 5722 zakażonych w związku z używaniem narkotyków

– 2524 zachorowania na AIDS

– 1075 chorych zmarło

Na początku maja 2011 r. leczeniem przeciwwirusowym objętych było ponad 5162 pacjentów, w tym 135 dzieci. Leczenie jest prowadzone  i finansowane w ramach programu zdrowotnego Ministerstwa Zdrowia

 

Źródło: PZH

 

 


 Bądźmy solidarni

„Czerwona kokardka” to symbol solidarności z osobami żyjącymi z HIV i AIDS, ich rodzinami i przyjaciółmi. Symbolizuje poświęcenie i zaangażowanie w walkę z AIDS. Stanowi pierwszy krok na drodze upowszechnienia problematyki HIV i AIDS. Idea czerwonej kokardki powstała w 1991 r. Pomysł znaku został zainspirowany żółtą wstążeczką, upamiętniającą żołnierzy amerykańskich uczestniczących w wojnie w Zatoce Perskiej. Czerwony kolor wybrano ze względu na skojarzenia, jakie wywołuje: krew, namiętności (nie tylko gniew) walkę, ale i miłość. Czerwona kokardka jest w kształcie odwróconego V, ponieważ jeszcze nie odniesiono zwycięstwa nad epidemią HIV i AIDS.

Symbol – czerwona wstążeczka – został wymyślony przez członków Visual AIDS – organizację charytatywną zrzeszającą artystów, działającą w Nowym Jorku. Celem grupy było zachęcenie wszystkich do upamiętnienia zmarłych i umierających z powodu AIDS kolegów, zwiększenie świadomości na temat HIV i AIDS, uświadomienie potrzeb ludzi żyjących z HIV i AIDS oraz ich bliskich, a także wezwanie rządów do zwiększenia funduszy na badania i opiekę nad zakażonymi. Początkowo niewiele osób rozumiało znaczenie symbolu. Większość nie wiedziała, że ma on jakikolwiek związek z AIDS. Sens wyjaśniono dopiero podczas wręczania nagród telewizyjnych. Pomysłodawcy nie przypuszczali, że symbol stanie się aż tak popularny i będzie tak wiele znaczył dla ludzi zakażonych i chorych oraz ich bliskich.

Źródło: www.aids.gov.pl

 

 

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki