Konsekwencja

"Niewierność, stosunki pozamałżeńskie oraz brak moralnej i duchowej wizji umowy małżeńskiej ukazywane są w sposób bezkrytyczny, a czasem też lansuje się jednocześnie rozwód, antykoncepcję, aborcję i homoseksualizm. Takie programy, promujące sprawy wrogie małżeństwu i rodzinie, szkodzą dobru wspólnemu społeczeństwa" - stwierdza dobitnie Jan Paweł II w najnowszym orędziu na...
Czyta się kilka minut

"Niewierność, stosunki pozamałżeńskie oraz brak moralnej i duchowej wizji umowy małżeńskiej ukazywane są w sposób bezkrytyczny, a czasem też lansuje się jednocześnie rozwód, antykoncepcję, aborcję i homoseksualizm. Takie programy, promujące sprawy wrogie małżeństwu i rodzinie, szkodzą dobru wspólnemu społeczeństwa" - stwierdza dobitnie Jan Paweł II w najnowszym orędziu na 38. Dzień Środków Przekazu.

Nietrudno znaleźć rozliczne dowody w mediach, zwłaszcza w telewizji, o Internecie już nie wspominając. Wiele programów telewizyjnych, zwłaszcza te, które wręcz mają formę - mówiąc fachowo - socjologizacji normy, promuje amoralizm. Jak bowiem ocenić programy typu "decyzja należy do ciebie?", w których pod osąd poddaje się zachowania bohaterów, takie jak wierność małżeńska, tolerowanie zła, promocję równouprawnienia "moralnych inaczej" (by nie powiedzieć - amoralnych) itp.

Przeczytałem niemal natychmiast informację o orędziu, z chwilą, gdy opublikował go portal "Gazety Wyborczej". Nie po raz pierwszy "Gazeta" uprzedziła media tzw. katolickie. Ale nie piszę tego, by czołobitnie hołdować "Gazecie".

Otóż w minionym tygodniu, w magazynie tego poczytnego dziennika, znalazł się potężny artykuł - wręcz potężny memoriał na temat "podziemia aborcyjnego w Polsce". Cóż, czasy się wszak zmieniają. Jak piszą autorki tekstu, "W latach 70. skrobanka w części środowisk nie była doświadczeniem, do którego nie wypadało się przyznawać. Dziś już jest".

Przeraża mnie wulgaryzm tej wypowiedzi. Poczynając od zapomnianego już niemal słowa "skrobanka", a kończąc na lapidarnym - w trzech krótkich słowach orzeczeniu stanu patologicznego, do którego "Gazeta" i (przepraszam za wskrzeszanie trupa) "Unia Wolności" tak uparcie dążyły. Próbuję czytać ten artykuł, ale "mądre inaczej" autorki mnie do tego skutecznie zniechęcają. Najbardziej zaciekawia mnie bezmyślność argumentów na rzecz owego "podziemia". Albo jest podziemiem, albo nad-ziemiem… Albo jest niekontrolowane (a wówczas dane są dalekie od realizmu), albo ktoś zna je bardzo dobrze, wie, kto, gdzie i jak… Dlaczego nie interweniuje… Albo autorki tego tekstu są mądre, albo "mądre inaczej".

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 6/2004