Na białą szatę i stułę w końcu kapłan zakłada na siebie ornat. Jego przodkiem był wełniany płaszcz zwany "paenula", który w Rzymie na przełomie IV i V wieku zastąpił niewygodną w codziennym użyciu togę. Paenula miała kształt dzwonu, tak że kiedy podnosiło się ręce, naturalnie tworzyły się z przodu fałdy. Można to zobaczyć na ikonach Matki Boskiej - Orantki, Ona właśnie nosi taki płaszcz. Kiedy ornaty zaczęto bogato zdobić, haftować złotem i drogimi kamieniami, taka szata stała się bardzo niewygodna. Zaczęto więc z niej wycinać część materiału. I tak na Wschodzie wycięto część przednią, a na Zachodzie wycięto boki, tworząc ornat popularnie zwany "skrzypce", ze względu na podobieństwo jego przedniej części do obrysu pudła rezonansowego tego instrumentu. Obecnie z rzadka tylko używa się tych ornatów. Zastąpiły je szaty podobne do starej paenuli, tyle że mniej dzwonowate, a bardziej podobne w kroju do latynoamerykańskiego "poncho".
Diakon nieco inaczej
Diakon nosi stułę inaczej niż kapłan: jak szarfę zwiesza ją z lewego ramienia i upina albo związuje na prawym boku. Jako wierzchnie okrycie używa nie ornatu, a dalmatyki, która była noszona w Rzymie już w wieku IV, a wzięła się również z ceremoniału świeckiego, gdzie podobna szata przysługiwała senatorowi (trzeba pamiętać, że w Rzymie IV i V wieku diakoni mieli znaczenie wiele większe niż na Wschodzie i gdzie indziej na Zachodzie). Dalmatykę teraz nosi się rzadko w zwyczajnych parafiach, gdzie nieczęsto bywają diakoni, ale stosunkowo łatwo odróżnić ją od ornatu: jest najczęściej zszyta lub spięta z boku i ma coś na kształt rękawów. Stare, przedsoborowe dalmatyki przypominają trochę uniformy filmowych Trzech Muszkieterów.
Kolorowo
Słowo o kolorach. Ornat, dalmatyka i stuła były bardzo wcześnie barwione i bogato zdobione. Barwnik pozyskiwano z alg morskich albo - jak na naszych ziemiach - z niektórych owadów. Pod Poznaniem znajduje się miejscowość Czerwonak, swoją nazwę zawdzięcza ona właśnie czerwcowi polskiemu - owadowi, z którego mniszki z pobliskiego opactwa cysterskiego produkowały tam barwnik do tkanin. Jednak aż do soboru trydenckiego nie było przepisów określających jakie kolory obowiązują w dane święta. Pierwszy wykaz kolorów stosowanych w szatach kapłańskich pochodzi, co prawda, już od papieża Innocentego III (przełom XII i XIII wieku), ale nie miał on jeszcze wtedy mocy obowiązującej. W praktyce obowiązywała zasada, że im ważniejsze święto, tym piękniejszy i droższy miał być strój celebransa. Oczywiście, zależało to również od zasobności lokalnej parafii, katedry czy klasztoru.
W zależności od ilości użytego barwnika - bardzo drogiego - uzyskiwano kolor zielonkawy, czerwony, fioletowy lub niemal czarny. I tak wykształciły się podstawowe kolory do dziś używane. Z czasem zaczęto nadawać im szczególną symbolikę i przeznaczać na konkretne święta. Biel, czyste, nie rozszczepione światło, jest odtąd kolorem świąt Wielkanocy i Bożego Narodzenia i tych świętych, których nazywamy wyznawcami: ich życie było wyznawaniem Zmartwychwstałego. Czerwień jest kolorem Ducha Świętego (bo ogniste języki zstąpiły na apostołów w poranek Pięćdziesiątnicy), niektórych świąt związanych z Męką Chrystusa (Wielki Piątek, Podwyższenie Krzyża), apostołów i męczenników. Zieleń jest kolorem używanym w tak zwanym okresie zwykłym. Można ją kojarzyć, jeśli się chce, z Zielonymi Świętami i działaniem Ducha Świętego, który ożywia wszystko (większa część okresu zwykłego przypada bezpośrednio po uroczystości Pięćdziesiątnicy). Fiolet - kolor nieba na chwilę przed świtem - przeznacza się na okresy oczekiwania: Adwent i Wielki Post oraz na liturgie żałobne (gdzieniegdzie jeszcze używa się wówczas szat czarnych). Złoto może być używane zamiast innych kolorów, zwłaszcza podczas szczególnie uroczystych ceremonii. Bywają jeszcze szaty niebieskawe, czasem używane w święta maryjne, ale to całkiem nowy obyczaj.
Skoro zmiana stroju wiązała się ze zmianą epoki, to dlaczego ksiądz nie nosi teraz garnituru, choćby i białego, lecz dalej ubiera staromodne długie suknie? Otóż strój kapłański ma jeszcze jedno zadanie do spełnienia. Co prawda, mówi się, że nie habit czyni mnicha (co i prawdą jest), ale istnieje niemieckie przysłowie całkiem przeciwne: Kleider machen Leute, ubranie czyni osobę. A ta osoba ma wyglądać w taki sposób, żeby ujawniła się nade wszystko jej funkcja. Strój liturgiczny ma, że się tak wyrażę, zasłonić Kwietnia a odsłonić kapłana. Nieważne, kto jest celebransem. Ważne, że jest ważnie wyświęcony. Może być w życiu ostatnim draniem, ale kiedy sprawuje liturgię, jest równy świętym i aniołom. Dzieje się tak nie dlatego, że ma lepiej niż inni, czy że Pan Bóg patrzy na niego przez palce (wręcz przeciwnie!), ale dlatego, że Chrystus kocha swój Kościół i nie pozwoli, by niegodność kapłana zniszczyła sakramenty, czyli znaki tej Jego miłości. Sakrament od strony szafarza zawsze jest daniem człowiekowi, Kościołowi więcej niż dawca posiada. Zakrycie osoby szatą, która - gdy jest piękna - potrafi skupić uwagę na sobie, odwraca uwagę od osoby celebransa i kieruje ją ku czynności, jaką on wspólnie ze zgromadzeniem Kościoła sprawuje: misterium miłości Boga, która - w odróżnieniu od ludzkiej - jest niezawodna.
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Tylko teraz otrzymujesz czternastodniowy bezpłatny dostęp testowy do serwisu internetowego Przewodnika Katolickiego. Po jego zakończeniu płacisz jedynie 19,90 zł miesięcznie!
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!
Subskrypcja roczna

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.
Koszt rocznej subskrypcji przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!













