Logo Przewdonik Katolicki

Siać miłosierdzie

Jadwiga Knie-Górna
Fot.

Rozmowa z siostrą Marią Samuelą Werbińską, matką generalną sióstr elżbietanek Niedawno dotarła do nas radosna wiadomość - nową matką generalną sióstr elżbietanek została Polka, 45-letnia siostra Maria Samuela Werbińska. - Dziękuję bardzo za życzliwe słowa i określenie wyboru kapituły generalnej jako "radosnej wiadomości". Moja poprzedniczka, także Polka, matka Margarita...

Rozmowa z siostrą Marią Samuelą Werbińską, matką generalną sióstr elżbietanek

Niedawno dotarła do nas radosna wiadomość - nową matką generalną sióstr elżbietanek została Polka, 45-letnia siostra Maria Samuela Werbińska.

- Dziękuję bardzo za życzliwe słowa i określenie wyboru kapituły generalnej jako "radosnej wiadomości". Moja poprzedniczka, także Polka, matka Margarita Wiśniewska, jako przełożona generalna kierowała zgromadzeniem przez trzy kadencje, czyli osiemnaście lat. Dane mi było przez minione dziesięć lat blisko z nią współpracować i przyglądać się jej charyzmatycznej posłudze zgromadzeniu. Od 1994 roku pełniłam funkcję sekretarki generalnej, a od 1998 roku jako radna generalna, zgodnie z naszymi Konstytucjami wraz z pozostałymi członkiniami Zarządu Generalnego, uczestniczyłam w zarządzaniu zgromadzeniem poprzez wspieranie radą i współdecyzje. Ten czas pozwolił mi w jakimś sensie wejść w specyfikę kierowania zgromadzeniem. Jednak podjęta w dniu czwartego listopada decyzja kapituły generalnej o powierzeniu mi tej nowej posługi była dla mnie dużym zaskoczeniem. Zostałam postawiona w zupełnie nowej sytuacji. Powierzoną mi posługę przyjęłam w pełnym zawierzeniu Panu Bogu, ufna, że tak jak dotychczas w całym moim życiu, On będzie wspierał mnie swymi łaskami i kierował moimi krokami. Nadal bardzo liczę na pomoc, zwłaszcza modlitwę, siostrzane wsparcie drogich memu sercu sióstr naszej elżbietańskiej wspólnoty. Sióstr, które dotychczas okazywały mi tak wiele dobroci i siostrzanej otwartości. Liczę też nadal na wsparcie wielu innych życzliwych osób. Powołanie moje kształtowało się już w domu rodzinnym. Wzorem dla mnie była moja mama, która niosła pomoc ludziom potrzebującym i chorym w naszym środowisku. Co prawda w Żarach - moim rodzinnym mieście - pracowały siostry elżbietanki. Jednak bliski osobowy kontakt nawiązałam z nimi dopiero podczas studiów w Poznaniu. Tam też ostatecznie skrystalizowało się moje elżbietańskie powołanie. Tym, co w jakiś sposób zadecydowało o wyborze Zgromadzenia Sióstr Elżbietanek, był rozwinięty kult Serca Pana Jezusa, w którym wzrastałam w moim domu rodzinnym. A także pragnienie niesienia pomocy ludziom najbardziej potrzebującym.

Jednym z zadań kapituły było przemyślenie sposobów dalszego kontynuowania charyzmatycznego posłannictwa w realiach współczesnego świata, opartego na duchowej spuściźnie założycielek. Jakie zapadły postanowienia?

- Kapituła jeszcze trwa, wszelkie decyzje i postanowienia są więc w toku ustalania. "Duc in altum" - (wypłyń na głębię) - tymi słowami Ojciec Święty Jan Paweł II na początku Nowego Tysiąclecia zaprosił cały Kościół by "z wdzięcznością wspominać przeszłość, całym sercem przeżywając teraźniejszość i ufnie otwierać się na przyszłość". Również i my chcemy to zaproszenie przyjąć. Oznacza to dla nas przede wszystkim ustawiczne pogłębianie i rozwijanie naszego życia duchowego. Od tego zależy wiarygodność naszego świadectwa, że powierzone nam zadania będziemy wypełniać z radością, poświęceniem i poczuciem odpowiedzialności. Nie możemy poddawać się zniechęceniu, lecz w duchu naszych matek założycielek zawierzyć całkowicie Bogu. Obecnie pracujemy nad opracowaniem programu formacji permanentnej na kolejne sześć lat, a wszelkie decyzje kapituły będą zawarte w Orędziu kapituły, które otrzyma każda siostra.

Podczas spotkania Konsulty Przełożonych Zgromadzeń Żeńskich został szeroko omówiony problem pracy na rzecz przeciwdziałania prostytucji przymusowej oraz handlowi kobiet. Czy elżbietanki są w stanie w jakikolwiek sposób pomóc kobietom uwolnić się z tych nowych form niewolnictwa?

- Naszym zadaniem jako chrześcijańskich kobiet jest nieprzemilczanie tego faktu, lecz przeciwstawienie się mu, jawnie i otwarcie. Zgodnie z charyzmatem zgromadzenia, naszym zadaniem jest służyć Bogu w chorych i potrzebujących. Jesteśmy otwarte na wszystkie potrzeby Kościoła. Nasza pomoc współczesnej kobiecie ma różne formy. Wspieramy materialnie i duchowo rodziny, prowadzimy domy dziecka i domy samotnej matki. Staramy się przygotować do życia dorastające wychowanki, aby po opuszczeniu progów naszych domów mogły podjąć samodzielne życie. Jeżeli zachodzi potrzeba, otwieramy nasze domy dla tych kobiet, które pragną uwolnić się z więzienia, jakim było dotychczasowe życie oraz pomagamy im w powrocie do Ojczyzny.

Założycielki zgromadzenia Klara Wolff, Maria i Matylda Merkert oraz Franciszka Werner obrały świętą Elżbietę Węgierską za patronkę zgromadzenia w XIX wieku. Kim ona jest dla elżbietanek XXI wieku?

- Myślę, że zarówno w XIX wieku, jak i w obecnym św. Elżbieta była i jest dla naszego zgromadzenia "ucieleśnionym miłosierdziem i rozmodleniem". Poprzez swoją postawę głębokiego rozmodlenia, ale i również spieszenia z pomocą najbardziej potrzebującemu człowiekowi, nasza patronka daje nam doskonały wzór. W czasie obecnej kapituły został przygotowany program obchodów 800-lecia urodzin świętej Elżbiety, który przypada w 2007 roku. Żywimy duże nadzieje, że uroczystości poświęcone naszej patronce przyczynią się do ożywienia naszej wiary, spojrzenia w jej świetle na nasz dotychczasowy sposób bycia i działania.

Podczas spotkania Jana Pawła II z uczestniczkami kapituły generalnej, z Siostrą na czele, Ojciec Święty powiedział m.in.: - ...by odpowiedzieć na wyzwania dnia dzisiejszego, należy wyjść od Chrystusa i dawać świadectwo w prosty i konkretny sposób Jego miłosiernej miłości do wszystkich, w szczególności do tych, którzy znalazłszy się na marginesie dzisiejszego społeczeństwa, uważani są "za przegranych" w życiu.

- Spotkanie z naszym ukochanym Ojcem Świętym było dla każdej z nas momentem ogromnego wzruszenia. Przebiegało w bardzo ciepłej i radosnej atmosferze, dodało nam wszystkim wiele odwagi, umocniło na naszej drodze. Ojciec Święty poświęcił nam dużo swego cennego czasu i okazał zainteresowanie każdą poszczególną siostrą, która brała udział w spotkaniu. Możliwość udziału w audiencji, jak i skierowane do nas przez Ojca Świętego słowa, przyjęłyśmy z wielką wdzięcznością. Nasze zgromadzenie odpowiada na potrzeby Kościoła oraz współczesnego świata, stara się nadal świadczyć miłosierdzie. Swoją troską obejmujemy chorych osamotnionych w ich własnych mieszkaniach czy w szpitalach. Siostry opiekują się ludźmi w podeszłym wieku w domach opieki oraz dziećmi w domach dziecka i zakładach specjalnych. W przedszkolach i szkołach siostry zajmują się wychowaniem ogólnym i religijnym. Podejmujemy posługę tam, gdzie woła nas lokalny Kościół. W trosce o chorych naszych czasów powstały ośrodki rehabilitacyjne, zakłady opiekuńczo-lecznicze, stacje Caritas, hospicja dla ciężko chorych i umierających oraz kuchnie dla bezdomnych. Na miarę istniejących możliwości opieką otaczani są również ludzie uzależnieni.

W Polsce siostry elżbietanki mają sześć prowincji, w których żyje blisko 1400 sióstr. Ile jest prowincji na całym świecie?

- Obecnie w świecie jest dziesięć prowincji oraz placówki, które bezpośrednio podlegają Zarządowi Generalnemu. Tak jak pani już wspomniała, w Polsce jest sześć prowincji, a poza granicami: prowincja niemiecka, norweska, szwedzka i włoska. Nasze siostry posługują także w Brazylii - cztery domy, w Rosji - trzy domy, na Litwie - jeden dom, na Ukrainie - dwa domy, w Czechach - jeden dom, w Jerozolimie - trzy domy oraz w Danii - jeden dom. Ogółem do zgromadzenia przynależy 1765 sióstr. Najliczniejszą grupę narodową stanowią siostry z Polski i Niemiec. Bardzo też cieszymy się rodzimymi powołaniami w Brazylii, na Litwie, w Rosji i innych krajach.

Jak wygląda posługa sióstr w Jerozolimie?

- W Jerozolimie siostry posługują w trzech domach. W Starym i Nowym Domu Polskim siostry służą pielgrzymom, którzy przybywają nawiedzać Ziemię Świętą. Natomiast na Górze Oliwnej w "Home of Pace" opiekują się dziećmi, które potrzebują opieki, bez względu na wyznanie. Nawiązując do obecnej sytuacji politycznej i trwających zamieszek wojennych, ufamy Opatrzności Bożej, która nieustannie nad nami czuwa i opiekuje się. Jak dotąd nikomu nie stała się krzywda, domy także nie ucierpiały, za co niech będą Panu Bogu dzięki.

Czy Zgromadzenie Sióstr Św. Elżbiety również odczuwa spadek powołań?

- Spadek powołań jest dotkliwie odczuwalny w całym Kościele europejskim. Cieszymy się każdym powołaniem. Jak dotychczas każdego roku nowicjat rozpoczyna ponaddwudziestoosobowa grupa postulantek. Warto dodać, że w Polsce jesteśmy drugim zgromadzeniem, co do ilości sióstr.

Jakie we współczesnym świecie jest największe wyzwanie dla Matki oraz zgromadzenia?

- Największym wyzwaniem dla zgromadzenia i dla mnie osobiście jest to, by każda siostra głęboko przejęła się przesłaniem obecnej kapituły "Duc in altum" i wcielała je w życie, aby tam, gdzie posługuje, była autentycznym świadkiem Chrystusa. Rozpocząć na nowo od Chrystusa i z Chrystusem na wszystkich płaszczyznach naszego życia zakonnego. Inną ważną rzeczą wymagającą wiele troski jest budzenie powołań, szczególnie poprzez świadectwo naszego życia.

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code
  • awatar
    Krzysztof,b
    11.08.2018 r., godz. 21:08

    "Duc in altum" niestrudzenie realizują siostry elżbietanki we Wleniu .

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki