Logo Przewdonik Katolicki

Portugalska lekcja nadziei

Jadwiga Knie-Górna
Fot.

Wizyta była prawdziwym sukcesem. Kraj czuje się dumny. Stał się Portugalczykiem dla Portugalczyków tak najczęściej komentuje prasa portugalska czterodniową pielgrzymkę Benedykta XVI do jej kraju.

„Wizyta była prawdziwym sukcesem”. „Kraj czuje się dumny”. „Stał się Portugalczykiem dla Portugalczyków” – tak najczęściej komentuje prasa portugalska czterodniową pielgrzymkę Benedykta XVI do jej kraju.  

 

Zakończyła się 15. pielgrzymka w czasie pontyfikatu Benedykta XVI, a pierwsza do Portugalii. W ciągu czterech dni papież odwiedził Lizbonę, Fatimę i Porto. Głównym celem papieskiej wizyty, odbywającej się od 11 do 13 maja, był udział w obchodach dwóch rocznic: 93. objawień fatimskich oraz 10. beatyfikacji dwojga pastuszków, Hiacynty i Franciszka, którym ukazywała się Matka Boża w dniach od 13 maja do 13 października 1917 r. Podczas tej wyjątkowej pielgrzymki nie  zabrakło akcentów związanych z Ojcem Świętym Janem Pawłem II. Podczas portugalskiego pielgrzymowania Benedykt XVI  szczególnie mocno zaakcentował trzy zagadnienia.

Wierność i lojalność wobec własnego powołania

W wieczór 12 maja, w drugim dniu pielgrzymki, papież przewodniczył nieszporom w kościele pw. Trójcy Przenajświętszej w Fatimie. Zgromadziło się na nich 5 tys. kapłanów, diakonów, osób konsekrowanych i seminarzystów. Benedykta XVI powitał bp António Francisco dos Santos, przewodniczący Komisji ds. Powołań i Posług Kościelnych Portugalskiej Konferencji Biskupiej. W swojej homilii papież nie tylko przestrzegał przed osłabieniem ideałów kapłańskich i „przed zaangażowaniem się w działania, które nie zgadzają się całkowicie z tym, co jest właściwe słudze Jezusa Chrystusa”. Ale stwierdził też, że „nadszedł czas, aby podjąć, wraz z ciepłem braterstwa, zdecydowaną postawę brata, który pomaga swemu bratu, by nie upadł”. Przypomniał, że głównym zadaniem każdego chrześcijanina, a „zwłaszcza osoby konsekrowanej i sługi ołtarza powinna być wierność, lojalność wobec swego powołania, jako ucznia, który chce iść za Panem”. Benedykt XVI ze smutkiem stwierdził, że „wielu z naszych braci żyje tak, jakby nic nie było po śmierci, nie troszcząc się o swoje wieczne zbawienie”. Przypomniał, że „ludzie są powołani, by przylgnąć do poznania i miłowania Boga, a misją Kościoła jest pomoc im w tym powołaniu”. - Dobrze wiemy, że Bóg jest Panem swoich darów, a nawrócenie ludzi jest łaską. Jesteśmy jednak odpowiedzialni za głoszenie wiary, pełni wiary i jej wymagań – powiedział papież. Wezwał do naśladowania św. Jana Vianneya, proboszcza z Ars – „Drodzy przyjaciele, naśladujmy Proboszcza z Ars, który modlił się do Pana tymi słowami: «Daj mi nawrócenie mojej parafii, a ja jestem gotów cierpieć wszystko, co zechcesz, aż do końca życia». I robił wszystko, by wyrwać ludzi z ich obojętności i doprowadzić do miłości”.  Przypomniał, że „w swej kapłańskiej pasji Święty Proboszcz był miłosierny”. - Obawiał się, że kapłani stają się nieczułymi i przyzwyczajają się do obojętności swych wiernych; ostrzegał: „Biada duszpasterzowi, który milczy, widząc, że Bóg jest obrażany, a dusze się gubią” – przypomniał Benedykt XVI. Wezwał też kapłanów i osoby konsekrowane do braterskiej solidarności, wspólnych modlitw, dzielenia się wymaganiami życia i pracy kapłańskiej. - Jak to dobrze, kiedy nawzajem się przyjmujecie w swoich domach, z pokojem Chrystusa w sercach! Jakże to ważne, aby sobie nawzajem pomagać poprzez modlitwę oraz przydatne rady i spostrzeżenia! – przekonywał papież. Po końcowej modlitwie nieszporów odbyła się adoracja eucharystyczna, po czym przed wystawionym Najświętszym Sakramentem Ojciec Święty odmówił Akt zawierzenia kapłanów Niepokalanemu Sercu Maryi i udzielił błogosławieństwa Najświętszym Sakramentem.

Za ludzkość przygniecioną udrękami i cierpieniami

Pół miliona pielgrzymów uczestniczyło we Mszy św. odprawianej 13 maja przez Benedykta XVI w sanktuarium maryjnym w Fatimie.  Tego dnia przypadała 93. rocznica tamtejszych objawień Matki Boskiej i 29. rocznica nieudanego zamachu na Jana Pawła II, który przypisywał swe ocalenie właśnie wstawiennictwu Matki Boskiej Fatimskiej. Wcześniej Benedykt XVI w kaplicy Objawień powrócił do wydarzeń, jakie rozegrały się na Placu św. Piotra 13 maja 1981 r. Powiedział, że Jan Paweł II trzykrotnie potem dziękował w Fatimie Matce Bożej za to, że „niewidzialna ręka” ocaliła go od śmierci. Na dowód wdzięczności Jan Paweł II kazał umieścić w Jej koronie pocisk, który poważnie go zranił. - Wielką pociechą jest myśl, że jesteś ukoronowana nie tylko srebrem i złotem naszych radości i nadziei, ale także pociskiem naszych niepokojów i cierpień  - stwierdził Benedykt XVI. Msza św. w sanktuarium Matki Bożej w Fatimie była najważniejszym punktem papieskiej wizyty w Portugalii. W swojej homilii Benedykt XVI podkreślił, że przybył do Fatimy jak do domu, „który Maryja wybrała, by do nas mówić w dzisiejszych czasach”. – Przybyłem do Fatimy, ponieważ do tego miejsca zmierza dzisiaj Kościół pielgrzymujący, w którym Jej Syn chciał widzieć narzędzie ewangelizacji i sakrament zbawienia. Przybyłem do Fatimy, aby się modlić wraz z Maryją i tak wieloma pielgrzymami za ludzkość przygniecioną udrękami i cierpieniami”. Papież dodał, że przybył także, aby „zawierzyć macierzyńskiej opiece Maryi kapłanów, osoby konsekrowane, misjonarzy z okazji kończącego się Roku Kapłańskiego”. Zaznaczył, że „zawierza niebiosom wszystkie ludy i narody ziemi”. - W Bogu przygarniam do serca wszystkich ich synów i córki, zwłaszcza tych spośród nich, którzy żyją w udrękach czy są porzuceni, pragnąc im przekazać tę wielką nadzieję, która płonie w moim sercu i którą tu, w Fatimie, można znaleźć w sposób najbardziej namacalny – powiedział papież. Mówiąc o nadziei, Benedykt XVI wskazał na jej „realny fundament”, którym jest Jezus z Nazaretu. - Wiara w Boga otwiera człowiekowi horyzont nadziei, która nie zawodzi; wskazuje solidny fundament, na którym można bez obaw opierać własne życie; prosi o oddanie się, pełne ufności, w ręce Miłości, która wspiera świat – powiedział Ojciec Święty. Przypomniał, że „bł. Hiacynta okazała się niestrudzona w dzieleniu się z ubogimi i w ofierze za nawrócenie grzeszników”. - Tylko z tą miłością braterstwa i dzielenia się zbudujemy cywilizację miłości i pokoju – zaznaczył papież. Przestrzegł też przed opinią, że „prorocka misja Fatimy została zakończona”. - Człowiek może rozpętać cykl śmierci i terroru, ale nie może go zatrzymać…

Ochrona życia i rodziny wyzwaniem naszych czasów

Inicjatywy mające na celu ochronę podstawowych i pierwszorzędnych wartości życia od poczęcia, rodziny, opartej na nierozerwalnym małżeństwie mężczyzny i kobiety pomagają w udzieleniu odpowiedzi na niektóre z najbardziej podstępnych i niebezpiecznych wyzwań, które dziś stają przed dobrem wspólnym. Zwrócił na to uwagę Benedykt XVI podczas spotkania z portugalskimi organizacjami duszpasterstwa społecznego 13 maja w kościele pw. Trójcy Przenajświętszej w Fatimie. Papież wyraził radość ze spotkania w tym „błogosławionym miejscu, które Bóg sobie obrał, aby przypomnieć ludzkości, przez Maryję, swoje plany miłości miłosiernej”. Wskazał też na obecny kryzys społeczno-gospodarczy, kulturowy i duchowy i przypomniał, że jedną z propozycji jego pokonania jest społeczna nauka Kościoła, której „główną siłą i zasadą jest miłość”. Zaznaczył, że w nauce tej nie chodzi o zwykłe poznanie intelektualne, ale „o mądrość, która nadaje smak i piękno oraz twórczy charakter drogom poznawczym i sprawczym, zmierzającym do rozwiązania tego tak szerokiego i złożonego kryzysu”. Papież wskazał na trudności związane z pogodzeniem życia duchowego i działalności apostolskiej. - Nacisk, wywierany przez panującą kulturę, która uporczywie prezentuje styl życia oparty na prawie silniejszego, na łatwym i kuszącym zysku, kończy się wywieraniem wpływu na nasze myślenie, plany i perspektywy naszej służby, grożąc ogołoceniem jej z tej motywacji wiary i chrześcijańskiej nadziei, które ją zrodziły – przestrzegał Ojciec Święty. Podkreślił, że instytucje Kościoła katolickiego, służące dobru wspólnemu, muszą zachowywać wyraźną tożsamość chrześcijańską i w swej działalności charytatywnej powinny być autonomiczne i niezależne od polityki i ideologii. Wskazał także na konieczność uzupełniania działalności pomocowej, edukacyjnej i charytatywnej „projektami promującymi istotę ludzką, w dążeniu do powszechnego braterstwa”. - Tu mieszczą się pilne wysiłki chrześcijan na rzecz obrony praw człowieka, zwracające uwagę na pełnię osoby ludzkiej w jej różnych wymiarach - powiedział Benedykt XVI. Wyraził uznanie dla inicjatyw społecznych i duszpasterskich, które „starają się zwalczać mechanizmy społeczno-gospodarcze i kulturowe prowadzące do aborcji”. Na zakończenie stwierdził: „Wszystko to jest dobrze zintegrowane z rozbrzmiewającym w tym miejscu orędziem Matki Bożej: pokuta, modlitwa, przebaczenie dążące do nawrócenia serc”.

 

Na podstawie KAI

 

 

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki