Nikiforzy

Nikifor, znany malarz prymitywista, malarz naiwny, ożył ostatnio dzięki obrazowi filmowemu. Może niewłaściwe jest słowo "ożył", bo co jak co, ale pejzaże malowane prymitywną i naiwną ręką są wciąż żywe.

Zwłaszcza w przypadku malowanych pejzaży, w których głównym bohaterem jest Kościół. Oto bowiem tygodnik "Wprost" (z 7 listopada 2004 r.) przyniósł urokliwie prymitywny pejzaż...
Czyta się kilka minut

Nikifor, znany malarz prymitywista, malarz naiwny, ożył ostatnio dzięki obrazowi filmowemu. Może niewłaściwe jest słowo "ożył", bo co jak co, ale pejzaże malowane prymitywną i naiwną ręką są wciąż żywe.

Zwłaszcza w przypadku malowanych pejzaży, w których głównym bohaterem jest Kościół. Oto bowiem tygodnik "Wprost" (z 7 listopada 2004 r.) przyniósł urokliwie prymitywny pejzaż Kościoła w Polsce z wymalowanymi postaciami "trzech Józefów": kardynała Glempa, arcybiskupa Kowalczyka i arcybiskupa Michalika. Najmocniejsze barwy w tym portrecie służą nakreśleniu opozycji: dobry - zły, konserwatywny - progresywny. Nic tu z finezji światłocienia. Jest prymitywny i naiwny obraz dwubarwny. Przeczytajmy na przykład poniższy fragment: "Trzej Józefowie od lat realizują spójną politykę: polski episkopat nie jest wstrząsany waśniami, a wielu wręcz twierdzi, że w tym gronie panuje wyjątkowy marazm. Wszelka opozycja została de facto stłumiona. Biskup Tadeusz Pieronek, który jeszcze kilka lat temu był frontmanem Kościoła […] został zmarginalizowany w Papieskiej Akademii Teologicznej w Krakowie. Jego miejsce na stanowisku sekretarza episkopatu zajął były sekretarz nuncjatury, biskup Piotr Libera, który w ciągu sześciu lat sprawowania tego urzędu w zasadzie nie otwierał publicznie ust".

Mam trochę kłopotów z odczytaniem tego landszaftu. Bo na przykład ks. bp Pieronek od lat organizuje w Krakowie niemarginalne konferencje o Europie. Skoro bywa na nich i prezydent RP, i ministrowie, i prezes NBP, i kardynałowie, i biskupi, to chyba nie jest to margines oddziaływania. Ale wśród zaproszonych gości bywa też od paru lat prof. Rocco Buttiglione, wsławiony swoją prawością sumienia, która uczyniła go synonimem konserwatyzmu antyeuropejskiego. Czy zatem ten, który zaprasza takiego konserwatystę, "katolickiego taliba" i "fanatyka", jest faktycznie frontmanem Kościoła?

A co do biskupa Libery - mam tylko jedno pytanie. Ile razy "w ciągu sześciu lat sprawowania urzędu w zasadzie" odmówił publicznego otwarcia ust? Akcent kładę na słowo "odmówił", w sytuacji, gdy był o to proszony.

Można mieć sentyment do Nikifora, ale prymitywnych jego naśladowców proszę: śpiewajcie, ale nie malujcie pejzaży. Nie piszcie bzdur!

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Wybierz dostęp na cały rok i korzystaj z pełni treści w najlepszej cenie — bez przerw i bez ograniczeń.

Co otrzymujesz w subskrypcji?

- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów

- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym

- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej

- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online

- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży

- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF

Najlepsza cena

Wybierając płatność roczną z góry, otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł względem rozliczenia miesięcznego.

- Standardowy koszt w skali roku (płatność miesięczna): 239 zł
- Cena po rabacie przy płatności z góry: 173 zł

↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 47/2004