Służba w habicie

"Kuria Diecezjalna, centrala telefoniczna, szczęść Boże" Brat Albin zna tę regułę na pamięć. Nic dziwnego - w końcu wygłasza ją dziesiątki razy. W ciemnobrązowym habicie, przepasany sznurem, z różańcem u boku. Zawsze obecny - albo przy furcie, albo przy ołtarzu. Posłuszny Regule Tercjarskiej codziennie uczestniczy we Mszy Świętej, odmawia brewiarz i stroni od wszelkiego...
Czyta się kilka minut
"Kuria Diecezjalna, centrala telefoniczna, szczęść Boże"… Brat Albin zna tę regułę na pamięć. Nic dziwnego - w końcu wygłasza ją dziesiątki razy. W ciemnobrązowym habicie, przepasany sznurem, z różańcem u boku. Zawsze obecny - albo przy furcie, albo przy ołtarzu. Posłuszny Regule Tercjarskiej codziennie uczestniczy we Mszy Świętej, odmawia brewiarz i stroni od wszelkiego zbytku. Jak sam przyznaje, urodził się w Środę Popielcową, więc duch pokuty towarzyszy mu przez całe życie.

Święty Franciszek napisał w 1221 roku specjalną regułę dla osób garnących się do życia w zakonie - takich, które posiadały już swoje rodziny. Zatwierdził ją Honoriusz III, ustanawiając tym samy Trzeci Zakon, czyli Tercjarstwo, zwane także zakonem pokuty. "Nowy Brewiarzyk Tercjarski" wydany w Krakowie w 1928 roku zaświadcza, że w rozwoju tego zgromadzenia Ojcowie Kościoła widzą "jedyne i najskuteczniejsze lekarstwo na moralne choroby społeczeństwa". Jego Reguła nakazuje bowiem: "Być posłusznym Boskim i kościelnym przykazaniom, nie przywłaszczać sobie cudzego dobra, nie używać broni, jak tylko do obrony spraw Boga i Ojczyzny, zachować umiarkowanie w pokarmach, skromność w ubraniu, zaniechać zbytku, unikać zwodnego i niebezpiecznego powabu tego świata". - I tego się trzymam - deklaruje brat Albin Sieradzki.

Od krawca do tercjarza

Służba przy bydgoskiej katedrze wynika z sentymentu do wiekowej fary. - Przypominam sobie najmłodsze lata, kiedy przyprowadzała mnie tutaj mama. Ona była mną zaskoczona, bo często powtarzałem, że chciałbym mieszkać blisko kościoła. I tak się stało - mam niedaleko i do Świętej Trójcy, i do katedry - dodaje zakonnik. Brat Albin pracował przez 23 lata w Zakładach Odzieżowych "Modus" w Bydgoszczy. Niezależnie od obowiązków, zawsze znajdował czas na codzienną Modlitwę różańcową przed Cudownym Wizerunkiem. Po latach wstąpił do Franciszkańskiego Zakonu Świeckich, ale to mu nie wystarczało. Pod wpływem czytań o Trzecim Zakonie postanowił wrócić do takiego sposobu życia, jaki kiedyś propagowali tercjarze.

Z zawodu jest krawcem, więc z uszyciem habitu nie było żadnego problemu. Pierwszy raz założył go podczas pielgrzymki w 1990 roku. Habit, według słów brata Albina, jest widocznym znakiem jego posługi w Kościele. - To mój "służbowy" strój, nie paraduję w nim po mieście - dodaje. Koloratki nie nosi - podobnie węzłów na sznurze, które oznaczają śluby zakonne (czystości, posłuszeństwa i ubóstwa). Za paskiem ma różaniec - Koronka Siedmiu Radości Matki Bożej.

Brat Albin kroczy wiernie śladami świętego Franciszka. Tak jak założyciel zakonu potrafi pochylić się nad "maluczkimi". - Zwierzęta kocham. Zostałem nawet umieszczony w książeczce "Bydgoszcz przyjazna zwierzętom", wydanej przez Animals. Mam świnkę morską i psa - Dargo. Kiedy wychodzę z nim na spacer, niektórzy mówią mi "pochwalony!", niektórzy "dzień dobry!" Ale każda forma pozdrowienia jest dobra - przyznaje.

Brat furtian

Pragnienie bycia przy kościele prawdopodobnie narasta z wiekiem. Bratu Albinowi ciągle mało… - Mój styl życia coraz bardziej odbiega od świeckiego, ale rodzina jest nadal na pierwszym miejscu - przyznaje. W 2000 roku został nadzwyczajnym szafarzem Komunii Świętej. Przy farze pracuje od dwunastu lat. We wrześniu rozpoczął się trzynasty rok - podobno szczęśliwy… - Przełożeni coraz wyżej mnie awansują. Ostatnio podjąłem pracę w Kurii Diecezjalnej, przy furcie. Widzę, że jestem potrzebny i mam nadzieję, że dobrze spełniam swoje obowiązki.

Jaki powinien być tercjarz doskonały? W "Nowym Brewiarzyku Tercjarskim" znajdują się cenne wskazówki - niestety, dzisiaj trudne do zrealizowania. Brat Albin sam więc napisał regułę, wedle której żyje. Wśród najważniejszych zaleceń znajduje się: nawrócenie i porzucenie "zbytkownego" trybu życia oraz wolność od nałogów; codzienne uczestnictwo we Mszy Świętej lub półgodzinna Adoracja Najświętszego Sakramentu; odmawianie modlitw kapłańskich; używanie stroju zakonnego do celów religijnych oraz praca społeczna (lub zarobkowa) w dowolnie obranej parafii lub instytucji kościelnej.

O tym, jak wielką wagę do kształtowania dusz podług tercjarskiej Reguły przywiązywali dostojnicy Kościoła, niech świadczą słowa z listu pasterskiego, wydanego w 1877 roku przez biskupa i kardynała Perugi - późniejszego papieża Leona XIII. "Prosimy na nowo i jeszcze usilniej niż przedtem pasterzy dusz, aby z wszelką troskliwością pielęgnowali Tercjarstwo, tę kosztowną roślinę, gdyż wyda ona bez wątpienia w ich parafiach najwspanialsze owoce". Czyż można marzyć o lepszej rekomendacji…?

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.

Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.

Polecane

Subskrypcja miesięczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp do treści przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Subskrypcja odnawia się automatycznie, rezygnujesz w dowolnym momencie
  • Po miesiącu próbnym 19,90 miesięcznie
1.00 zł

Subskrypcja roczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Korzystasz ze wszystkich treści za znacznie mniejsze pieniądze 
  • Otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł
  • Tylko 3,33 zł za wydanie
172.90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 41/2004