Przyszedł...
To imię pochodzenia celtyckiego - znane z bajki Aleksandra Fredry "Paweł i Gaweł" - oznacza przybysza, człowieka obcego. Nosił je także pierwszy polski kronikarz, zwany Anonimem. Wspominany dzisiaj św. Gaweł największą czcią cieszył się w Szwajcarii, gdzie co roku 16 października urządzano juwenalia studenckie, które później upowszechniły się na innych uczelniach Starego Kontynentu.
Przyszedł na świat ok. 550 r. w Irlandii, ale pochodził, prawdopodobnie, z Walii. O jego młodości nic nie wiadomo. Należał do grona uczniów św. Kolumbana Młodszego, u którego boku wędrował po kontynencie europejskim. Przebywali m.in. we Francji, gdzie św. Kolumban założył klasztor w Luxeuil. Kiedy zostali wypędzeni z Frankonii za piętnowanie nadużyć władzy królowej Brunchildy, udali się do Allemanii (Niemiec), którą tworzyło sporo niewielkich państewek. Prowadzili działalność apostolską w okolicach Jeziora Bodeńskiego, przyczyniając się do chrystianizacji tych ziem, a Gaweł zasłynął ze znajomości miejscowych języków.
Ok. 612 r. Kolumban udał się do Włoch, gdzie założył słynne opactwo w Bobbio, a św. Gaweł osiadł z uczniami w Szwajcarii. Prowadzili żywot pustelników, praktykując surową ascezę. Gaweł zyskał sławę dzięki uzdrowieniu księżniczki Frydeburgi, toteż po śmierci biskupa Konstancji nalegano, aby został jego następcą. On jednak odmówił. Do końca swych dni - zmarł ok. 640 r. - żył, wraz z towarzyszami, w pustelni u źródeł rzeki Steinach. W 750 r. nad jego grobem wzniesiono kościół oraz klasztor, który stał się centrum życia monastycznego; surową regułę św. Kolumbana zastąpiono tą, którą ułożył św. Benedykt z Nursji. Ku czci św. Gawła opactwo nazwano Sanct Gallen, a później Karol Wielki założył tam słynną szkołę, która obok Tours i Fuldy stała się jednym z najważniejszych ośrodków kształcenia w Europie.
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Zyskaj codzienny dostęp do wartościowych treści, które pomagają lepiej rozumieć świat, wiarę i współczesne wydarzenia — gdziekolwiek jesteś i kiedy tylko chcesz.
Co otrzymujesz w subskrypcji?
- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów
- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym
- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej
- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online
- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży
- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF
Wypróbuj bez ryzyka
Rozpocznij od 14 dni bezpłatnego dostępu i sprawdź wszystkie możliwości serwisu.
Po okresie próbnym subskrypcja kosztuje tylko 19,90 zł miesięcznie.
↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.
Subskrypcja roczna

Wybierz dostęp na cały rok i korzystaj z pełni treści w najlepszej cenie — bez przerw i bez ograniczeń.
Co otrzymujesz w subskrypcji?
- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów
- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym
- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej
- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online
- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży
- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF
Najlepsza cena
Wybierając płatność roczną z góry, otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł względem rozliczenia miesięcznego.
- Standardowy koszt w skali roku (płatność miesięczna): 239 zł
- Cena po rabacie przy płatności z góry: 173 zł
↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.













