Pisząc przed tygodniem artykuł poświęcony postaci ostatniego cesarza Austro-Węgier Karola z rodu Habsburgów, w związku z jego beatyfikacją, zastanawiałem się, u ilu Polaków może on budzić mieszane uczucia? Bo chociaż był przykładnym chrześcijaninem i ojcem rodziny, a także pokojowo usposobionym władcą, to przecież stał na czele jednego z państw, które dokonały rozbiorów Polski. Wprawdzie w latach jego panowania było to już inne państwo, ale przecież trwała pierwsza wojna światowa i Austro-Węgry były sojusznikiem Niemiec. A, poza tym, jego monarchia się rozpadła. I dlatego pragnę dopowiedzieć kilka słów.
Kaiser Karol, nazywany protekcjonalnie przez starych biurokratów wiedeńskich oraz generalicję "der junge Herr", w opinii historyków nie był tak uzdolniony politycznie jak - zamordowany w Sarajewie - jego stryj Franciszek Ferdynand, który planował przeprowadzenie wielkich reform. Stosunkowo największą popularnością cieszył się chyba na Węgrzech, ponieważ Madziarzy spodziewali się, że wprowadzi tam powszechną ordynację wyborczą. Po latach historiografia hitlerowska okrzyknęła Karola I zdrajcą, oczywiście z powodu jego dążeń do pokoju z państwami Ententy, w sekrecie przed Niemcami. A już szczególną nienawiścią miał go darzyć Adolf Hitler, który generalnie nie znosił Habsburgów.
Czy rozpad monarchii habsburskiej był nieunikniony? Cóż, Roman Dmowski, wybitny polityk i mąż stanu, główny delegat Polski na konferencję pokojową w Paryżu 1918 r., w dziele "Polityka polska i odbudowanie państwa" omawiał m.in. kwestię austriacko-węgierską. Uważał on, że jest to najbardziej niezdrowe państwo w Europie, rodzaj protektoratu niemieckiego, związek "dwóch państw, z których każde jest rządzone przez mniejszość w interesie tej mniejszości", a w konsekwencji "większość ludności jest antyaustriacka i antywęgierska". U kresu swego panowania Karol miał więc przeciw sobie nie tylko antyhabsburską emigrację, ale i większość Niemców austriackich, którzy woleli złączenie z Rzeszą, niż przebudowaną monarchię, która dawałaby narodom słowiańskim równe prawa. Próbował wprawdzie układać się z politykami węgierskimi i czeskimi, obiecując przebudowę monarchii w duchu federacyjnym na państwo związkowe - poszczególne narody na swoim terytorium miałyby tworzyć własną organizację państwową - ale było już za późno.
Utworzenie tzw. jednostki polskiej było nierealne, ponieważ politycy z Galicji i Kongresówki chcieli zdecydowanie niepodległego państwa. Bez entuzjazmu przyjęto więc także pomysł Karola I, który w 1918 r. zamierzał przyjąć tytuł króla Polski, wyrażając zgodę na przyłączenie Galicji do Kongresówki. Bo wówczas należałoby się pogodzić z utratą ziem zagrabionych przez Prusy.
Po ogłoszeniu przez Stany Zjednoczone odpowiedzi na propozycję pokojową Austrii - warunkiem miało być uznanie niepodległości Czechosłowaków i Jugosłowian - cesarz wydał jeszcze instrukcję w sprawie utworzenia nowego rządu z udziałem przedstawicieli poszczególnych narodów. Tymczasem armia austro-węgierska toczyła jeszcze walki na frontach bałkańskim i włoskim, ale jej siła bojowa i morale pozostawiały wiele do życzenia.
I jeszcze słowo o grupie, która od dzieciństwa otaczała Karola modlitwą. Po jego śmierci przekształciła się ona w ligę modlitwy o pokój między narodami, a w 1963 r. została oficjalnie zatwierdzona przez Kościół jako wspólnota modlitewna.
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Zyskaj codzienny dostęp do wartościowych treści, które pomagają lepiej rozumieć świat, wiarę i współczesne wydarzenia — gdziekolwiek jesteś i kiedy tylko chcesz.
Co otrzymujesz w subskrypcji?
- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów
- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym
- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej
- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online
- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży
- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF
Wypróbuj bez ryzyka
Rozpocznij od 14 dni bezpłatnego dostępu i sprawdź wszystkie możliwości serwisu.
Po okresie próbnym subskrypcja kosztuje tylko 19,90 zł miesięcznie.
↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.
Subskrypcja roczna

Wybierz dostęp na cały rok i korzystaj z pełni treści w najlepszej cenie — bez przerw i bez ograniczeń.
Co otrzymujesz w subskrypcji?
- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów
- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym
- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej
- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online
- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży
- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF
Najlepsza cena
Wybierając płatność roczną z góry, otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł względem rozliczenia miesięcznego.
- Standardowy koszt w skali roku (płatność miesięczna): 239 zł
- Cena po rabacie przy płatności z góry: 173 zł
↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.













