Wśród różnych grup i stowarzyszeń katolickich Duszpasterstwo Akademickie wyróżnia się na pewno...
Wśród różnych grup i stowarzyszeń katolickich Duszpasterstwo Akademickie wyróżnia się na pewno dwoma rzeczami. Gromadzi ludzi młodych pomiędzy dwudziestym a trzydziestym rokiem życia. Są to osoby uczące się, a więc przyszła elita intelektualna naszego kraju. Te dwie cechy - młodość i inteligencja - są istotnym wyróżnikiem tej wspólnoty. Nadają mu pewną wyrazistość. - W duszpasterstwie spotykam swoich rówieśników, studentów, którzy mają podobne radości i troski. Podobnie jak ja patrzą na świat - mówi Piotr Nadaczny, który do Duszpasterstwa Akademickiego św. Stanisława Kostki w Poznaniu, uczęszcza już od dwóch lat.
Każdy daje cząstkę siebie
Największe Duszpasterstwa Akademickie znajdują się w pobliżu dużych skupisk akademików. W ich życiu uczestniczą studenci z różnych uczelni, kierunków, a często także z różnych stron Polski. - Tworzy to pewną mieszankę, która nas wszystkich ubogaca. Każdy z nas jest inny i przez to wnosi jakąś cząstkę siebie - mówi Piotr.
Do duszpasterstwa nie trzeba się zapisywać. Przychodzi każdy, kto chce. Nikt nikomu nie sprawdza legitymacji studenckiej. Nikt także nie zamyka się na osoby z zewnątrz. Przeciwnie. Są one mile widziane. - Istotne jest to, że nie tworzy się towarzystwo wzajemnej adoracji - mówi Michał Sobierajski z Duszpasterstwa "u Kostki".
Studenci pytają o podstawy wiary
W ciągu ostatnich lat zmieniły się oczekiwania przyszłych magistrów wobec Duszpasterstwa Akademickiego. - Obecnie wiedza religijna studentów jest mniejsza niż jeszcze piętnaście lat temu. Dawniej problemy poruszane przez nich były bardziej wyszukane, powiedziałbym, elitarne. Dziś pytają o wszystko, począwszy od podstaw wiary, jej sensu, a skończywszy na trudnych zagadnieniach filozoficznych - mówi ks. Andrzej Dańczak, duszpasterz gdańskiego Duszpasterstwa "Na Czarnej".
Przyczyna takiego stanu rzeczy jest związana ze zmianami, jakie zaszły w naszym kraju w ciągu ostatnich piętnastu lat. W dzisiejszych czasach mamy do czynienia z nadmiarem różnych informacji i studenci gubią gdzieś wiarę. W efekcie w duszpasterstwie niejako odkrywają ją na nowo.
Są oczywiście tacy, którzy wcześniej byli w innych wspólnotach i przychodzą do duszpasterstwa pogłębiać swoje życie duchowe. To oni najczęściej pomagają duszpasterzom w prowadzeniu wspólnoty.
Powyższa rozpiętość oczekiwań na pewno nie ułatwia pracy duszpasterzom akademickim. - Kiedy ksiądz prowadzący rekolekcje pyta mnie, dla jakiego odbiorcy ma się przygotować. Nie potrafię mu odpowiedzieć. Wiedza studenta i jego potrzeby duchowe są bowiem bardzo mocno zróżnicowane - tłumaczy ksiądz Dańczak.
W latach Polski Ludowej studenci szli do duszpasterstwa, ponieważ stanowiło ono jedno z nielicznych, by nie powiedzieć, jedyne forum swobodnej wypowiedzi. W szarości dnia codziennego tamtej epoki był to jeden z niewielu sposobów spędzenia wolnego czasu. Nie było Internetu czy pubów. Obecnie sytuacja jest już inna. Oferta Duszpasterstwa Akademickiego jest tylko jedną z bardzo wielu propozycji spędzenia popołudnia czy wieczoru. Student woli spotkać się z kolegami, obejrzeć film na DVD, wyskoczyć do pubu czy na imprezę niż iść na spotkanie do DA.
Dziś informacja o duszpasterstwie jest jedną z wielu i musi walczyć o swoje miejsce nawet na tablicy ogłoszeń w akademiku. Często program po dwóch, trzech godzinach jest już zalepiony innymi reklamami.
Student do DA
W dużym skupisku akademików Politechniki Poznańskiej mieszka od dwóch do trzech tysięcy studentów. Do duszpasterstwa przychodzi w tygodniu dwustu pięćdziesięciu, a na niedzielną Mszę Świętą pięciuset studentów. To dużo czy mało? Ksiądz Jacek Rogalski, tamtejszy duszpasterz akademicki, oponuje przeciwko takiemu ujmowaniu sprawy. Nie chodzi o ilość, ale o jakość. Nie liczby są najważniejsze, ale ci, którzy przyjdą, nawet jeśli będzie ich kilku. Ciągle nam się wydaje, że skoro w akademikach mieszka trzy tysiące studentów, to powinno przychodzić ich dwa tysiące albo najlepiej dwa i pół. Takie podejście do tego problemu jest błędne - mówi. Sam spotyka się ze studentami na herbacie w akademiku. Oni często zapraszają na to spotkanie swoich znajomych, którzy jeszcze w duszpasterstwie nie byli. - To są zawsze ciekawe, długie i głębokie rozmowy. Pytają o wiele najróżniejszych spraw. Opowiadam im o duszpasterstwie. Po jakimś czasie przychodzą - opowiada ksiądz Jacek.
Studenci z duszpasterstwa przed rekolekcjami adwentowymi i wielkopostnymi roznoszą po akademiku ulotki. Chodzą od pokoju do pokoju. Reakcje żaków są zawsze pozytywne. Jeżeli nie są zainteresowani, to po prostu odmawiają, ale ulotkę zawsze zabierają.
W czasie rekolekcji kościół jest prawie pełny. O tym, czy zapełni się całkiem, czy nie, decyduje osoba rekolekcjonisty. - Jeżeli ciekawie mówi, to szybko się roznosi po akademiku i następnego dnia w świątyni nie mieszczą się wszyscy chętni - dodaje ksiądz Jacek.
Student jest zajęty
Student początku dwudziestego pierwszego wieku jest bardzo zajęty. Chodzi na zajęcia i przygotowuje się do egzaminów, ale to nie wszystko. Robi bardzo dużo innych rzeczy. Przez to nieraz brakuje mu zwyczajnie czasu, aby przyjść do DA. - Studenci często po południu pracują, podejmują studia fakultatywne, chodzą na różne kursy. Przez to nie mają czasu, aby w DA spędzić cały wieczór. Zdarza się, że przychodzą tylko na Mszę św., a na spotkaniu już nie zostają, ponieważ następnego dnia idą rano do pracy albo mają kolokwium - mówi ksiądz Andrzej.
Inną istotną sprawą, która zatrzymuje studenta w domu studenckim, jest antyreligijna presja. Wywierają ją znajomi niewierzący, o których w akademiku nietrudno. Można pójść na imprezę do pubu, do kina czy spotkać się ze znajomymi, ale niekoniecznie do duszpasterstwa.
Potrzeba nowej formy ewangelizacji. Trzeba przedstawić studentowi ciekawą, profesjonalnie przygotowaną paletę propozycji. Ona musi przebić ofertę świata - dodaje ksiądz Jacek. To zdanie potwierdza Piotr. - Bez przerwy coś powinno się dziać. Muszą to być różne interesujące spotkania, kursy, wyjazdy rekolekcyjne i turystyczne - mówi.
Najważniejszy jest Pan Bóg
Duszpasterstwo Akademickie jest otwarte na współczesny świat. Jednak bierze z niego to, co prowadzi do dobra. - Współczesne rozrywki nie są nam obce, ale działamy w konwencji chrześcijańskiej i nie kopiujemy na ślepo wszystkiego, co niesie współczesny świat. Wyrazem tego jest zabawa taneczna w naszym duszpasterstwie. Bawimy się bez alkoholu i papierosów i nikomu to nie przeszkadza ani nikt się o te używki nie dopomina - tłumaczy Michał, organizator zabaw "u Kostki".
Duszpasterstwo Akademickie różni się jednak od każdej innej instytucji, w której walczy się o klienta i która rozliczana jest z zysku. Jego głównym zadaniem jest przybliżać młodych ludzi do Boga. - Jest przystanią, która pozwala mi się zatrzymać oraz spotkać z Panem Bogiem i drugim człowiekiem - mówi Emilia Dorawa, która jest w Duszpasterstwie "u Kostki" już od trzech lat.
Ciekawe pomysły na działanie Duszpasterstwa Akademickiego mają duszpasterze wrocławscy. Wszystkich siedemnaście ośrodków rozpoczyna rok akademicki od spotkania "Na dobry początek". Jest to seria spotkań, podczas której duszpasterze wymieniają się wzajemnie i każdy rozpoczyna rok akademicki od budowania innego ośrodka. Studenci bardzo to lubią, ponieważ mogą spotkać się z innymi duszpasterzami.
- Inną chyba najważniejszą inicjatywą jest Obóz Adaptacyjny w Białym Dunajcu dla tych, którzy rozpoczynają studia. Przygotowania do tego wydarzenia trwają cały rok i prowadzone są zupełnie samodzielnie przez studentów. Zadanie nie jest łatwe, gdyż cały obóz to 13 chat prowadzonych przez duszpasterstwa Wrocławia i Opola, w których mieszka ok. sześciuset studentów. Obóz trwa dwa tygodnie i jest wypełniony po brzegi atrakcjami, jak choćby bieg otrzęsinowy, dzień otwartych chałup czy festiwal piosenki wszelakiej, na którym każde duszpasterstwo przygotowuje własną piosenkę festiwalową (poziom bardzo zróżnicowany). W góry studenci chodzą zorganizowanymi grupami (każda od 5 do 9 osób), pod opieką przygotowanych przewodników turystycznych. Zgromadzenie i zorganizowanie tak licznej grupy studentów wymaga wielkiej pomysłowości i solidnej pracy przez cały rok. Owoce tej integracji środowiska studenckiego są imponujące, a osoby przygotowujące obóz wyrastają na sprawnych organizatorów z doświadczeniem.
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Tylko teraz otrzymujesz czternastodniowy bezpłatny dostęp testowy do serwisu internetowego Przewodnika Katolickiego. Po jego zakończeniu płacisz jedynie 19,90 zł miesięcznie!
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!
Subskrypcja roczna

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.
Koszt rocznej subskrypcji przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!













