ADHD, z angielskiego "Attention Deficit Hyperactivity Disorder", jest chorobą o podłożu neurologicznym - związaną z zaburzeniami pracy układu nerwowego. Charakterystyczne objawy ADHD to nieumiejętność koncentracji uwagi, łatwe rozpraszanie się, impulsywne podejmowanie kilku czynności naraz, i niekończenie żadnej. Problemy ujawniają się najczęściej w szkole, gdyż chore na ADHD dziecko nie potrafi usiedzieć w jednym miejscu, a jeżeli jest do tego zmuszone - "kręci się", zrzuca przedmioty, ogryza i łamie ołówki, rozmawia, szybko się nudzi itp.
Wiele z tych objawów można zaobserwować również w domu i podczas zabawy z rówieśnikami. Czasem problemom ze skupieniem się na czymś dłużej niż kilka minut towarzyszy nadpobudliwość emocjonalna i drażliwość.
Jak często występuje?
Różne źródła podają bardzo rozbieżne dane. W jednym z opracowań wyczytałam, że w Polsce takich uczniów jest 80 tysięcy - czyli jeden na stu uczniów szkół podstawowych. W innym - że problem dotyczy w Polsce 750 000 dzieci i młodzieży. Dane te można interpretować różnie. Podejście sceptyczne sugeruje, że etykietka ADHD może być zbyt pochopnie przypisywana zachowaniom niezgodnym z normami szkolnymi, których przyczyny mogą być różne. Nie wystarczy opinia nauczyciela, ani nawet wypełnienie przez rodziców, nauczyciela i dziecko kwestionariusza. Pełna diagnoza obejmuje szereg testów psychologicznych, których przejście i omówienie może zająć nawet kilka godzin. Po potwierdzeniu diagnozy podaje się przez pewien czas pojedynczą dawkę leku, po czym powtarza część testów, tak by jednoznacznie stwierdzić, czy nastąpiła poprawa i upewnić się, że rzeczywiście mamy do czynienia z ADHD.
Jak leczyć?
ADHD leczy się farmakologicznie. Leki sprawiają, że dziecko potrafi skupić się w stopniu wystarczającym do normalnego uczestniczenia w lekcjach. Co więcej - leki zabezpieczają dziecko na przyszłość. Nie jest rzadkością, że nieleczone ADHD powoduje sięganie już podrośniętych nastolatków po narkotyki, w ramach pewnego rodzaju "samopomocy". Dużo zależy od wychowawców. Widziałam bardzo pomocne opracowanie dla nauczycieli, zawierające konkretne wskazówki - co robić z dziećmi nadpobudliwymi. Jeżeli dziecko nie potrafi "usiedzieć" na miejscu, angażujemy je na przykład w rozdawanie zeszytów, zmazywanie tablicy, zawieszenie mapy, przyniesienie kredy itp. Kiedy zaburzona jest koncentracja uwagi, nauczyciel powinien wydawać polecenia krótkie i proste, a jeśli instrukcja jest złożona - rozbić ją na części, kontrolując wykonanie przez ucznia każdego z etapów: "Otwórz zeszyt. Otwórz podręcznik na stronie 20. Przeczytaj zadanie nr 2. Weź długopis..."
Kiedy głównym problemem jest nadpobudliwość emocjonalna, przydaje się ustalenie i zapisanie wraz z dziećmi prostych zasad "bycia w klasie", zawieszenie ich w widocznym miejscu i powoływanie się na zasady zawsze, gdy dziecko "zaczyna szaleć". W program lekcji, w których uczestniczą dzieci nadpobudliwe, warto wplatać krótkie przerywniki w postaci zabaw. Opisy takich zabaw można znaleźć w wielu publikacjach. Szczególnym autorytetem w tej dziedzinie jest Klaus W. Vopel.
Bardzo dużo mogą też pomóc rodzice. Poleca się na przykład organizowanie stałych, rutynowych punktów dnia - jak choćby pójście na plac zabaw, aby umożliwić dziecku rozładowanie nadmiaru energii. Z kolei jego miejsce odrabiania lekcji powinno być bardzo uporządkowane, wręcz spartańskie i ciche, takie, by nic nie rozpraszało uwagi ucznia. Nie może to być kąt pokoju z nieustannie włączonym telewizorem, lecz miejsce, w którym dziecko będzie mogło się skupić.
A jak to było z Markiem?
W przypadku Marka okazało się, że nauczycielka pospieszyła się z diagnozą. Zdumienie rodziców wzbudziła opowieść o niespokojnych i wręcz agresywnych zachowaniach synka, który w domu jest w stanie siedzieć godzinami nad książeczką. Okazało się, że chłopca, który już od roku samodzielnie czyta, uwielbiając to zajęcie, śmiertelnie nudzą niektóre z zajęć. Proste zaangażowanie go w czytanie na głos bajek kolegom zmieniło jego zachowanie. Na szczęście, większość znanych mi nauczycieli jest bardzo ostrożna z wydawaniem tego typu ocen i zawsze kieruje rodziców do specjalisty, by ustalić stan faktyczny.
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Tylko teraz otrzymujesz czternastodniowy bezpłatny dostęp testowy do serwisu internetowego Przewodnika Katolickiego. Po jego zakończeniu płacisz jedynie 19,90 zł miesięcznie!
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!
Subskrypcja roczna

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.
Koszt rocznej subskrypcji przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!












