Zdziwiło to wszystkich bardzo - wspomina szer. Szaumkesel: - Spojrzeliśmy po sobie. Ja się zgłosiłem, jeszcze ktoś. Strachu nie było...
Zdziwiło to wszystkich bardzo - wspomina szer. Szaumkesel: - Spojrzeliśmy po sobie. Ja się zgłosiłem, jeszcze ktoś. Strachu nie było - ministrantem jestem od czwartej klasy "podstawówki"! Już 12 lat! Poprowadzono nas do zastępcy dowódcy jednostki. Tam czekał pułkownik - kapelan. Przeprowadził mały wywiad: Skąd pochodzę? Czy jestem bierzmowany? Znam katechizm? Akurat było "po świętach" - dokładnie opisałem, jak je spędziłem. Ostatnie pytanie: Czy chciałbyś zostać oddelegowany do posługi w kościele garnizonowym?
Cóż karny wojak może rzec w podobnej sytuacji? Łukasza dobrze przeszkolili na "unitarce": - Tak jest, księże dziekanie! - wypalił regulaminowo. W ten sposób z kompanii radioliniowej został przeniesiony na plebanię. Tutaj już od trzech miesięcy wypełnia swoją "misję specjalną".
Biegnący napastnik kontra przyszły ministrant
Szeregowego Grabowskiego "zwerbowano" w 1. Brygadzie Logistycznej. Odczucia i "kontekst sytuacyjny" podobne: Najpierw osłupienie, później rozmowa kwalifikacyjna, zgoda na odmienną służbę, nowa kwatera. - Zamiast piętrowej, koszarowej pryczy - normalne łóżko! To ci dopiero awans! Wygody oficerskie!
Kto jednak myśli, że na garnizonowych ministrantów wybrano żołnierzy "farbowanych" - jest w błędzie. Musztrę i strzelanie odbyli przepisowo. Paweł wspomina poligon. A Łukasz "o mały włos" byłby teraz w Bośni: - Jeden dzień spóźniłem się ze zgłoszeniem - wyjaśnia. Szaumkesel to nieznany w cywilnych realiach typ "ministranta-wojownika". Lubi czyścić broń. Z zajęć strzeleckich miał "pięć": - 41 punktów! - mówi, nie bez odrobiny dumy: - Strzelanie wartownicze też zaliczyłem. To taki układ, gdzie tarcze podnoszą się z ziemi. Na różnych odległościach. Symulacja nadbiegającego napastnika!
Teraz zdecydowanie częściej niż "automat" ma w rękach Mszał. Ale to również służba. I to komu? - Samemu Panu Bogu!
Obaj szeregowcy chcieliby zostać w wojsku dłużej, niż "zasadnicze" 12 miesięcy. Marzą się im nadterminowe kontrakty z armią. Wtedy na pewno trafią do jednostki "bojowej".
Babcia się martwiła
Bydgoskiej świątyni garnizonowej patronuje NMP Królowa Pokoju. Jest tak za sprawą kardynała Stefana Wyszyńskiego, który w 1971 roku zmienił dotychczasowy tytuł kościoła. "Zapalczywość" św. Jerzego zastąpiono wezwaniem do powszechnej zgody. "Garnizonówka" zaczęła sławić pokój! Nie ma w tym sprzeczności: Tak ludzie urządzili świat, iż najpewniejszym gwarantem ładu pozostaje przysposobiona do wojny armia. Odwieczny paradoks.
Wojskowa parafia to swego rodzaju minigarnizon. Szaumkesel i Grabowski nawet w czasie posługi mszalnej pozostają w mundurach. Obowiązuje dryl. Słowo przełożonego, ks. płk. Józefa Kubalewskiego - dziekana Pomorskiego Okręgu Wojskowego, jest rozkazem. Każdy dzień ma swój ustalony rytm: - Wstaję o 6.00... Lubię sport, więc zaczynam, podobnie jak reszta armii, od zaprawy fizycznej. Biegam. Potem trzeba otworzyć kościół. Cały czas ma się w głowie wykaz zleconych czynności. A zadania dostajemy najróżniejsze: czasem trzeba uzupełnić zapas komunikantów, innym razem wysprzątać cały teren, wywiesić flagi, bo akurat przypada jakaś uroczystość, przyjeżdża biskup polowy… Do tego ciągle dzwoni telefon! Tutaj zbiegają się sprawy z całego okręgu wojskowego! - referuje Paweł.
Łukasz dorzuca: - Bardzo często któryś z nas wychodzi służbowo "na miasto". Krążymy pomiędzy kościołem a Kurią, Urzędem Stanu Cywilnego. Mamy przepustkę "zerową", tj. bez oznaczonej godziny powrotu. Ale na Mszach św. zabraknąć nas nie może. Codziennie jesteśmy przy ołtarzu.
Na plebanii garnizonowej panuje ewangeliczna zgoda. Mówiąc "po wojskowemu" - "wysokie morale". Ministranci dzielą się powinnościami liturgicznymi. Łukasz, dawny parafianin wspólnoty pw. św. Józefa w Środzie Wielkopolskiej, unika raczej długich czytań - chętnie powierza je koledze. Ten nie oponuje: - U mnie, w Zawidzu Kościelnym, w parafii pw. św. Marcina, do Mszy św. służyło aż 60 chłopaków! Jeżeli komuś udało się dotknąć ornatu, zapalić świecę - miał szczęście. A w "garnizonowym" poznałem wszystkie czynności ministranta.
Nie tylko to cieszy Pawła: - Kiedy Bożena, moja dziewczyna, dowiedziała się, że trafiłem z koszar do kościoła, "kamień spadł jej z serca". Teraz jest o mnie spokojna.
Szeregowiec Szaumkesel również wie, co to obawy najbliższych. W pamięci ma ciągle "pożegnalny lament" swojej babci: - Obyś tylko nie oddalił się od Pana Boga w tym całym wojsku!
Obawy staruszki okazały się być płonne.
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Zyskaj codzienny dostęp do wartościowych treści, które pomagają lepiej rozumieć świat, wiarę i współczesne wydarzenia — gdziekolwiek jesteś i kiedy tylko chcesz.
Co otrzymujesz w subskrypcji?
- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów
- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym
- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej
- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online
- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży
- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF
Wypróbuj bez ryzyka
Rozpocznij od 14 dni bezpłatnego dostępu i sprawdź wszystkie możliwości serwisu.
Po okresie próbnym subskrypcja kosztuje tylko 19,90 zł miesięcznie.
↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.
Subskrypcja roczna

Wybierz dostęp na cały rok i korzystaj z pełni treści w najlepszej cenie — bez przerw i bez ograniczeń.
Co otrzymujesz w subskrypcji?
- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów
- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym
- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej
- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online
- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży
- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF
Najlepsza cena
Wybierając płatność roczną z góry, otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł względem rozliczenia miesięcznego.
- Standardowy koszt w skali roku (płatność miesięczna): 239 zł
- Cena po rabacie przy płatności z góry: 173 zł
↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.













