Niedawno ujrzał światło dzienne - utajniony do tej pory - dokument, który opracowało międzynarodowe Centrum Praw Reprodukcyjnych. Ten memoriał, skierowany do organizacji propagujących tzw. prawa reprodukcyjne, zawiera "plan wieloletniej strategii dla ustanowienia wiążących i wymuszających praw o zasięgu międzynarodowym". Nie są to, niestety, żarty, zwłaszcza, że chodzi również o respektowanie "praw seksualnych" i "reprodukcyjnej autonomii". Za tymi eufemistycznymi terminami kryje się m.in. oczekiwanie, iż to państwa będą ze swych budżetów finansowały aborcję na żądanie. Również na żądanie dziewcząt, które będą mogły korzystać ze stosownych informacji oraz usług w tym zakresie i to bez zgody rodziców.
Cóż, skoro planuje się narzucenie wszystkim państwom takiego prawa - czy raczej bezprawia - i to z udziałem rozmaitych instytucji międzynarodowych, jest się czego obawiać. Bo z jednej strony w całym cywilizowanym świecie debatuje się nieustannie nad przestrzeganiem praw człowieka i ubolewa nad ich łamaniem, a z drugiej planowane są działania wymierzone w prawo każdego człowieka do życia. Trudno więc, doprawdy, oprzeć się wrażeniu, że cała ta gadanina naznaczona jest hipokryzją. I rodzi się pytanie: komu wolno przyznawać prawo do zabijania drugiego człowieka oraz - w imię czego wolno? Rozsądźcie sami, czcigodni utracjusze raju, czy zinstytucjonalizowana walka o prawo do aborcji na żądanie, również w Polsce, nie jest próbą terroru?
Od pewnego czasu słowo "terror" robi zawrotną karierę. Używane bywa, najczęściej, na oznaczenie rozmaitych przejawów przemocy oraz gwałtu, które mają budzić wśród ludzi strach, indywidualny albo zbiorowy, aby zmusić ich do uległości. Po pamiętnym ataku na nowojorskie wieżowce World Trade Center obwieszczono, że jednym z imponderabiliów naszej cywilizacji stało się pokonanie światowego terroryzmu. Imponderabilia, jak wiadomo, to rzeczy niezmiernie ważne, acz najczęściej trudno uchwytne, o czym świadczy niejasna wykładnia tego co jest, a co nie, przejawem terroru. Dla szarego człowieka nie ma znaczenia, czy terrorem posługują się "herody", "hitlerki", czy "stalinki", ani nawet, czy jest to przemoc fizyczna, psychiczna, czy tylko medialna. Liczy się tylko to, że dokonuje się gwałt, przed którym trzeba się bronić. Bo gwałt - jak powiadają analitycy zjawisk społecznych - bywa zaraźliwy, niczym cholera, albo dżuma. Zwłaszcza, że terror bywa często metodą walki biednych i słabych, podczas gdy bogaci i silni dysponują własnymi armiami…
Pod koniec lata ub.r. w USA skazano na śmierć prezbiteriańskiego pastora Paula J. Hilla, który zastrzelił lekarza Johna Brittona, trudniącego się od lat w klinice w Pensacula zabijaniem dzieci nie narodzonych. Pastor Hill swój czyn usprawiedliwiał pragnieniem obrony życia nie narodzonych i przytaczał słowa Biblii: "Byście nie splugawili ziemi, w której będziecie; bo krew takowa splugawiłaby ziemię..." (Lb 35, 33). Jego czyn i wyrok wywołały w Ameryce falę dyskusji: oddał życie za zasady i wartości, które wyznawał, czy poniósł słuszną karę za morderstwo? A może to była tylko reakcja na wcześniejsze akty przemocy wobec nie narodzonych?
Cóż, zabójstwo budzi jednoznaczną ocenę moralną, ale pytania pozostają…
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Zyskaj codzienny dostęp do wartościowych treści, które pomagają lepiej rozumieć świat, wiarę i współczesne wydarzenia — gdziekolwiek jesteś i kiedy tylko chcesz.
Co otrzymujesz w subskrypcji?
- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów
- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym
- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej
- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online
- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży
- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF
Wypróbuj bez ryzyka
Rozpocznij od 14 dni bezpłatnego dostępu i sprawdź wszystkie możliwości serwisu.
Po okresie próbnym subskrypcja kosztuje tylko 19,90 zł miesięcznie.
↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.
Subskrypcja roczna

Wybierz dostęp na cały rok i korzystaj z pełni treści w najlepszej cenie — bez przerw i bez ograniczeń.
Co otrzymujesz w subskrypcji?
- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów
- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym
- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej
- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online
- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży
- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF
Najlepsza cena
Wybierając płatność roczną z góry, otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł względem rozliczenia miesięcznego.
- Standardowy koszt w skali roku (płatność miesięczna): 239 zł
- Cena po rabacie przy płatności z góry: 173 zł
↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.













