Logo Przewdonik Katolicki

Rozwój intelektualny niemowlaka?

Bogna Białecka
Fot.

Wiele osób uważa, że niemowlę, choć słodkie, jest mało interesujące w porównaniu z takim na przykład dwulatkiem. Je, wydala, patrzy, płacze, potem uśmiecha się i gaworzy, a ciekawe zaczyna się robić dopiero wtedy, gdy zaczyna chodzić i mówić. Kiedy dziecko uczy się mówić, dostrzegamy pierwsze oznaki wyraźnej aktywności intelektualnej. Czy rzeczywiście rozwój intelektualny rozpoczyna...

Wiele osób uważa, że niemowlę, choć słodkie, jest mało interesujące w porównaniu z takim na przykład dwulatkiem. Je, wydala, patrzy, płacze, potem uśmiecha się i gaworzy, a ciekawe zaczyna się robić dopiero wtedy, gdy zaczyna chodzić i mówić. Kiedy dziecko uczy się mówić, dostrzegamy pierwsze oznaki wyraźnej aktywności intelektualnej. Czy rzeczywiście rozwój intelektualny rozpoczyna się dopiero wtedy, kiedy pojawia się mowa?


Badacze zajmujący się rozwojem mózgu dziecka stwierdzają, że ogromny wpływ na rozwój intelektualny ma na przykład... pełzanie i raczkowanie. Nie wszyscy o tym wiedzą, że noworodki są zdolne do pełzania - nawet świeżo urodzone dziecko położone na brzuchu mamy jest w stanie podpełznąć do jej piersi. Tym, co najbardziej przeszkadza, jest ciasne owijanie i krępowanie niemowlęcia różnymi becikami. Jeżeli więc jest ciepło, można spokojnie położyć rozebranego lub ubranego w niekrępujący śpioszek maluszka na płaskiej powierzchni i zobaczyć, jak próbuje pełzać. Pełzanie rozwija wzrok. Niemowlę nie ma zbieżności osi widzenia obu oczu, jednak kiedy pełza, wpada na różne przedmioty. Uczy je to patrzenia przed siebie przed wyruszeniem w dalszą drogę. Gdy uda mu się osiągnąć zbieżność wzroku, jego zdolność widzenia coraz bardziej się poprawia.

Koordynacja obu półkul


Podczas pełzania i raczkowania niemowlę używa wszystkich czterech kończyn, a ruchy te wzmacnia trzysta milionów szlaków nerwowych łączących obie półkule mózgu przez ciało modzelowate. Tak więc, raczkowanie ćwiczy koordynację działania obu półkul, a w ostatecznym rozrachunku sprawność intelektualną. Dlatego właśnie tak ważne jest unikanie tzw. "chodzików".
W pewnym momencie dziecko nadal jeszcze raczkuje, co rozwija jego mózg, choć jednocześnie jest na tyle niecierpliwe, że denerwuje je, że nie wszędzie może dotrzeć. Wsadzenie malucha na chodzik, choć daje mu satysfakcję z większej swobody poruszania się, pozbawia go ważnego etapu rozwoju.

Kolory i dźwięk


Kolejnym elementem rozwijającym mózg noworodka i niemowlaka jest zapewnienie mu otoczenia o ostrych, kontrastujących kolorach i wyrazistych kształtach. T. Wiesel i D. Hubel zdobyli Nagrodę Nobla za wykazanie, że tego typu wczesne doznania zmysłowe są niezbędne dla rozwoju mózgu. W pierwszych miesiącach życia wytwarzają się w mózgu główne "drogi wzrokowe". Mówiąc w uproszczeniu, dla ich dobrego wykształcenia potrzebne jest widzenie zdecydowanych, kontrastowych linii pionowych, poziomych, skośnych oraz kół, trójkątów i kwadratów. Pierwszymi kolorami najłatwiejszymi do rozróżnienia jest czarny i biały, potem dołącza się wyrazista czerwień, zieleń, niebieski i żółty. Dostępne w sklepach drogie zabawki o kontrastowych kolorach spełniają to, co obiecują - rozwijają małego człowieczka. Jednak, znając te podstawowe zasady, możemy też sami, domowym sposobem, przygotować kolorowe zabawki do powieszenia w zasięgu wzroku maluszka. Błędem natomiast jest zwyczaj otaczania niemowlaków mdłymi pastelami. Pewnie, że niemowlaczek cały w różu czy błękicie wygląda słodko, jeżeli jednak bardziej dbamy o jego rozwój niż własne doznania estetyczne, otaczamy go silnymi, kontrastowymi kolorami o zdecydowanych kształtach - nie subtelne różyczki, a zdecydowane koła i trójkąty. Umieszczanie niemowlaczka wśród mdławych pasteli zsyła go do świata, w którym nic nie widzi.
Ostatnim elementem wpływającym na rozwój jest dźwięk. Wiele mam instynktownie mówi do dzieci głośniej i wyraźniej. To bardzo dobrze, gdyż niemowlęta słyszą słabiej niż starsze dzieci i dorośli. Gdy moja córeczka miała kilka miesięcy, zasnęła w sali, gdzie 50-osobowy chór odbywał próbę. Część mam komentuje niemal wszystko, co się dookoła maluszka dzieje. To także jest bardzo dobre - oswaja niemowlę z mową oraz działa uspokajająco - daje poczucie bezpieczeństwa. W końcu to głos matki jest najbardziej znanym elementem otoczenia, poznanym jeszcze przed narodzeniem. Niepotrzebne jest też przesadne dbanie o ciszę w otoczeniu niemowlaka. Słyszy on słabiej, dlatego głośniejsze dźwięki są dla niego bardziej interesujące i stymulujące niż stłumiony poszum.
W głowie niemowlaka dzieje się o wiele więcej, niż widać z zewnątrz. Stosując się do kilku prostych zasad - zapewnienia otoczenia o wyrazistych, kontrastujących kolorach, pozwolenia na ruch i raczkowanie do naturalnego momentu przejścia w chód, dużo "rozmowy" i innych głośniejszych dźwięków - zapewniamy maluszkowi warunki do rozwoju.

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki