Chwalić czy ganić?

W tendencjach pedagogicznych dominuje ostatnio moda na wzmacnianie pozytywne. Oznacza to, że gdy tylko dziecko zrobi coś dobrego, należy je pochwalić, natomiast w zachowaniach negatywnych dopatrywać się pozytywnych intencji i także je docenić.



Pewien podręcznik podaje praktyczny przykład: Mała Ania, korzystając z chwilowej nieuwagi mamy, wyciągnęła mąkę z szafki, rozsypała po kuchni...
Czyta się kilka minut
W tendencjach pedagogicznych dominuje ostatnio moda na wzmacnianie pozytywne. Oznacza to, że gdy tylko dziecko zrobi coś dobrego, należy je pochwalić, natomiast w zachowaniach negatywnych dopatrywać się pozytywnych intencji i także je docenić.

Pewien podręcznik podaje praktyczny przykład: Mała Ania, korzystając z chwilowej nieuwagi mamy, wyciągnęła mąkę z szafki, rozsypała po kuchni i zaczęła w niej "malować" wzorki. Mama, zobaczywszy to, powiedziała: "Jakie piękne wzorki!" i radośnie przyłączyła się do córki. Zachowanie mamy zostało przez autorów skomentowane jako wzorcowe i pomagające w pielęgnowaniu kreatywności dziecka. Mój kolega opowiedział mi podobną historię. Gdy był mały, rozsypał mąkę po kuchni i zaczął w niej "malować". Jego babcia (kobieta o twardej dłoni i twardych zasadach), zobaczywszy to, przylała mu po tyłku z komentarzem: "Nie wolno marnować jedzenia!", za to wieczorem wręczyła duży blok rysunkowy i kredki: "To jest do malowania."

Która postawa jest właściwa? Czy wychować wartościowego człowieka można tylko miłością i pochwałami? Alan McGinnis - psychoterapeuta i specjalista od motywacji stwierdza, że najzdrowszym podejściem jest stosowanie mieszanki wzmacniania pozytywnego i negatywnego. Oznacza to, że wszystkie, nawet drobne osiągnięcia dziecka, wszystkie jego dobre zachowania należy chwalić, jednak zachowania niepożądane - karcić. Ważne jest przy tym zachowanie kilku konkretnych wskazówek dotyczących wzmocnienia negatywnego.

Dziecko nie powinno obawiać się twojego gniewu, lecz obiektywnych konsekwencji pewnych poczynań. Kara nie może być zemstą rodzica, sposobem wyładowania złości. Należy natomiast w systematyczny sposób uświadamiać dziecku, że życie to ciągłe dokonywanie wyboru i każda decyzja prowadzi do określonych rezultatów. Jeśli oblejesz się gorącą herbatą - sparzysz się, gdy przyniesiesz ze szkoły złą ocenę - spędzisz popołudnie na nauce, a nie zabawie itp.

Niepożądane zachowanie koryguj natychmiast i konkretnie

Niektórzy rodzice chcą wpierw poważnie przemyśleć sprawę, zanim ukarzą dziecko. Zaletą takiego podejścia jest obiektywizm i wymierzanie kary "na zimno", a nie pod wpływem gniewu. Jednak większość badań pokazuje, że kara tylko tłumi niepożądane postępowanie. Wzmocnienie negatywne jest czymś innym niż kara. Polega na tym, że gdy tylko wystąpi niepożądane zachowanie - natychmiast je korygujemy. Przykład: Arek nie lubi matematyki. Wczoraj siedział przez pół godziny nad zadaniem domowym. W końcu rzucił je i stwierdził, że od kogoś odpisze. Usłyszał to jego tata i powiedział: "Nie załatwiaj tego w ten sposób. Odpisywanie jest nieuczciwe. W tym zadaniu trzeba zastosować następujący wzór, spróbuj". Metodę tę można nazwać w skrócie: "Nie rób tego tak, zrób to tak". Dzięki temu od razu dajemy wskazówkę, jak należy postępować. W ten sposób kształtujemy pozytywne nawyki.

Po ustaniu negatywnych zachowań przywróć przywileje

Szesnastoletnia Virginia przestała się uczyć i zaczęła chodzić na wagary. Mama ukarała ją stałym zakazem wychodzenia z domu oraz korzystania z telefonu i Internetu. Zaczęło się dziać jednak coraz gorzej. Dziewczyna zaczęła uciekać z domu i kłamać - na przykład, że idzie na zajęcia wyrównawcze. Rodzice zdecydowali się na inne rozwiązanie: codzienna wiadomość ze szkoły, że dziewczyna była na wszystkich lekcjach przywracała jej na jeden dzień możliwość korzystania z telefonu i Internetu. Pozytywna ocena oznaczała możliwość wyjścia z domu - na jedno spotkanie. Pierwsza kara była na tyle ostateczna, że dziewczyna uważała, iż cokolwiek zrobi i tak nie pogorszy sytuacji. Po zmianie strategii rodziców Virginii zaczęło zależeć, ponieważ codziennie miała coś do zyskania. Ten system można skomentować myślą Wiktorii Claine: "Odebranie dziecku roweru lub samochodu na trzydzieści dni zamiast trzech wcale nie jest dziesięć razy skuteczniejsze".

Zdrowszym podejściem do wychowania była postawa "twardorękiej" babci kolegi niż podręcznikowej mamy Ani. Gdyby cokolwiek można było w reakcji babci poprawić, to od razu po klapsie dodać wskazanie: "malować można w bloku rysunkowym, dostaniesz go ode mnie".

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 18/2004