Logo Przewdonik Katolicki

Ego czy alter?

Bartosz Bynowski
Fot.

Autentyczność. Bycie autentycznym oznacza, że jest się kimś prawdziwym, rzeczywistym, niewątpliwym. Fakt ten nieco się skomplikuje, gdy zapytamy: Co to znaczy być autentycznym prezbiterem? Każdy chce uchodzić za autentycznego - to zdanie jest jasne i nie potrzebuje argumentacji. Równie jasne jest, że każdy z nas chce ukryć to, co trudne, wstydliwe, nieakceptowane przez innych. Pełnienie...


Autentyczność. Bycie autentycznym oznacza, że jest się kimś prawdziwym, rzeczywistym, niewątpliwym. Fakt ten nieco się skomplikuje, gdy zapytamy: Co to znaczy być autentycznym prezbiterem?


Każdy chce uchodzić za autentycznego - to zdanie jest jasne i nie potrzebuje argumentacji. Równie jasne jest, że każdy z nas chce ukryć to, co trudne, wstydliwe, nieakceptowane przez innych. Pełnienie funkcji może oznaczać wykonywanie swojego zawodu, gdyż funkcja najczęściej właśnie z niego wynika. Czasem bywa też narzucona. Każdy z nas wie, ile frustracji potrafi zrodzić przyjmowanie na siebie przeróżnych społecznych ról. Wielu z nas wyklucza wówczas bycie autentycznym, czy też ogólniej - bycie sobą.

Między funkcją a świadectwem


Kim w takim kontekście jest prezbiter? Wielkoduszność, wspaniałomyślność, bezinteresowność, sługa sług Bożych, alter Christus - to powołanie każdego kapłana. Czy można być autentycznym i nie zatracić własnej oryginalności, ale jednocześnie być także jak (alter) Chrystus? Autentyczny kapłan jest człowiekiem, który w sobie i innych podtrzymuje, a jeśli trzeba - odbudowuje absolutny punkt odniesienia. Jest kapłanem Boga wcielonego i ma ustrzec przed pokusą eksmitowania Go w zaświaty, bo chrześcijanin nie dzieli świata na sacrum i profanum. Podobnie, chrześcijanin nie jest dodatkiem do rzeczywistości, ale potrafi (tym bardziej kapłan) czytać świat i Księgę. Biblia jest bowiem wspólnym wysiłkiem Boga i ludzi, zarówno przychodzących, jak i odchodzących od Niego. Pokochać to, co materialne, cielesne, ciało i krew, aby oddać się na ofiarę miłości w celibacie i małżeństwieé Wszak im więcej człowiek doświadcza szczęścia, tym większy głód ono rodzi. To sprawia, że człowiek nie dowierza złu (w tym najgorszemu złu, czyli śmierci) i sięga po niemożliwe. Bo szczęścia nie będzie w bezcielesnym niebie.

Autentyczny kapłan sięga po niemożliwe


Świadek-prezbiter jest znakiem. Jego powinnością jest cieszyć się szczęściem innych (a więc i swoim!). Obraża, gorszy i boli, gdy kapłan grzeszy. Ale pamiętajmy: kapłani nie są zbawicielami. Zbawicielem jest tylko Chrystus. Pracujemy, jakby wszystko zależało od nas, a powinniśmy ufać, że wszystko zależy od Boga. Jeśli uwierzymy, że wszystko jest w rękach Boga, to dostrzeżemy, iż przydają się nawet nasze porażki, kompromitacje i błędy. Pytajmy: Skąd bierze się dobro, miłość, przyjaźń i piękno? Pytajmy właśnie o dobro, bo ma ono swą wielką, ale ukrytą i niespektakularną moc. I nie dziwmy się zbytnio światu, bowiem zgoda na zło powinna wypływać z wiary w Chrystusa. Nasze przemijanie ma sens, bo tylko Bóg czyni cuda. Nie czyni tego wiara i modlitwa. I dziwmy się, bo Bóg posyła nas tam, gdzie nie chcemy. Ale gdy już tam pójdziemy, to mówimy, że jesteśmy szczęśliwi.

Zarzut i wyrzut dla Kościoła


Autentyczny prezbiter krytykuje Kościół, gdy w niego wierzy, kocha i nie pozwala zredukować go do posług chrzcielno-małżeńsko-pogrzebowych. Boi się rytualizmu i przekształcenia parafii w instytucję charytatywno-kulturalną. Jest on, jak mówi Vaticanum Secundum, obrońcą Chrystusa przed zawłaszczeniem Go, przez kogokolwiek. Również przez Kościół. Wstępowaniem do nieba, które jest na ziemi, nazwać można wyświęcanie nowych prezbiterów. Dzięki poprzednikom, z całym bagażem ich doświadczeń, idą nowi, młodzi, pociągnięci przykładem starszych kapłanów.
Nie przychodzimy z nicości, ale z miłości naszych rodziców. Zapewnia nas o tym autentyczność prezbitera. Prezbiter buduje dom tam, gdzie ludzie nie mają znikąd pomocy. Prezbiter to człowiek, w którym Boże Słowo osiąga najwyższy stopień intensywności. Kto przyjmuje sakrament kapłaństwa - staje się sakramentem, czyli znakiem. Prezbiter musi przeżywać żar serca. Żar, który jest nie do powstrzymania, bo nie można dać rady Panu Bogu. Autentycznym prezbiterem jest ten, który odpowiada: wczoraj myślałem, że wiem; dzisiaj wiem, że nie wiem.
Prezbiter jest Boskim zamysłem dla śmiertelnych. Nie może być funkcjonariuszem, zarządcą, ministrem czy administratorem. W naszym codziennym zabieganiu wszyscy jesteśmy skazani na wielkość. To wielkość przy Chrystusie, aż do zmartwychwstania. A prezbiter właśnie ma czuwać nad tym, byśmy nie obniżyli lotów. Aż po Chrystusa kosmicznego! Prezbiter nie daje świadectwa - on jest świadectwem! Nie udaje doskonałego, bo wie, gdzie jest konfesjonał. Prezbiter głosi radość istnienia, dlatego, że żyje z Bogiem i w Bogu, a fundamentem jego życia jest Eucharystia!

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki