Logo Przewdonik Katolicki

Daleka może być bliska

Błażej Tobolski
Fot.

Symboliczna złotówka na cele misyjne może być wielkim darem, choć "nie załatwi" wypełnienia wezwania Chrystusa: "Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu!" (Mk 16, 15). Nie zwalania również żadnego chrześcijanina z odpowiedzialności za ewangelizację i dawanie świadectwa wiary w życiu. Kościół jest w swej istocie misyjny. Każdy chrześcijanin jest też...

Symboliczna złotówka na cele misyjne może być wielkim darem, choć "nie załatwi" wypełnienia wezwania Chrystusa: "Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu!" (Mk 16, 15). Nie zwalania również żadnego chrześcijanina z odpowiedzialności za ewangelizację i dawanie świadectwa wiary w życiu.



Kościół jest w swej istocie misyjny. Każdy chrześcijanin jest też powołany do głoszenia Dobrej Nowiny o zbawieniu. W sposób szczególny do dawania świadectwa o Chrystusie i pośrednictwa w Jego dziele zbawczym powołani są biskupi oraz kapłani. W Polsce, na szczęście, raczej nie doświadczamy sytuacji, kiedy nie ma prezbitera, który mógłby odprawić niedzielną Eucharystię, będącą spotkaniem Kościoła ze Zmartwychwstałym.

Posłani na krańce ziemi


W wielu zakątkach świata, gdzie chrześcijaństwo dopiero zaczyna się rozwijać, takie problemy są na porządku dziennym. Młode wspólnoty uczniów Chrystusa niejednokrotnie wiele tygodni czy miesięcy czekają na przybycie kapłana. Dla nich Eucharystia jest naprawdę wielkim świętem, do którego przygotowują się i którego pragną.
Spośród tych osób Bóg także powołuje prezbiterów. Jednak do zaszczepienia i umocnienia w nich wiary oraz do należytego przygotowania kandydatów do stanu duchownego potrzeba księży z zewnątrz, misjonarzy. I to właśnie na krajach chrześcijańskich spoczywa obowiązek wspierania tych wysiłków misyjnych modlitwą i ofiarą, do czego wzywa papieskie orędzie na tegoroczny Dzień Misyjny, które pozostawił nam zmarły Jan Paweł II. Z naszych społeczności wywodzą się księża, zakonnicy i osoby świeckie, którzy swoje powołanie realizują wśród pogan czy ludzi nowo ochrzczonych na wszystkich kontynentach. Te powołania to również owoc modlitwy całego Kościoła, każdego z nas.

Kościół potrzebuje świadków


Wypełnianie misyjnego posłannictwa Kościoła, nakazu pozostawionego mu przez samego Chrystusa, możliwe jest również bez konieczności wyjazdu do dalekiej Afryki czy Azji. W działalność misyjną i ewangelizacyjną możemy i powinniśmy włączyć się osobiście. Nasze życie jest bowiem świadectwem dla stykających się z nami ludzi, nie mniejszym niż nauki głoszone przez misjonarzy w Zambii. Tylko czy tak jest rzeczywiście? Czy "wszyscy poznają, żeście uczniami moimi" (J 13, 35)?
- Kraje europejskie, które nazywa się tradycyjnie "chrześcijańskimi", są często bardzo słabe pod względem religijnym - mówi ks. Waldemar Szlachetka, odpowiedzialny za Szkołę Nowej Ewangelizacji w archidiecezji poznańskiej. - Dlatego potrzebna jest ewangelizacja, czyli głoszenie Chrystusa nie tylko ludziom nieznającym Go, ale też takim, którzy od Niego odeszli lub potrzebują umocnienia i pogłębienia swojej wiary. Na tym również skupia się działalność Szkół Nowej Ewangelizacji - nowej, ponieważ na nowo głosimy Chrystusa ludziom, którzy już zostali ochrzczeni. Powtórna, nowa ewangelizacja, na którą zwracał uwagę zmarły Papież, ma na nowo pobudzić w tych krajach ducha wiary. Jest to wyzwanie chyba równie poważne, jak działalność misyjna Kościoła w krajach, gdzie Dobra Nowina nigdy nie dotarła.
- Każdy ochrzczony, mający żywą wiarę i zachowujący więź z Bogiem, powinien własnym życiem, w swoim środowisku rodzinnym i zawodowym, dawać świadectwo tej wiary i przynależności do Chrystusa, dzielić się tym doświadczeniem - przypomina tak często zapominaną przez nas prawdę ks. Szlachetka. - Wiara i religijność nie są bowiem, jak wielokrotnie podkreślał to Jan Paweł II, tylko moimi prywatnymi sprawami; nie mogę tej łaski zatrzymać tylko dla siebie. Każdego z nas posyła Chrystus z zadaniem głoszenia Ewangelii wśród braci i sióstr, którzy zagubili dar wiary. W ewangelizacji drugiego człowieka ma przede wszystkim pociągać nasz sposób życia, moralna postawa, autentyczność. Potrzeba ludzi świeckich, dobrze przygotowanych do posług ewangelizacyjnych. Zadań jest wiele. Mogą oni zarówno indywidualnie czy też w zespole prowadzić człowieka do wiary, jak też angażować się w katechizację osób dorosłych, poprzez organizowanie rozmaitych rekolekcji, kursów, konferencji w celu umacniania i pogłębiania ich wiary. Formację, opartą na ołtarzu Słowa (biblijnym), jak i na ołtarzu Eucharystii, promują właśnie Szkoły Nowej Ewangelizacji.

Wspierając misje


Ofiarując na dzieła misyjne modlitwę czy datki finansowe, tak bardzo przecież potrzebne, udzielmy im również osobistego wsparcia. To od naszego życia będącego świadectwem bądź zaprzeczeniem sensowności i wartości chrześcijaństwa zależy dużo więcej, niż moglibyśmy się spodziewać. Ilu ludzi zastanowi się nad źródłem naszych moralnych wyborów? Ilu spojrzy z ukrytym podziwem? W ilu z nich będzie to pierwszy krok do nawrócenia? Również przyszli kapłani wychowują się w społeczeństwie, które my tworzymy. Jeśli zabraknie nam wiary i odwagi jej głoszenia, od kogo dowiedzą się, że warto poświęcić życie dla Chrystusa? Wybiorą inną drogę, a do posługi w naszych świątyniach trzeba będzie zaangażować misjonarzy z dalekich krajów.

Światowy Dzień Misyjny to okoliczność sprzyjająca uświadomieniu sobie pilnej potrzeby uczestnictwa w misji ewangelizacyjnej, w którą zaangażowane są wspólnoty lokalne oraz rozliczne instytucje kościelne, a zwłaszcza Papieskie Dzieła Misyjne i instytuty misyjne. Misja ta, oprócz modlitwy i ofiary, potrzebuje konkretnego wsparcia materialnego.

z Orędzia Jana Pawła II
na Światowy Dzień Misyjny 2005 roku


Eucharystia nosi znamię powszechności i w sposób sakramentalny zapowiada, co nastąpi, gdy wszyscy, którzy uczestniczą w ludzkiej naturze, odnowieni w Chrystusie przez Ducha Świętego, będą mogli, oglądając chwałę Bożą, zgodnie powiedzieć: "Ojcze nasz". Toteż Eucharystia, pozwalając zrozumieć w całej pełni sens misji, skłania każdego wierzącego, a szczególnie misjonarzy, by byli "chlebem łamanym za życie świata".

z Orędzia Jana Pawła II
na Światowy Dzień Misyjny 2005 roku

Jeśli naszym pokarmem jest Ciało i Krew ukrzyżowanego i zmartwychwstałego Pana, nie możemy zatrzymywać tego daru tylko dla siebie. Przeciwnie, należy się nim dzielić. Z gorącej miłości do Chrystusa rodzi się odważne głoszenie Chrystusa.

z Orędzia Jana Pawła II
na Światowy Dzień Misyjny 2005 roku


Apostolstwo - uczestnictwo w zbawczym posłannictwie Chrystusa. Nie tylko głoszenie Ewangelii, ale również całe zbawcze pośrednictwo (m.in. udzielanie sakramentów), do którego powołany jest przez Chrystusa Kościół.
Ewangelizacja - wszelka działalność, poprzez którą głosi się Dobrą Nowinę o zbawieniu zarówno niechrześcijanom, jak i ochrzczonym. Jej celem jest wzbudzenie wiary, jej umocnienie bądź rozwój.
Misje - głoszenie Ewangelii, przekazywanie Objawienia Bożego wszystkim ludom i narodom nieznającym nauki Chrystusa, związane również z tworzeniem wśród nich struktur Kościoła.
W każdym przypadku istotne jest dawanie świadectwa swoim życiem, zgodnym z nauką Chrystusa, kształtowanie świata i społeczeństwa według ducha Bożego. Jest to możliwe tylko wtedy, gdy nasza wiara jest głęboka i mocno zakorzeniona w życiu sakramentalnym.

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki