W sobotę 13 września rozegrane zostaną zawody strzeleckie o tytuł króla kurkowego RP. A potem, zgodnie z obyczajem, w strzelaniu do tzw. tarczy charytatywnej powinien uczestniczyć każdy z braci. Zebrane przy tej okazji pieniądze, minimum...
W sobotę 13 września rozegrane zostaną zawody strzeleckie o tytuł króla kurkowego RP. A potem, zgodnie z obyczajem, w strzelaniu do tzw. tarczy charytatywnej powinien uczestniczyć każdy z braci. Zebrane przy tej okazji pieniądze, minimum pięć tysięcy złotych, zostaną przeznaczone na cele charytatywne. Konfraternia pniewska, jako organizator turnieju, określiła już cel: będzie nim świetlica prowadzona w tym mieście pod patronatem Caritas.
Przed intronizacją
W niedzielę bracia zgromadzą się w kościele św. Jana Chrzciciela, gdzie o godz. 9.30 bp Grzegorz Balcerek, w koncelebrze z kapelanami bractw kurkowych, odprawi uroczystą Mszę Koronacyjną. Podczas niej nastąpi intronizacja nowego króla kurkowego RP, który otrzyma insygnia władzy, a także zostanie poświęcony sztandar bractwa pniewskiego, które istnieje już od 1698 r.
Natomiast po Mszy św. uczestnicy przejdą na Rynek w Pniewach, skąd udadzą się do sarkofagu z relikwiami św. Urszuli Ledóchowskiej - ona także należała do bractwa kurkowego! - aby złożyć wota. Jak przewiduje gospodarz parafii ks. kan. Zbigniew Kuźnicki, w Kongresie weźmie udział kilkuset delegatów z całej Polski, a także delegacje kilku niemieckich bractw kurkowych.
A w Europie Rybacki królem został!
Pod koniec sierpnia br., w austriackiej miejscowości Vöklabruck odbyły się zmagania blisko dwustu europejskich bractw kurkowych i strzeleckich, w celu wyłonienia Króla Kurkowego Starego Kontynentu. Takie turnieje organizowane są co dwa lata, a w obecnym Polskę reprezentowali bracia, którzy w dziejach Zjednoczenia Kurkowych Bractw Strzeleckich RP byli już królami.
I oto po raz pierwszy w historii europejskim królem kurkowym został Polak, Roman Rybacki z Rawickiego Bractwa Kurkowego, który w 1991 r. był królem kurkowym RP. Tytuł wywalczył po zaciętej walce i do czasu kolejnego turnieju w Luksemburgu to właśnie on będzie sprawował w Europie rządy. Europejskie Stowarzyszenie Historycznych Bractw Strzeleckich zrzesza aż sześć milionów członków, skupionych w niespełna trzech tysiącach organizacji strzeleckich z dwunastu państw naszego kontynentu.
Z dziejów bractw kurkowych
Bractwa kurkowe wywodzą się z zachodnioeuropejskiej tradycji podtrzymywania obronności miast. W Polsce największy ich rozkwit miał miejsce w czasach zygmuntowskich, a potem za panowania Wazów. Najstarszym z nich jest bractwo poznańskie założone w połowie XIII w.
Na ocalałych do naszych czasów fragmentach murów miejskich zachowały się jeszcze herby, świadczące o tym który cech bronił tej części umocnień. W średniowieczu mieszczanie skupiali się bowiem w gildiach, czyli cechach rzemieślniczych, z których każdy miał wyznaczony do obrony swój odcinek murów. Cechy utrzymywały je własnym kosztem, a w razie potrzeby - broniły przed najeźdźcą. Z tej przyczyny zaczęły powstawać bractwa służące ćwiczeniu się w celnym strzelaniu z łuków, a później z rusznic. Królowie, uznając pożyteczność owych bractw dla obronności kraju, potwierdzali ich ustawy i nadawali im przywileje.
Każdego roku, zazwyczaj w poniedziałek po oktawie Bożego Ciała, strzelcy udawali się do kościoła, a po Mszy św. wyruszali na strzelnicę - zwaną z niemieckiego celstatem - gdzie przez kilka dni strzelali do ptaka albo do tarczy z wyobrażeniem kurka, czyli koguta. Kto ustrzelił środek kurka, zostawał na cały rok królem i w jego domu składano insygnia "królewskie". On sam był wolny od płacenia ceł i podatków. Ostatnim królem kurkowym w Polsce przedrozbiorowej został w 1793 r. pasztetnik, niejaki Stanisław Piątkowski. Powiadano więc, jak podaje Zygmunt Gloger: "Stanisław Poniatowski, ostatni król polski/ Stanisław Piątkowski, ostatni król kurkowy".
Członkami bractw mogli być tylko mieszczanie o nienagannej postawie moralnej i wysokiej pozycji społecznej. Wywodzili się oni z patrycjatu miejskiego, kultywującego podczas turniejów rycerskie zasady współzawodnictwa: karność, odwagę i poświęcenie. Szczególną walecznością miała wyróżniać się konfraternia lwowska, której strzelcy tworzyli swoistą szkołę rycerską dla mieszczan.
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Tylko teraz otrzymujesz czternastodniowy bezpłatny dostęp testowy do serwisu internetowego Przewodnika Katolickiego. Po jego zakończeniu płacisz jedynie 19,90 zł miesięcznie!
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!
Subskrypcja roczna

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.
Koszt rocznej subskrypcji przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!













