Pierwszy dzień w szkole

Wiele dzieci, spotykając się ze szkołą po raz pierwszy, przeżywa bardzo wysoki poziom stresu. Objawem tego mogą być zaburzenia snu, moczenie nocne, napięcie, rozdrażnienie, zaburzenia łaknienia czy stany lękowe. Dlaczego tak się dzieje?



Jednym z najsympatyczniejszych widoków szkolnych jest grono maluchów rozpoczynających właśnie pierwszy dzień nauki. Nowiutkie tornistry lub plecaczki,...
Czyta się kilka minut
Wiele dzieci, spotykając się ze szkołą po raz pierwszy, przeżywa bardzo wysoki poziom stresu. Objawem tego mogą być zaburzenia snu, moczenie nocne, napięcie, rozdrażnienie, zaburzenia łaknienia czy stany lękowe. Dlaczego tak się dzieje?

Jednym z najsympatyczniejszych widoków szkolnych jest grono maluchów rozpoczynających właśnie pierwszy dzień nauki. Nowiutkie tornistry lub plecaczki, błyszczące oczy, nieśmiałe uśmiechy. Gdzieniegdzie widać zajęte sobą przyjaciółki z podwórka i dzieci niepewnie spoglądające na wychowawczynię. Można również ujrzeć szlochające rozpaczliwie dziecko, które nie chce puścić mamy lub chłopca ukradkiem kopiącego stojących w pobliżu kolegów.

Dojrzałość szkolna

Według badań psychologicznych (Przetacznik-Gierowska i Makiełło-Jarża), dziecko jest zdolne do podjęcia nauki szkolnej, gdy spełni kilka warunków: Musi być dostatecznie rozwinięte fizycznie i ruchowo, zwłaszcza jeśli chodzi o precyzyjne posługiwanie się palcami i dłońmi. Maluch mający problemy z tworzeniem czytelnych rysunków będzie miał problemy z nauką pisania; Dziecko musi mieć dobrą orientację w otoczeniu, posiadać pewien zakres wiedzy ogólnej o świecie, a także na tyle rozwinięte zdolności komunikacyjne, by móc zrozumiale rozmawiać z ludźmi; Dziecko nadające się do szkoły potrafi zaplanować czynność i wykonać ją do końca. Mniejsze dzieci mogą np. powiedzieć: "zbuduję wieżę", ale w trakcie budowy zmienić ją w niski domek, "bo tak wyszło"; Rozpoczynające naukę szkolną dziecko jest na tyle rozwinięte społecznie, by zgodnie i przyjaźnie współdziałać z rówieśnikami, liczyć się z chęciami innych ludzi oraz wykonywać polecenia wydawane przez dorosłych całej grupie dzieci; Ostatnim warunkiem jest, aby dziecko było na tyle dojrzałe emocjonalnie, by potrafiło rozstać się z rodzicami na czas nauki i kontrolować swoje emocje, by nie wyrażać ich zbyt gwałtownie.

Pierwsze trzy warunki w przypadku przeciętnie rozwijających się dzieci są spełnione już w wieku sześciu lat. Gorzej z dojrzałością społeczną i emocjonalną, gdyż bardzo mocno zależą one od wychowania. Umiejętność zgodnego działania w grupie jest dobrze wykształcona u dzieci posiadających rodzeństwo. Niektórzy jedynacy mają problem ze zmianą perspektywy oto świat już nie kręci się wokół nich, lecz zmusza do liczenia się z potrzebami innych. Problemy z emocjami miewają również te dzieci, które cały czas spędzają w towarzystwie jednego z rodziców na przykład niepracującej matki. Bywa więc, że niektóre dzieci przepisowym wieku szkolnym są jeszcze do szkoły nie przygotowane.

Oczywiście, najlepiej jest dziecko przygotować zawczasu do sytuacji bycia wśród innych dzieci, z dala od domu. Dziecko wcześniej posłane do przedszkola nie miewa problemów z przystosowaniem się do szkoły. U mnie w parafii jest przedszkole św. Aniołów Stróżów, działające cztery godziny dziennie. Taki system daje niepracującej matce możliwość swobodnego wykonywania obowiązków domowych, a dziecko uczy się bycia w grupie.

Nie chce być w szkole

Co jednak, gdy stanęliśmy przed faktem dokonanym i nasz maluch odmawia pójścia do szkoły lub od pierwszych chwil sprawia kłopoty? Jeśli dziecko boi się rozstania z rodzicami, postarajcie się, by w klasie usiadł z kimś, kogo już zna, na przykład z placu zabaw. Jeśli natomiast od pierwszych chwil rojbruje, lepiej rozdzielić go od koleżków z podwórza. W obu przypadkach może okazać się konieczna zmiana klasy.

Maluchowi, który źle przeżywa rozstanie, pozwólcie wziąć do szkoły coś znajomego, na przykład ukochanego misia. Odbierajcie punktualnie dziecko ze szkoły wasze spóźnienia mogą wywołać jego panikę. Starajcie się codziennie porozmawiać o przeżytych lekcjach i zawsze pochwalić dziecko, aby podbudować jego motywację do bycia w szkole. Porozmawiajcie też z wychowawczynią. Jej doświadczenie może bardzo pomóc. Jeżeli jednak problemy (rozpaczliwy płacz przy zostawianiu dziecka w szkole, moczenie nocne, nieustanne napięcie, napady złości itp.) utrzymują się, warto skontaktować się z pedagogiem szkolnym lub psychologiem.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 36/2003