Logo Przewdonik Katolicki

Inwazja pyłków

Renata Krzyszkowska
Fot.

Właśnie rozpoczynają się cierpienia kilku milionów Polaków chorujących na katar sienny. W powietrzu pojawiają się olbrzymie ilości najbardziej rozpowszechnionych alergenów - pyłków traw i zbóż. Od lat 80. w całej Europie trzykrotnie wzrosła liczba cierpiących na różnego rodzaju alergie. Dziś na schorzenie to cierpi 30 proc. populacji, w tym co czwarty Europejczyk. Badania wykazują,...

Właśnie rozpoczynają się cierpienia kilku milionów Polaków chorujących na katar sienny. W powietrzu pojawiają się olbrzymie ilości najbardziej rozpowszechnionych alergenów - pyłków traw i zbóż. Od lat 80. w całej Europie trzykrotnie wzrosła liczba cierpiących na różnego rodzaju alergie. Dziś na schorzenie to cierpi 30 proc. populacji, w tym co czwarty Europejczyk. Badania wykazują, że liczba chorych podwaja się co dziesięć lat. Szacuje się, że za kilkanaście lat alergikami będzie połowa mieszkańców Europy.


Katar sienny to sezonowa choroba alergiczna, wywoływana przez pyłki roślin. Od końca lutego do połowy maja pylą drzewa liściaste: olchy, leszczyny i brzozy (stężenie jej pyłków było w tym roku znacznie wyższe niż w latach ubiegłych). Potem przez mniej więcej dwa tygodnie - drzewa iglaste. Pylenie traw i zbóż trwa od początku czerwca do pierwszych dni sierpnia. Od lipca do początku października pylą chwasty. Efekty alergii na pyłki to nieżyt górnych dróg oddechowych: wodnisty katar, swędzenie w nosie, kichanie i kaszel, a także łzawienie oczu. Jeśli katar sienny nie jest właściwie rozpoznany i leczony, staje się częstą przyczyną zapalenia ucha środkowego i zapalenia zatok. Jak twierdzą specjaliści u dzieci z nie leczonym katarem siennym może z czasem rozwinąć się astma bronchitowa.
U dzieci uczulonych na pyłki roślin najczęściej po pewnym czasie pojawia się alergia na owoce i warzywa. Każdy alergen ma tzw. epitop, czyli cząsteczkę, która wiąże się z przeciwciałami. Często są one do siebie bardzo podobne i nasz układ odpornościowy ma kłopoty z ich odróżnieniem. Na przykład pyłki brzozy mają prawie takie same epitopy jak jabłka czy wiśnie, a seler - takie jak marchew. Zupełnie nieoczekiwanie po zjedzeniu uczulającego pokarmu dochodzi do tzw. pokrzywki kontaktowej, czyli drętwienia i obrzęku warg, języka, gardła, a nawet krtani. Pojawić się mogą duszności. Do najcięższych objawów dochodzi po zjedzeniu selera. Większość owoców i warzyw po ugotowaniu nie wywołuje alergii, ale alergeny selera działają nawet po ugotowaniu.
Według jednej z teorii, za zwiększenie częstości występowania alergii odpowiedzialna jest większa niż dawniej dbałość o higienę oraz stosowanie antybiotyków. Nasz układ odpornościowy, nie musząc walczyć z bakteriami, traktuje jak wrogów także substancje nieszkodliwe - jak np. pyłki roślin i mobilizuje wszystkie siły, by je zwalczyć. Tak powstaje stan zapalny.
Na razie alergii nie potrafimy wyleczyć. Dostępnymi dziś lekami można jednak znacznie złagodzić objawy choroby. Tak zwane odczulanie polega na podaniu choremu podskórnie lub doustnie małych dawek alergenu. Tego rodzaju terapia daje dość dobre rezultaty w astmie oskrzelowej, uczuleniu na kurz, pyłki, roztocza i jad owadów oraz w nieżycie nosa wywołanym pyłkami roślin. Najskuteczniejszą terapią nadal jest unikanie alergenów.

Jak chronić się przed pyłkami

- zainstaluj w domu filtry, jonizatory powietrza i nawilżacze
- na spacery wychodź po deszczu
- zamykaj na noc okna, bo największe stężenie pyłków w powietrzu jest między godz. 4 a 5 rano
- mieszkanie wietrz krótko, przy możliwie bezwietrznej pogodzie, najlepiej po deszczu

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki