Katar sienny to sezonowa choroba alergiczna, wywoływana przez pyłki roślin. Od końca lutego do połowy maja pylą drzewa liściaste: olchy, leszczyny i brzozy (stężenie jej pyłków było w tym roku znacznie wyższe niż w latach ubiegłych). Potem przez mniej więcej dwa tygodnie - drzewa iglaste. Pylenie traw i zbóż trwa od początku czerwca do pierwszych dni sierpnia. Od lipca do początku października pylą chwasty. Efekty alergii na pyłki to nieżyt górnych dróg oddechowych: wodnisty katar, swędzenie w nosie, kichanie i kaszel, a także łzawienie oczu. Jeśli katar sienny nie jest właściwie rozpoznany i leczony, staje się częstą przyczyną zapalenia ucha środkowego i zapalenia zatok. Jak twierdzą specjaliści u dzieci z nie leczonym katarem siennym może z czasem rozwinąć się astma bronchitowa.
U dzieci uczulonych na pyłki roślin najczęściej po pewnym czasie pojawia się alergia na owoce i warzywa. Każdy alergen ma tzw. epitop, czyli cząsteczkę, która wiąże się z przeciwciałami. Często są one do siebie bardzo podobne i nasz układ odpornościowy ma kłopoty z ich odróżnieniem. Na przykład pyłki brzozy mają prawie takie same epitopy jak jabłka czy wiśnie, a seler - takie jak marchew. Zupełnie nieoczekiwanie po zjedzeniu uczulającego pokarmu dochodzi do tzw. pokrzywki kontaktowej, czyli drętwienia i obrzęku warg, języka, gardła, a nawet krtani. Pojawić się mogą duszności. Do najcięższych objawów dochodzi po zjedzeniu selera. Większość owoców i warzyw po ugotowaniu nie wywołuje alergii, ale alergeny selera działają nawet po ugotowaniu.
Według jednej z teorii, za zwiększenie częstości występowania alergii odpowiedzialna jest większa niż dawniej dbałość o higienę oraz stosowanie antybiotyków. Nasz układ odpornościowy, nie musząc walczyć z bakteriami, traktuje jak wrogów także substancje nieszkodliwe - jak np. pyłki roślin i mobilizuje wszystkie siły, by je zwalczyć. Tak powstaje stan zapalny.
Na razie alergii nie potrafimy wyleczyć. Dostępnymi dziś lekami można jednak znacznie złagodzić objawy choroby. Tak zwane odczulanie polega na podaniu choremu podskórnie lub doustnie małych dawek alergenu. Tego rodzaju terapia daje dość dobre rezultaty w astmie oskrzelowej, uczuleniu na kurz, pyłki, roztocza i jad owadów oraz w nieżycie nosa wywołanym pyłkami roślin. Najskuteczniejszą terapią nadal jest unikanie alergenów.
- zainstaluj w domu filtry, jonizatory powietrza i nawilżacze
- na spacery wychodź po deszczu
- zamykaj na noc okna, bo największe stężenie pyłków w powietrzu jest między godz. 4 a 5 rano
- mieszkanie wietrz krótko, przy możliwie bezwietrznej pogodzie, najlepiej po deszczu
Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.
Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.









