Prorokowanie

Papież przestrzegał nas przed wojną. Zapowiadał ofiary w ludziach, zniszczenia, wzrost antagonizmów. I stało się tak. Nie posłuchaliśmy Papieża, bo wiedzieliśmy, że nie jest strategiem, lecz nauczycielem pryncypiów, a decyzję o wojnie muszą podjąć kompetentne władze publiczne - do tego zobowiązywał je Katechizm, który jako miarodajny wykład wiary był dla nas bardziej wiążący...
Czyta się kilka minut

Papież przestrzegał nas przed wojną. Zapowiadał ofiary w ludziach, zniszczenia, wzrost antagonizmów. I stało się tak. Nie posłuchaliśmy Papieża, bo wiedzieliśmy, że nie jest strategiem, lecz nauczycielem pryncypiów, a decyzję o wojnie muszą podjąć kompetentne władze publiczne - do tego zobowiązywał je Katechizm, który jako miarodajny wykład wiary był dla nas bardziej wiążący niż liczne i niespójne, niestety, oświadczenia różnych przedstawicieli Kościoła. Papież - mówiliśmy wreszcie - przemawia nie jak mąż stanu, lecz jak prorok. I rzeczywiście tak było.

31 października ub.r. do burmistrza San Giuliano di Puglia we Włoszech zadzwonił proboszcz. W okolicach były niewielkie wstrząsy sejsmiczne. Spodziewano się kolejnych. Prosił, by zamknięto szkołę. "Szkoła jest bezpieczna - usłyszał - spełnia normy". Parę godzin później pod gruzami zginęło 26 dzieci, w tym córka burmistrza. "To były tylko przeczucia, nie można winić burmistrza, spełniał swoje obowiązki" - tłumaczył proboszcz. Jak się później okazało, bezpieczeństwo szkoły zostało ocenione na podstawie przestarzałych map sejsmicznych. Nowe utknęły gdzieś w ministerstwie. Długi szereg małych białych trumien - na ten obraz patrzyła cała Italia, stając wobec tajemnicy ludzkiego losu i tajemnicy prorockiej misji kapłana. "A oni, czy będą słuchać, czy też zaprzestaną - usłyszał niegdyś Ezechiel - przecież będą wiedzieć, że prorok jest wśród nich", że to od Boga przychodzi do nich słowo pocieszenia.

Dziś my stajemy wobec tajemnicy. Myślimy o wojnie, inaczej niż przed trzema tygodniami, inaczej niż kiedykolwiek w przeszłości. Ludzie mojej generacji po raz pierwszy mogą się czuć odpowiedzialni za śmierć innych ludzi. Do wielu z nas przemawiały argumenty tych, którzy przekonywali do wojny sprawiedliwej. Nie my podejmowaliśmy decyzję, ale popieraliśmy ją na tyle, aby teraz czuć się odpowiedzialni za jej konsekwencje, za śmierć innych.

Wchodzimy w mysterium iniquitatis z poczuciem odpowiedzialności. Skala zniszczeń, ilość ofiar przerasta nasze prognozy. Czy Papież tego nie przepowiadał? A przecież nasza postawa wydawała się słuszna, a wojna - sprawiedliwa.

O tajemnicy dziejów, cierpienia i zła uczył nas myśleć Ojciec Święty w ubiegłą środę na audiencji ogólnej, rozważając kantyk proroka Izajasza skierowany do ludu wygnanego. Papież mówił językiem Hioba, "nocy ciemnej", proroka: "wierzący muszą być pewni, że dzieje nie są w rękach fatum, chaosu czy mocy zła; ostatnie słowo należy do Boga sprawiedliwego i potężnego (...) Prorok uświadamia nam, że Bóg nawet wtedy, gdy wydaje się milczeć wobec przemocy, niesprawiedliwości czy każdego innego zła, jakie dotyka ludzi, nie przestaje człowieka kochać i przychodzi mu z pomocą zawsze, gdy on zwraca się do Niego z ufnością".

Posłuchamy, też nie, wiemy, czyje to słowa.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 15/2003