Wiara szkołą zaufania

Mk 13, 24–32
Lecz o dniu owym
lub godzinie nikt nie wie
Czyta się kilka minut
il. Agnieszka Robakowska
il. Agnieszka Robakowska

Niektórzy czytają Ewangelię, tropiąc w niej znaki i zapowiedzi końca świata. Wypatrują apokalipsy i starają się przewidzieć, kiedy ona nadejdzie. Karmią wyobraźnię przerażającymi wizjami i głoszą przyjście Pana, które będzie owiane grozą. Owi prorocy końca świata nie głoszą jednak królestwa Boga, ale lęk przed nim. Nie zwracają uwagi na Tego, który przychodzi, ale na towarzyszące Jego przyjściu znaki. Sieją strach, nie nadzieję.
Z kilku powodów można powiedzieć, że są prorokami fałszywymi. Najpierw dlatego, że sam Jezus mówi, iż nikt nie zna dnia ani godziny powtórnego przyjścia Syna Człowieczego. Jeśli ani aniołowie w niebie, ani Syn tego nie wiedzą, to w jaki sposób mają się o tym dowiedzieć zwykli ludzie? Żyjemy z czasach, które nie znoszą tajemnicy. Kult ludzkiego poznania doprowadza do tego, że nie tolerujemy rzeczy i spraw, które są przed nami ukryte. Wyczuwamy w nich albo fałsz, albo źródło lęku. Brakuje nam pokory odkrywców, którzy mają świadomość, że tajemnice świata odsłaniają się przed nimi tylko częściowo, że całkowite poznanie nie jest możliwe. Tymczasem my wciąż podejmujemy próby odarcia życia z jego tajemnic, począwszy od pisemek plotkarskich, dla których nie ma tematów tabu, przez domaganie się publicznych wyznań i spowiedzi od znanych ludzi lub też ich tendencje do sprzedawania światu własnych historii, aż po upartą chęć zamiany wiary w wiedzę.
Mądrość jednak nie polega na zdobywaniu wszystkich wyjaśnień, które często zresztą kończy się na manipulacji faktami, by potwierdzić własne wizje i poglądy. Prawdziwa mądrość polega na uszanowaniu tajemnicy i akceptacji pytań, na które w ziemskim życiu nie uzyskamy odpowiedzi. Jezus nie odpowiadał na wszystkie ludzkie pytania, tylko konsekwentnie zwracał uwagę na to, że Bóg jest odpowiedzią. To jednak nie znaczy, że wiara dostarcza nam wszelkich racjonalnych wyjaśnień spraw, z którymi nie potrafimy się pogodzić. Bóg jest odpowiedzią, bo jest Miłością. Wiara nie jest drogą zdobywania wiedzy, ale szkołą zaufania. Kto z nas potrafi przekonująco wyjaśnić, dlaczego cierpią i umierają niewinni, dlaczego Bóg milczy, gdy dzieje się niesprawiedliwość i krzywda? Są takie sprawy, przed którymi możemy tylko schylić głowy w milczeniu i zaakceptować, że nie znamy odpowiedzi. Są takie sprawy, w których jedyną odpowiedzią jest zaufanie Miłości.
Inną kwestią jest pytanie o apokalipsę. We wspaniałym wierszu Piosenka o końcu świata Czesław Miłosz dzieli się swoją wizją końca, który nadchodzi niepostrzeżenie i właściwie wciąż się dzieje. To bardzo mądre przeczucie poety każe nam zastanowić się nad różnymi końcami naszych światów. Nad marzeniami i planami, które legły w gruzach. Nad zawiedzionymi nadziejami, pogruchotanymi miłościami. Nad poglądami, które nie wytrzymały próby wydarzeń i spotkań z innymi. Nad tajemnicami choroby, bezradności, odchodzenia. To są te momenty, kiedy objawia się Bóg i przychodzi ze swoją miłością. Wszystko, co rozwiało się boleśnie w pył, staje się nieważne wobec tej miłości. To prawda, że są to sytuacje próby, cierpienia, samotności. Jednak często właśnie wtedy możemy doświadczyć pokoju, który przynosi On sam, gromadząc nas przy Sobie, przygarniając do swojego Serca.
Kiedy myślimy o tych końcach świata, kiedy upadają gwiazdy naszego życia, nasze autorytety i ludzkie miłości, warto zobaczyć jeszcze i to, że Bóg wkracza w nasz świat z inną mocą i chwałą niż ta, którą przypisuje Mu ludzka logika i wyobraźnia. Stwórca umiłował sobie to, co słabe i kruche, niepozorne i niewiele znaczące. Jego moc objawia się nie w sile żywiołów, ale w bezradności słabego człowieka. Jego chwały nie musi opromieniać blask słońca i księżyca. Ona kryje się w budzącym się do życia drzewie figowym, które wypuszcza liście. Apokalipsa to nie zniszczenie, trwoga i śmierć. To nadzieja, miłość i życie.
 

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 46/2024