Nadal groźne prątki

Rozmowa z doktor medycyny Małgorzatą Kołaczkowską.



Gruźlica kojarzy nam się z bardzo odległą przeszłością. Tymczasem okazuje się, że w dalszym ciągu choroba ta uważana jest za jednego z największych zabójców spośród wszystkich chorób zakaźnych.



- Nie wiem, czy o gruźlicy można mówić jako o największym zabójcy, ale na pewno gruźlica jest jednym z największych wyzwań...
Czyta się kilka minut
Rozmowa z doktor medycyny Małgorzatą Kołaczkowską.

Gruźlica kojarzy nam się z bardzo odległą przeszłością. Tymczasem okazuje się, że w dalszym ciągu choroba ta uważana jest za jednego z największych zabójców spośród wszystkich chorób zakaźnych.

- Nie wiem, czy o gruźlicy można mówić jako o największym zabójcy, ale na pewno gruźlica jest jednym z największych wyzwań w zakresie chorób zakaźnych. Statystyczne wskaźniki są co prawda coraz niższe, ale to nie odzwierciedla istoty problemu, który związany jest z samym procesem gruźliczym występującym u człowieka.

Wspomniała Pani, że wskaźniki statystyczne są coraz niższe, natomiast media podają informacje, że gruźlica niestety coraz częściej atakuje dzieci i młodzież, niekoniecznie pochodzące z zaniedbanych środowisk.

- Rzeczywiście tak jest, zauważamy większą zachorowalność na gruźlicę u dzieci i młodzieży. Zwiększyła się częstość występowania gruźlicy węzłów chłonnych, ale trwogę budzi prątkująca gruźlica płuc w tej grupie chorych. O zwiększonym zagrożeniu gruźlicą dzieci i młodzieży świadczą coraz częstsze wysokie odczyny tuberkulinowe, co jest podstawą do stwierdzenia aktualnego zakażenia prątkami gruźlicy.

Co według Pani obecnie sprzyja takiemu gwałtownemu nawrotowi tej choroby?

- U dzieci i młodzieży rozwijaniu się gruźlicy na pewno sprzyjają kontakty z osobami już chorymi, zwłaszcza wydalającymi prątki, poszerzająca się bieda rodzin, a co za nią idzie, złe odżywianie się. U dorosłych dochodzi jeszcze nieustanny stres, bezrobocie, palenie papierosów, przebywanie w dużych skupiskach ludzi oraz szereg chorób współistniejących.

Pani doktor, ale skoro starsze pokolenie było, a młodsze jest poddawane systematycznemu szczepieniu przeciw gruźlicy, to dlaczego choroba ta w dalszym ciągu skutecznie atakuje?

- Myślę, że odpowiedź jest częściowo zawarta w poprzednim pytaniu. Ponadto sytuacja epidemiologiczna Polski w zakresie zapadalności na gruźlicę, pomimo zdecydowanej poprawy w ostatnich latach, jest nadal zła w porównaniu z krajami wysoko rozwiniętymi. W połączeniu z wieloma czynnikami ryzyka możliwość zachorowania jest ciągle wysoka.

Ponieważ często zdarzają się przypadki, że gruźlica w początkowym stadium przebiega bezobjawowo, to jakiego typu symptomy powinny nas zaniepokoić?

- Gruźlica jest nadal groźną chorobą ponieważ początek może być bardzo podstępny, a objawy niecharakterystyczne. Mogą występować, ale nie muszą, stany podgorączkowe, w zaawansowanym stadium wysoka temperatura, chudnięcie, brak apetytu, ogólne osłabienie, poty nocne, duszność, kaszel czy krwioplucie.

Pragnę tu uczulić lekarzy pierwszego kontaktu na konieczność wykonywania badania radiologicznego klatki piersiowej przy tak bardzo niespecyficznym obrazie klinicznym. Pozwoli to uniknąć nie tylko zbyt późnego wykrycia gruźlicy płuc, ale także procesu nowotworowego, zwłaszcza u palaczy tytoniu. Gruźlica bowiem w blisko osiemdziesięciu procentach wykrywana jest przypadkowo, na podstawie objawów klinicznych.

Wobec tego, czy obecne tak nietypowe objawy gruźlicy świadczą o mutacji prątka?

- Obecnie mamy coraz częściej do czynienia z prątkami gruźlicy o zwiększonej zjadliwości, często opornymi na leki przeciwprątkowe. Ponadto odporność immunologiczna współczesnego człowieka jest zupełnie inna niż odporność człowieka z XIX czy początków XX wieku, stąd objawy choroby mogą mieć nietypowy charakter.

Czy są choroby, które mogą stanowić pewien czynnik ryzyka dla gruźlicy?

- Istnieje wiele czynników ryzyka zachorowania na gruźlicę. Zachorowaniu sprzyjają zwłaszcza choroby obniżające odporność komórkową organizmu, jak: AIDS, cukrzyca, nowotwory, przewlekłe choroby nerek, alkoholizm. Zakażenie wirusem HIV zwiększa możliwość zachorowania na gruźlicę w 30-50 procentach. Szczególną opieką powinny być objęte także osoby starsze oraz kobiety w ciąży.

Gruźlica dwa razy częściej atakuje mężczyzn niż kobiety. Co jest tego powodem?

- Uważam, że przede wszystkim palenie tytoniu. Mężczyźni palą znacznie częściej i wypalają większe ilości papierosów. Często spalają do dwóch paczek papierosów dziennie i to powoduje, co już wcześniej powiedziałam, zachwianie fizjologicznej ochrony układu oddechowego przed zakażeniem bakteriami, między innymi prątkami Kocha.

Czy w każdym przypadku wniknięcie prątków do organizmu jest równoznaczne z zakażeniem, a w dalszej konsekwencji z zachorowaniem na gruźlicę?

- Moment wniknięcia prątków do organizmu jest równoznaczny z zakażeniem, natomiast niekoniecznie musi nastąpić rozwój choroby. Miernikiem zakażenia jest konwersja odczynu tuberkulinowego - odczyn ujemny staje się dodatni. Temu właśnie służą obowiązkowe szczepienia BCG, kiedy osoba zakażona prątkami BCG o osłabionej zjadliwości staje się odporna na gruźlicę.

Przeciętnemu człowiekowi znana jest przede wszystkim ta postać gruźlicy, która atakuje układ oddechowy. Z naszej dotychczasowej rozmowy wynika, że gruźlica atakuje także węzły chłonne. Jakie jeszcze inne narządy potrafi zaatakować ta choroba?

- Prątek gruźlicy może zaatakować każdy narząd. Mówimy wówczas o gruźlicy pozapłucnej. Najczęściej mamy do czynienia z gruźlicą układu moczowo-płciowego, układu kostno-stawowego oraz obwodowych węzłów chłonnych.

Wiemy już, że aby uniknąć zarażenia się gruźlicą metodą kropelkową, mamy omijać duże skupiska ludności. W jaki inny sposób można zarazić się jeszcze tą chorobą?

- Gruźlicą można zarazić się także poprzez kontakt skórny, co dotyczy najczęściej rzeźników i weterynarzy oraz drogą pokarmową. Ta forma zakażenia występuje najczęściej u osób pijących nie przegotowane mleko pochodzące od zakażonych gruźlicą krów. Zagrożenie stanowi także spożywanie mięsa zwierząt chorych na gruźlicę. Warto wiedzieć, że prątki Kocha giną podczas gotowania.

Głównym ratunkiem w walce z prątkami gruźlicy jest skuteczna profilaktyka - na czym powinna ona polegać?

- Zapobieganie gruźlicy jest najważniejszym elementem światowych programów zwalczania choroby. Najlepszymi metodami zapobiegania tzw. swoistego są obowiązkowe szczepienia BCG oraz unieszkodliwienie prątków, które mogą bytować w "zdrowym" organizmie, nie dając objawów choroby, poprzez leczenie zapobiegawcze, czyli chemioprofilaktykę. Trzeba podkreślić, że najlepszą metodą eliminującą źródło zakażenia jest leczenie przeciwprątkowe osób chorych na gruźlicę. Profilaktyka to również higieniczny tryb życia, niepalenie papierosów, unikanie kontaktów z osobami prątkującymi, prawidłowe żywienie. Obowiązkowe szczepienia dzieci przeciw tej chorobie oraz trwające przez wiele lat okresowe badania radiofotograficzne przyczyniły się do opanowania tej choroby w naszym kraju.

Podobno w przyszłości zwalczanie gruźlicy ma się odbywać za pomocą terapii genowej.

- Próby terapii genowej są podejmowane w krajach Afryki, gdzie trwa ciężka walka z podwójnym zakażeniem: AIDS oraz gruźlicą. W Polsce tego rodzaju terapia istnieje tylko w zakresie badań naukowych.

Stwierdziła Pani, że coraz częściej mamy do czynienia z prątkami gruźlicy o zwiększonej zjadliwości, często opornymi na leki przeciwprątkowe. Brzmi to dość niepokojąco.

- Rzeczywiście, czasem stwierdzamy brak postępów w leczeniu gruźlicy, a po 8-10 tygodniach badań bakteriologicznych okazuje się, że choroba jest spowodowana prątkami, na które nie działają podstawowe leki przeciwprątkowe. Na szczęście takie sytuacje występują względnie rzadko, choć częściej niż przed pięcioma czy dziesięcioma laty. Można się zastanowić, co jest tego przyczyną? Zmienił się zapewne profil osób chorujących na gruźlicę, jest duży napływ emigrantów, "dzięki którym" trafiają do nas prątki już pierwotnie oporne na leki przeciwprątkowe. Odwiedzają nas osoby często z nie rozpoznaną wcześniej chorobą. Gruźlica może być także wczesnym symptomem AIDS. Ta kwestia nie dotyczy tylko Polski, ale całego świata. Muszę tutaj dodać, że niechlubne czasy PRL-u miały jeden plus, panował w nich "reżim" zapobiegania i leczenia gruźlicy, dzięki czemu mamy dobrze rozwiniętą sieć poradni i szpitali, gdzie prowadzi się leczenie gruźlicy. Dziś więc jesteśmy w dużo lepszej sytuacji niż nasi zachodni sąsiedzi, gdzie gruźlica staje się problemem.

Zachorowanie na gruźlicę kiedyś jednoznacznie kojarzyło się ze śmiercią. Jak obecnie można ocenić uleczalność tej choroby?

- Nowo wykryta i prawidłowo leczona gruźlica jest właściwie w stu procentach uleczalna. To jest dobra wiadomość. Natomiast złą wiadomością jest fakt, iż choroba zbyt późno wykryta może prowadzić do postaci przewlekłej, którą trudno się leczy i może stać się przyczyną śmierci pacjenta. Stąd apel do lekarzy pierwszego kontaktu o zwrócenie uwagi na te nie zawsze typowe objawy choroby. Pamiętajmy, że gruźlicę rozpoznaje się w 80 procentach na podstawie objawów!

Małgorzata Kołaczkowska

- absolwent Akademii Medycznej w Poznaniu,

- adiunkt w Klinice Ftyzjopneumonologii AM w Poznaniu,

- pełni obowiązki kierownika poradni chorób płuc przy Klinice Ftyzjopneumonologii (gdzie leczy się oprócz innych chorób układu oddechowego także gruźlicę),

- autor publikacji krajowych i zagranicznych z zakresu astmy, przewlekłej obturacyjnej choroby płuc, gruźlicy układu oddechowego,

- członek Zarządu Polskiego Towarzystwa Ftyzjopneumonologicznego w Poznaniu,

- członek Zespołu Edukacyjnego Medycyny Praktycznej.

Dziękuję za rozmowę

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 10/2003