Człowiek, istota obdarzona pamięcią i rozumem, ma to do siebie, że nie tylko stara się zapamiętać bieg wydarzeń, ale i je zrozumieć. Stara się zrozumieć to, czego doświadczył i co przeżył, co powoduje niepokój, ciekawi czy sprawia ból. Wychylony ku przyszłości, nieustannie zwraca się w przeszłość, gdyż przeszłość mówi mu, kim jest, skąd się wywodzi i upatruje w niej źródło mądrości, która może go uzbroić na nieznane jutro.
Dwojaki najczęściej robimy użytek z pamięci: chcemy wiedzieć co i dlaczego się wydarzyło, czyli jak drzewiej było, ale też po co się wydarzyło, czyli jaki jest sens historii rozumianej jako ciąg wydarzeń. Poszukiwanie odpowiedzi na te podstawowe, można by powiedzieć, egzystencjalne pytania, trwa, odkąd człowiek doszedł do świadomości samego siebie. Dawno też odpowiedzi te przyjęły postać określonych form literackich. I tak na pytanie co się wydarzyło i jak było odpowiedź okrzepła w formie podań, kronik, reportażu, "historii", zaś odpowiedzi na pytanie o sens wydarzeń rozwidliły się w paletę innych gatunków literackich, spośród których najstarszy jest mit, a najpopularniejsze opowiadanie. Jeśli spytamy o pobudki obu typów pytań, to pierwsze z nich rodzi się z ciekawości, stąd oplata je szereg pytań pomocniczych: kto, kiedy, gdzie, jak, ile razy, w jakiej mierze, z jakim efektem itd. Drugie zaś docieka powiązań i ostatecznych odniesień: czemu dane wydarzenie służy, w jakim celu i z jakimi następstwami.
Niełatwa odpowiedź
W Piśmie Świętym oba typy pytań nieustannie się przewijają. Gdy jednak chodzi o odpowiedź - rzecz znamienna - bardziej rozbudowana jest ta na drugie pytanie; i to często - takie można odnieść wrażenie - kosztem odpowiedzi na pytanie pierwsze. Historia człowieka biblijnego wyrasta ze wspólnego wszystkim podłoża wydarzeń jak drzewo, ale mądrość każe mu kierować wzrok ku konarom i gałęziom, ku kwiatom i owocom. Biblia zawiera elementy kroniki, wyrasta z mających niegdyś miejsce wydarzeń, wszak zawiera przede wszystkim refleksję nad ich doniosłością i celowością, czyli nad ich definitywnym sensem.
Dlaczego tak się dzieje? Dlaczego Biblia nie nagina się, jak inne historie, ku tendencji, aby zaspokajać ludzką ciekawość? Racja tego stanu rzeczy zdaje się być podwójna. Przede wszystkim trzeba pamiętać, że w Biblii podstawową funkcją poszczególnych wydarzeń oraz ich łańcucha, czyli historii, jest ukazywać Boga, dowodzić, że to On jest prawdziwym reżyserem dziejów, że nie ma przypadku, przeznaczenia czy ślepego losu, przeciwnie, wszystko ma wartość, sens i cel przez Boga zamierzony. Biblia ukazuje Boga w pierwszym rzędzie jako Jedynego w swoim gatunku (monoteizm), jako Stwórcę, który powołał wszystko do istnienia z mądrością przewyższającą wszelki umysł. Historia jest jak statek, który Bóg - Sternik nieomylny - prowadzi bezbłędnie po bezkresnym morzu doczesności ku eschatologicznemu przeznaczeniu. W tym świetle wszystko, co się dzieje, wpisuje się w wielki dogmat, którego nazwy wprawdzie w Biblii nie znajdziemy, ale dla którego refleksja teologiczna ukuła trafną nazwę - "historia zbawienia". Zachody i wschody słońca jak gdyby odsłaniają kolejne kotary, wydłużają perspektywę, pomagają coraz lepiej dostrzegać spójność historii, czyli jej sens. Podobne doświadczenie ma z pewnością każdy, kto choćby sporadycznie zastanawia się nad życiem: im dłużej żyje, tym lepiej widzi jak mądrze jest prowadzone jakąś niewidzialną ręką. Według Pisma Świętego historia ma zatem charakter konfesyjny (wyznaje wiarę w Boga Stwórcę i Reżysera) oraz epifanijny (ukazuje główne nurty Jego zbawczego zamysłu, objawia Go jako Miłość).
Po wtóre zaś położenie przez Biblię nacisku bardziej na pytanie po co niż co i jak, również niesie określone następstwa: nie zaspokaja ciekawości, przeciwnie, każe zgłębiać misteryjną stronę wydarzeń, tę właśnie, która ukazuje dyskretne działanie Boga w świecie. Aby zilustrować różnicę pomiędzy tymi dwoma założeniami, wystarczy zdać sobie sprawę, co robimy z dziennikiem, który powiedział, co się wydarzyło wczoraj, np. jaki był wynik meczu piłki czy hokeja. Po przeczytaniu odkładamy go i czekamy na następny numer. Tymczasem teksty, które wprowadzają nas w świat znaczenia wydarzeń, ludzkich losów, w krąg symboli, prawd i wartości ponadczasowych, towarzyszą nam ciągle, wracamy do nich, czytamy stronę, dwie, dając im prowadzić naszą myśl jakby za rękę. Doświadczamy przy tym wewnętrznego pokoju, uciszenia. Refleksja nad misteryjnym wymiarem historii wciąga coraz głębiej. Niedopowiedziane staje się jak melodia fal oceanu czy widok rozgwieżdżonego nieba. Ciekawość każe oglądać się ciągle za czymś nowym, odsłania nienasyconość serca, skupia uwagę na sensacyjnej stronie wydarzenia (na tym dzienniki określonego profilu zbijają fortuny!), natomiast refleksyjna strona naszej jaźni chętniej skupia wzrok na owej misteryjnej stronie rzeczywistości, pomaga kojarzyć fakty nieraz odległe w czasie i przestrzeni w związek przyczynowo-skutkowy, wydobywa rysunek, którego głębia często zdumiewa, a nawet zachwyca. Szczególną wartością Biblii jako tekstu jest właśnie to jej dynamiczne, a nie statyczne odniesienie do człowieka, do jego psychiki i ducha.
Cel ponadczasowy
Wśród licznych celów, jakie da się w Piśmie Świętym dostrzec i określić, jest więc i ten, z pewnością jeden z pierwszorzędnych - pomóc czytać rzeczywistość nam współczesną. Należy oczywiście pamiętać o religijnym i nadprzyrodzonym charakterze Biblii, ale też nie wolno zapominać o jej dydaktycznym przeznaczeniu. Opowiadania biblijne chcą służyć temu właśnie: skierowują uwagę odbiorcy przede wszystkim na misteryjną stronę opisywanych wydarzeń, a dopiero w jakiejś dalszej kolejności pełnią sprawozdawczą funkcję. Taka lektura Pisma nie tylko będzie zgodna z intencją jej autorów, z jego charakterem, ale stanie się też źródłem ubogacającego doświadczenia duchowego, a także przygody intelektualnej.
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Zyskaj codzienny dostęp do wartościowych treści, które pomagają lepiej rozumieć świat, wiarę i współczesne wydarzenia — gdziekolwiek jesteś i kiedy tylko chcesz.
Co otrzymujesz w subskrypcji?
- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów
- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym
- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej
- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online
- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży
- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF
Wypróbuj bez ryzyka
Rozpocznij od 14 dni bezpłatnego dostępu i sprawdź wszystkie możliwości serwisu.
Po okresie próbnym subskrypcja kosztuje tylko 19,90 zł miesięcznie.
↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.
Subskrypcja roczna

Wybierz dostęp na cały rok i korzystaj z pełni treści w najlepszej cenie — bez przerw i bez ograniczeń.
Co otrzymujesz w subskrypcji?
- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów
- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym
- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej
- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online
- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży
- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF
Najlepsza cena
Wybierając płatność roczną z góry, otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł względem rozliczenia miesięcznego.
- Standardowy koszt w skali roku (płatność miesięczna): 239 zł
- Cena po rabacie przy płatności z góry: 173 zł
↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.













