Milczy pan Rywin. No, prawie milczy, ale jak już zamilknie, to skutecznie i wymownie....
Zapanowała moda na milczenie. Milczy pan premier Kołodko, szykując nową niespodziankę dla podatników, dla gospodarki, dla rządu. Znając dotychczasowe pomysły pana premiera, które nie były otoczone taką tajemnicą i sekretnością, można jedynie aż jęczeć… w oczekiwaniu na skalę zaskoczenia.
Milczy pan Rywin. No, prawie milczy, ale jak już zamilknie, to skutecznie i wymownie. Milczy w majestacie praw mu przysługujących. Milczy wytwornie. Zresztą, moim skromnym zdaniem, w dobrym stylu i z pożytkiem dla słuchających. Jeśli bowiem mówi, a raczej czyta z kartki, to czyni to z niejakim trudem, składając litery w polską mowę. Natomiast, kiedy milczy, czyni to wytwornie.
Na marginesie milczących postaci ze sceny życia politycznego nasuwa się kilka uwag etycznych. Otóż przede wszystkim, w ramach obowiązku mówienia prawdy, szacunku dla prawdy, wyłania się najpierw zagadnienie oceny, iż kłamstwo jest wewnętrznie złe i nie da się usprawiedliwić przez żadne okoliczności. Dlatego jest etycznie absolutnie zakazane. A zarazem pojawia się trudne i kontrowersyjne zagadnienie i zderzenie tego zakazu kłamstwa z prawem człowieka do zachowania w tajemnicy posiadanych przez niego wiadomości. Problem jest poważny i wcale nie teoretyczny.
Etyka pokazuje, że istnieje coś takiego jak sekret czy tajemnica, czyli taka wiadomość, której na mocy moralnego zakazu nie wolno przekazywać innym. Co zatem robić, gdy ktoś domaga się jego ujawnienia? Można stosować tzw. "dwuznaczniki konwencjonalne", czyli stereotypowe zdania, które są grzeczną odmową odpowiedzi. Mówi się także o stosowaniu tzw. "mowy defensywnej", w której istotnym jest uznanie prymatu czynnika dyskrecji nad prawdomównością.
Nie sposób w kilku zdaniach opisać tych teorii. Mają one jednak charakter wyłącznie defensywny, obronny, nie szkalujący drugiego człowieka.
Otóż, co najbardziej zdaje się dyskredytować, moim zdaniem, pana Rywina w jego toku obrony. Jednoznacznemu stwierdzeniu "odmawiam odpowiedzi" na pytania elementarne, dotyczące jego osoby i postępowania, towarzyszyło radykalne oskarżenie wszystkich i każdego, kto stanął na jego drodze. Okazało się, że nie jest aż takim milczkiem…
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Tylko teraz otrzymujesz czternastodniowy bezpłatny dostęp testowy do serwisu internetowego Przewodnika Katolickiego. Po jego zakończeniu płacisz jedynie 19,90 zł miesięcznie!
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!
Subskrypcja roczna

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.
Koszt rocznej subskrypcji przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!













