Mędrcy ze wschodu

Uroczystość Objawienia Pańskiego, jedno z najstarszych świąt chrześcijańskich, przypomina nam Epifanię, czyli trzykrotne objawienie się Chrystusa. Oto bowiem narodzony Zbawiciel odbiera hołd tajemniczych Przybyszów ze Wschodu, po latach podczas chrztu w rzece Jordan głos z Nieba nazywa Go Synem umiłowanym i zstępuje Duch Święty pod postacią gołębicy,...
Czyta się kilka minut

Uroczystość Objawienia Pańskiego, jedno z najstarszych świąt chrześcijańskich, przypomina nam Epifanię, czyli trzykrotne objawienie się Chrystusa. Oto bowiem narodzony Zbawiciel odbiera hołd tajemniczych Przybyszów ze Wschodu, po latach – podczas chrztu w rzece Jordan – głos z Nieba nazywa Go „Synem umiłowanym” i zstępuje Duch Święty pod postacią gołębicy, a wreszcie On sam – w czasie wesela w Kanie Galilejskiej – dokonuje cudu, okazując swoją boską moc. Nasza pobożność szczególnie wyróżniła pierwsze z tych objawień – pokłon Trzech Króli.

Na dobrą sprawę nie wiadomo, czy naprawdę byli monarchami, ilu ich było i skąd przybyli. Ale ich obecność w stajence betlejemskiej: intelektualistów obok prostaczków, możnych tego świata obok pastuszków, gojów obok Żydów, jest i tak wymownym świadectwem o Dzieciątku. Skoro bowiem oddali Mu hołd – a więc, zgodnie ze wschodnim zwyczajem, upadli na twarz – rozpoznali w Narodzonym samego Boga.

Tradycja ludowa nazwała ich Kacprem, Melchiorem i Baltazarem; pierwszy miał być Arabem, drugi – Persem, a trzeci – Hindusem. Często jednemu z nich malowano czarne oblicze, jakby pochodził z Afryki. Choć nadawano im także inne imiona, np. Ator, Sator i Paratoras albo Amerius, Apellius i Damascus. Ale mogło być ich więcej niż trzech, choćby dziewięciu, albo nawet dwunastu. I wcale nie musieli być królami egzotycznych państw, tylko magami albo astrologami. A może byli wyznawcami Zaratustry i wyruszyli z dalekiej Persji, prowadzeni przez tajemniczy, świetlisty znak na niebie?

Mieli dożyć sędziwych lat, przyjąć chrzest i bierzmowanie z rąk św. Tomasza Apostoła, a potem – już jako biskupi – głosić Ewangelię aż po męczeńską śmierć. Fryderyk Barbarossa sprowadził ich relikwie w XII w. do Kolonii, gdzie do tej pory cieszą się wielką czcią.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Wybierz dostęp na cały rok i korzystaj z pełni treści w najlepszej cenie — bez przerw i bez ograniczeń.

Co otrzymujesz w subskrypcji?

- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów

- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym

- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej

- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online

- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży

- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF

Najlepsza cena

Wybierając płatność roczną z góry, otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł względem rozliczenia miesięcznego.

- Standardowy koszt w skali roku (płatność miesięczna): 239 zł
- Cena po rabacie przy płatności z góry: 173 zł

↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 1/2003