Logo Przewdonik Katolicki

Mędrcy ze wschodu

Michał Gryczyński
Fot.

Uroczystość Objawienia Pańskiego, jedno z najstarszych świąt chrześcijańskich, przypomina nam Epifanię, czyli trzykrotne objawienie się Chrystusa. Oto bowiem narodzony Zbawiciel odbiera hołd tajemniczych Przybyszów ze Wschodu, po latach podczas chrztu w rzece Jordan głos z Nieba nazywa Go Synem umiłowanym i zstępuje Duch Święty pod postacią gołębicy,...

Uroczystość Objawienia Pańskiego, jedno z najstarszych świąt chrześcijańskich, przypomina nam Epifanię, czyli trzykrotne objawienie się Chrystusa. Oto bowiem narodzony Zbawiciel odbiera hołd tajemniczych Przybyszów ze Wschodu, po latach – podczas chrztu w rzece Jordan – głos z Nieba nazywa Go „Synem umiłowanym” i zstępuje Duch Święty pod postacią gołębicy, a wreszcie On sam – w czasie wesela w Kanie Galilejskiej – dokonuje cudu, okazując swoją boską moc. Nasza pobożność szczególnie wyróżniła pierwsze z tych objawień – pokłon Trzech Króli.
Na dobrą sprawę nie wiadomo, czy naprawdę byli monarchami, ilu ich było i skąd przybyli. Ale ich obecność w stajence betlejemskiej: intelektualistów obok prostaczków, możnych tego świata obok pastuszków, gojów obok Żydów, jest i tak wymownym świadectwem o Dzieciątku. Skoro bowiem oddali Mu hołd – a więc, zgodnie ze wschodnim zwyczajem, upadli na twarz – rozpoznali w Narodzonym samego Boga.
Tradycja ludowa nazwała ich Kacprem, Melchiorem i Baltazarem; pierwszy miał być Arabem, drugi – Persem, a trzeci – Hindusem. Często jednemu z nich malowano czarne oblicze, jakby pochodził z Afryki. Choć nadawano im także inne imiona, np. Ator, Sator i Paratoras albo Amerius, Apellius i Damascus. Ale mogło być ich więcej niż trzech, choćby dziewięciu, albo nawet dwunastu. I wcale nie musieli być królami egzotycznych państw, tylko magami albo astrologami. A może byli wyznawcami Zaratustry i wyruszyli z dalekiej Persji, prowadzeni przez tajemniczy, świetlisty znak na niebie?
Mieli dożyć sędziwych lat, przyjąć chrzest i bierzmowanie z rąk św. Tomasza Apostoła, a potem – już jako biskupi – głosić Ewangelię aż po męczeńską śmierć. Fryderyk Barbarossa sprowadził ich relikwie w XII w. do Kolonii, gdzie do tej pory cieszą się wielką czcią.

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki