Logo Przewdonik Katolicki

Znikający punkt

Renata Krzyszkowska
Fot.

Na jaskrę cierpi na świecie ok. 68 mln ludzi, w Polsce ok. 800 tys. Według szacunkowych danych, tylko około 100 tysięcy Polaków cierpiących na to schorzenie jest pod opieką specjalistów. Reszta nie wie o swojej chorobie, gdyż przebiega ona zwykle bezobjawowo. Nie leczona nieodwracalnie uszkadza nerw wzrokowy. Zdaniem Światowej Organizacji Zdrowia, jaskra jest najczęstszą przyczyną ślepoty...

Na jaskrę cierpi na świecie ok. 68 mln ludzi, w Polsce ok. 800 tys. Według szacunkowych danych, tylko około 100 tysięcy Polaków cierpiących na to schorzenie jest pod opieką specjalistów. Reszta nie wie o swojej chorobie, gdyż przebiega ona zwykle bezobjawowo. Nie leczona nieodwracalnie uszkadza nerw wzrokowy. Zdaniem Światowej Organizacji Zdrowia, jaskra jest najczęstszą przyczyną ślepoty w krajach rozwiniętych.

Wnętrze oka wypełnia tzw. ciało szkliste oraz stale tworząca się ciecz wodnista, która swe ujście znajduje przez kąt przesączania. W wyniku wielu chorób to ujście może zostać zatamowane. Jest to tzw. jaskra z zamkniętym kątem przesączania występująca zwykle w jednym oku. Stanowi ona jedynie 20 proc. wszystkich przypadków tej choroby. Zbyt duża ilość gromadzącego się płynu zwiększa ciśnienie w oku i uciska na nerw wzrokowy. Ostry atak choroby objawia się bólami głowy, nudnościami i wymiotami. Objawy te często są mylone z zatruciem pokarmowym. Leczenie się opóźnia, tymczasem bardzo wysokie ciśnienie może nawet w ciągu kilku dni doprowadzić do całkowitego zaniku nerwu wzrokowego.
– Najczęstszą postacią choroby jest jaskra z otwartym kątem przesączania. Chociaż chory nie ma żadnych dolegliwości, ciśnienie wewnątrz oka narasta powoli i stopniowo niszczy wzrok. Choroba nie leczona powoduje utratę wzroku. Ten rodzaj schorzenia występuje aż u 80 proc. chorych – mówi prof. Krystyna Czechowicz-Janicka, kierownik Kliniki Okulistycznej Centrum Medycznego Kształcenia Podyplomowego w Warszawie. Podejrzewa się, że w tym wypadku choroba ma podłoże genetyczne i dodatkowo powoduje ją skurcz zaatakowanych miażdżycą naczyń krwionośnych. Dlatego zwłaszcza osoby z miażdżycą, zaburzeniami lipidów i niedociśnieniem tętniczym krwi powinny przynajmniej raz na 2 lata poddawać się specjalistycznym badaniom: dna oka, pola widzenia i pomiarom ciśnienia śródgałkowego.

Kuchnia azjatycka


Przyczyna jaskry nie jest dokładnie poznana. Według jednej z teorii, uszkodzenie nerwu wzrokowego może być m.in. skutkiem działania jakiejś substancji neurotoksycznej. Prof. Arthur Neufeld z Uniwersytetu Waszyngtońskiego w St. Loius twierdzi, że chorobę może wywoływać zbyt duże stężenie tlenku azotu w organizmie powodujące niedożywienie nerwu wzrokowego.
Według przeprowadzonych w Japonii najnowszych badań substancją wywołującą chorobę może być glutaminian sodu, znany i często używany dodatek smakowy, m.in. do zup w proszku. Eksperymenty na szczurach wykazały, że u gryzoni na diecie wzbogaconej o dużą dawkę tego środka dochodziło do utraty wzroku. Choć ilość glutaminianu sodu w produktach spożywczych nie przekracza dopuszczalnych norm i powinna być bezpieczna dla zdrowia, to zdaniem naukowców istnieje prawdopodobieństwo, że po wielu latach jej spożywania może negatywnie wpływać na narząd wzroku. Glutaminianu sodu szczególnie dużo dodaje się do potraw w kuchni azjatyckiej. Zdaniem naukowców, ta właśnie substancja może być przyczyną szczególnie częstego występowania jaskry w Azji.

Zaćmienie całkowite


– Nerw wzrokowy przypomina kabel elektryczny zbudowany z wiązki przewodów: jaskra niszczy kolejne jego włókna, powodując powstawanie ubytków w polu widzenia. Są one często niezauważalne, gdyż ostrość widzenia na wprost jest dość długo zachowana. Z czasem pojawia się tzw. widzenie lunetowe, środek widzianego obrazu coraz bardziej się zawęża. Chory często obija się o przedmioty, ale rzadko kojarzy to z jakimś zaburzeniem pola widzenia. Z czasem nerw zostaje całkowicie uszkodzony i zanika nawet widzenie centralne. Nowoczesne urządzenia diagnostyczne, takie jak tomograf laserowy siatkówki HRT lub polarymetr laserowy GDX pozwalają wykryć jaskrę we wczesnym stadium, dzięki temu jej początki udaje się rozpoznać już u bardzo młodych ludzi. W zależności od stopnia zaawansowania i typu choroby jaskrę leczy się za pomocą różnych środków farmakologicznych. U wielu pacjentów konieczne są zabiegi chirurgiczne – mówi prof. Krystyna Czechowicz-Janicka.
Terapia nie naprawi powstałych uszkodzeń nerwu wzrokowego, ale może zapobiec całkowitej ślepocie.

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki